Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Laptop za grosze

Większość powie że to nie możliwe, co najwyżej uszkodzony lub tak stary że nieużywalny. A jednak! W okolicach paruset złotych możemy dostać wiele laptopów których specyfikacje są bardzo zróżnicowane: znajdziemy zarówno procesory Intela (Pentium M, Core Duo, Core 2 Duo) jak i AMD (Sempron i Turion), karty graficzne Intela/ATI/NVIDIA, ekrany od 12 do 17 cali, Lenovo/Dell/HP… Ja skupie się na tej ostatniej firmie.

No okej ale po co się rozpisujesz? Co może mi dać stary laptop czego nie da nowiutki tablet?

Wbrew pozorom dużo:

reklama

  • Możliwość instalacji dowolnego systemu a zazwyczaj dołączany jest już Windows
  • Duży ekran, wygodna klawiatura, napęd DVD
  • Łatwa wymiana i naprawa podzespołów
  • Wytrzymałość
  • Bohaterem dzisiejszego wpisu jest notebook z (dawnej) linii biznesowej HP – Compaq nc6400.

    Jak to wygląda...

    Nie jest źle nawet po ponad 10 latach od premiery.


    • Core Duo T2300 1.66 GHz
    • Intel GMA 945
    • 4 GB RAM
    • Dysk 80 GB
    • Napęd DVD
    • Czytnik linii papilarnych
    • WiFI. BT, IrDA, GSM (miejsce na modem)
    • Gigabit Ethernet[/list]

    • 14,1 calowy ekran 1280x800
    • waga 2,3 kg
    • Cena? Mój egzemplarz kupiłem za w przeliczeniu 150 złotych, na Allegro ceny wahają się od 50 do ponad 300 zł w zależności od stanu. W podobnej cenie jest też wielu krewnych NC6400 lecz stanowczo odradzam wszystkie modele z Pentium M (1 rdzeń, max 2 GB RAM) – są tragicznie wolne. Minimum to Core Duo Intela lub Turion X2 AMD.

      ... i jak to działa

      Na pierwszy ogień poszedł Windows 7, zaskoczył mnie on gotowością do działania wręcz OOTB. Wszystkie sterowniki zostały pobrane z Windows Update i po restarcie mogłem cieszyć się sprzętem gotowym do pracy. Pomimo starego dysku (331 dni pracy) system i zainstalowane aplikacje działały bez zarzutu i nie doświadczyłem ani jednej „zwiechy”. Jednocześnie kilka kart w Firefox (YT, FB), Spotify, LibreOffice... Dopiero uruchamiając nowszą grę widać o ile wydajniejsze są dzisiejsze układy graficzne Intela, GMA nie ma szans.

      Jednak jako że nie posiadam licencji na Windows ostatecznie postanowiłem zainstalować dystrybucję Linuxa a konkretnie Manjaro KDE. Użycie RAM spadło tak jak i temperatury a touchpad zyskał multitouch. Duży plus dla pingwina. Bez zająknięcia działała też Fedora Gnome z Wayland.

      Możliwości rozbudowy

      Zacząć należy od aktualizacji BIOS. Po tej nieskomplikowanej czynności możemy odkręcić parę śrub, zdjąć klawiaturę i już mamy pełen dostęp do wszystkiego (no prawie).

      Procesor ulepszymy maksymalnie do Core 2 Duo T7300 pod socket M. Dwa sloty na RAM DDR2 to max 4GB, istnieją moduły 4GB ale nie wiem czy chipset obsłuży te łącznie 8GB. SATA 1 mocno ograniczy prędkość SSD lecz tak czy siak moim zdaniem warto dla samego zmniejszonego czasu dostępu. Zamiast napędu DVD możemy zainstalować drugi dysk lub.. drugą baterie (HP Multibay). Jak już jesteśmy przy baterii to stanowczo należy ją wymienić, nowa według HP da nam koło 4 godzin pracy. Jak wspomniałem jest miejsce na modem GSM, anteny i slot na kartę SIM są już w laptopie. Ciekawy dodatek to stacja dokująca a raczej stacje bo HP zaprojektowało kilka ich rodzajów, te na Allegro dostaniemy w naprawdę niskiej cenie.

      Podsumowując

      Czy warto? Ja się nie zawiodłem. Za śmieszną kwotę ten sprzęt oferuje bardzo wiele, o wiele więcej niż 10 calowy ekran doczepiony do baterii zwany też tabletem. Serwer domowy, mały laptop do zabierania w podróż, maszyna pod Linux, "konsola" do gier z czasów XP - pomysłów jest wiele. A gdy coś się zepsuje to szybko i tanio to naprawimy zamiast wyrzucać do kosza, ekologicznie :) Miałem go sprzedać a jednak zostanie ze mną na dłużej…
       

sprzęt porady
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze