Lightworks na Linuksa coraz bliżej, alfa już 30 października

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Lightworks to obecnie jedyny darmowy system montażu filmów przeznaczony dla profesjonalistów. Oprogramowanie ma za sobą ponad 20 lat tradycji i było wykorzystane przy produkcji wielu kultowych pozycji („Jak zostać królem”, „Waleczne Serce”, „Pulp Fiction”…), a od dwóch lat trwają prace nad udostępnieniem go na wiele platforma na zasadach wolnego oprogramowania w ramach projektu Lightworks Open Source.

Wersja dla Windows dojrzała już do statusu stabilnej, pierwsza wersja eksperymentalna (status alfa) dla Linuksa, po sporym poślizgu, ukaże się już 30 października i początkowo będzie oficjalnie wspierać jedynie Ubuntu 12.04, ale na nadchodzącej wersji 12.10 również nie powinien stwarzać problemów. Czego możemy się spodziewać, pokazuje nagrana w kwietniu prezentacja poniżej:

Wersja podstawowa programu będzie dostępna za darmo, ale profesjonaliści chcący skorzystać z używanych w branży kodeków (Appe ProRes, Avid DNxHD i podobne) będą musieli sięgnąć do portfeli. Opłata jest pobierana jednak dlatego, że EditShare płaci niemałe kwoty za ich licencjonowanie. Ceny jednak nie będą szczególnie wygórowane: 20 funtów, 25 euro lub 30 dolarów za wersję edukacyjną, 40 funtów, 50 euro lub 60 dolarów za licencję komercyjną — jak na profesjonalne oprogramowanie, które „wygrało” kilka Oscarów, nie jest wcale źle. Do tego, jeśli nie mamy potrzeby pracować z materiałami o branżowych standardach, nie trzeba sięgać do portfela.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieBrzydkie podróbki figurek z PRL-u. Jest człowiek, który ma ich pokaźną kolekcję