reklama

Link do już opublikowanego materiału to nie piractwo? Jest opinia Trybunału Sprawiedliwości UE

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Melchior Wathlete, Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości, opublikował dziś istotną opinię, która może mieć wpływ na wyrok sędziów w sprawie dotyczącej publikowania linków do materiałów objętych prawem autorskim. Przedmiotem analizy była zgodność z europejskimi dyrektywami praktyk polegających na linkowaniu do materiałów chronionym prawem autorskim w sytuacji, kiedy hiperłącza były już wcześniej w innym miejscu.

Na wstępie należy zaznaczyć, ze opinia Trybunału Sprawiedliwości, z którą można zapoznać się na jego stronie internetowej, nie stanowi jeszcze wyroku w danej sprawie. A chodzi o sytuację sprzed 5 lat, kiedy holenderski blog geenstijl.nl opublikował linki do zdjęć prezenterki Britt Dekker należących do domu mediowego Sanoma, które miały później zostać opublikowane w Playboyu. Geenstiijl trafił na nie dzięki informacji od czytelnika, który przesłał do redakcji link prowadzący do serwisu hostingowego FileFactory.

Przedstawiciele Sanomy zwrócili się do redaktorów bloga z prośbą o odstąpienie od publikacji zdjeć: link do archiwum ZIP umieszczonym na wspomnianym FileFactory znalazł się jednak na łamach bloga. Właśnie kwestia tego, że było to hiperłącze do zewnętrznego serwisu jest kluczowa, i stała się przedmiotem analizy Trybunału. Szczegóły sprawy GS Media przeciw Sanoma opisuje Wikipedia.

Wnioski Trybunału trudno uznać za niejednoznaczne. Opinia stanowi, że publikowanie hiperłącza do pliku już dostępnego w Sieci z naruszeniem praw autorskich, nie jest publicznym udostępnieniem tego materiału. Nie ma także znaczenia fakt, czy osoba publikująca link do już istniejącego materiału zdaje lub nie zdaje sobie sprawę z faktu, że materiał jest dostępny bez zgody właściciela praw. Z wnioskami można zapoznać się w punkcie 88. opinii.

Nie brakuje jednak wyjątków: opinia nie dotyczy bowiem witryn, które notorycznie zajmują się publikowaniem takich linków i stanowi to podstawę ich działalności – mowa tutaj między innymi o serwisach z plikami torrent. Można zakładać, że opinia będzie miała wpływ na wyrok w sprawie holenderskiego bloga, choć na niego przyjdzie jeszcze poczekać.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama