Podróż sentymentalna miłośnika gier wideo

W tym wpisie chciałbym poruszyć dwa tematy. Będzie to wspomnienie o jednej z moich ulubionych gier na konsolę Super Nintendo Entertainment System lub Super Famicom (zwanej dalej SNES) wzbogacone o przemyślenia gracza dość starej już daty.

Czasem wydaje mi się, że urodziłem się w niewłaściwych czasach. Nie podoba mi się kierunek w którym rozwija się technologia i styl życia. Pewnie stąd bierze się mój sentymentalizm i umiłowanie do rzeczy uważanych za przestarzałe. Tyczy się to zarówno gier, jak i innych moich upodobań.

Idealna mobilna gra Free to Play od EA? — jednak to możliwe

Przeglądając Sklep Play na moim tablecie szukałem czegoś na kolejny nudnawy wieczór. Myślałem, że siedząc na przydługim L4 nadrobię zaległości w grach, lecz jak zwykle: co za dużo to niezdrowo i dość szybko przejadła mi się cyfrowa rozrywka. Ale natrafiłem na coś, co bardzo szybko mnie pochłonęło, jak żadna z gier dedykowanych na platformy mobilne.

Próbowałem wielu klasycznych gier na Androida, jednak żadna mnie jakoś specjalnie nie przyciągnęła. Zabawę z Wściekłymi Ptakami zakończyłem po paru poziomach, najnowszy Asphalt owszem, ładny, bajerancki - fajne sterowanie.