r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Lineage OS – wszystko to, co znaliśmy z CyanogenModa, tyle że z nowym logo

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Zaniepokojeni przyszłością CyanogenModa użytkownicy tej znakomitej alternatywy dla producenckich ROM-ów odetchnęli z ulgą, gdy zapowiedziano projekt Lineage OS. Ten wolny wariant Androida, rozwijany przez społeczność zrzeszoną wcześniej wokół CyanogenModa, ma dopiero kilka tygodni, a już deweloperzy zdołali uruchomić najważniejsze elementy infrastruktury. W tym miesiącu ruszyć powinno już wszystko, wraz z portalem oferującym kompilacje na wspierane urządzenia. Z początkiem nowego roku Lineage OS dostał zaś nowe logo, dość ciekawe w formie.

Cyanogen, po polsku cyjan, C2N2, to trujący gaz o charakterystycznym zapachu migdałów. Nazwa Lineage OS-a nic wspólnego z chemią nie ma, ale to nowe logo już ma. Wgrany na oficjalną stronę jak i na konto na GitHubie obraz przedstawia najwyraźniej jakąś cząsteczkę chemiczną A–B–A z kątem między wiązaniami na pewno większym niż 90 stopni – na pewno więc nie jest to siarkowodór (H2S). Z szerszym kątem może tym razem chodzi o czystą wodę (H2O)? Jeśli tak, to może jest to jakaś forma wyzwania rzuconego systemom OxygenOS i HydrogenOS należącym do chińskiego producenta smartfonów, firmy OnePlus.

Na pewno punktem startu dla Lineage OS-a będzie kod Cyanogenmoda 14.1. Wszystkie wspierane przez cm14.1 urządzenia otrzymają swoje kompilacje Lineage OS-a 14.1 – numeracja zostanie zachowana, aby oczywiste było dla użytkowników, że to oficjalny następca Cyanogena. Nie wiadomo jeszcze, co będzie z urządzeniami, na których 14.1 działało tak sobie, i dla których w związku z tym zalecano wciąż Cyanogena 13.

r   e   k   l   a   m   a

Dla nowego systemu największym wyzwaniem pozostają obecnie kwestie budowania i rozprowadzania gotowych kompilacji: autorzy Lineage OS-a szukają ludzi, którzy mogliby im w tym pomóc. Wymagania są niemałe, domowi użytkownicy nic tu nie zrobią: kompilacyjny serwer musi zapewnić mechanizm konteneryzacji (Docker) i być w stanie zbudować ze źródeł i wgrać obraz systemu w ciagu godziny. Mirrory projektu powinny zaś zapewniać co najmniej 500 GB powierzchni dyskowej z łączem przynajmniej 100 Mb/s (a najlepiej 1 Gb/s) i stać w jakiejś profesjonalnej serwerowni.

Może w tej ostatniej kwestii warto byłoby zainteresować się rozwiązaniami Microsoftu, w którym aktualizacje systemowe Windowsa 10 rozprowadzane przez połączenia P2P? Wiadomo przecież, że ten alternatywny Android nigdy nie będzie dysponował taką infrastrukturą, jaką ma Google. Gdyby jednak społeczność była w stanie dzięki np. BitTorrentowi pomóc w rozprowadzaniu gotowych obrazów systemowych, mogłoby to rozwiązać przynajmniej tę bolączkę Lineage OS-a.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.