Linux znów pod nadzorem Linusa Torvaldsa – twórca jądra wraca z długiego urlopu

Strona główna Aktualności

O autorze

Użytkownicy zainteresowani Linuksem mogą już korzystać ze stabilnego wydania 4.19. To wersja, o której upublicznieniu napisał Greg Kroah-Hartman, który w ostatnich tygodniach był odpowiedzialny za jej rozwój. Sytuacja jest dość nietypowa, a to dlatego, iż Linus Torvalds udał się ponad miesiąc temu na urlop. Twórca jądra Linuksa zdecydował się odsunąć od projektu na jakiś czas i poświęcić rozwojowi własnego charakteru, z czym (jak sam ostatecznie przyznał) miewał ostatnio problemy.

Mówiąc o rozwoju, tym razem jest coś jeszcze, co stało się w tym cyklu wydawniczym i doprowadziło do tego, że to ja piszę tę wiadomość, a nie Linus... – czytamy w pierwszych akapitach wiadomości Kroah-Hartmana związanej z nowym jądrem Linuksa. Programista tłumaczy, jakie wartości przekazuje zwykle swoim słuchaczom podczas przemów i zwraca uwagę, że głównym celem wszystkich członków społeczności jest stworzenie jak najlepszego jądra, niezależnie od odmiennych poglądów dotyczących wszystkich innych aspektów życia i że każdy potrzebuje czasem odpoczynku.

Kroah-Hartman dodaje także, że sam zamierza posłuchać swojej rady i spędzić miło czas w Edynburgu wraz z wieloma innymi programistami jądra – przyjaciółmi, których zdobył dzięki całej społeczności. Wpis kończy informacja, która z pewnością ucieszy wszystkich śledzących rozwój systemu: dalsze prace nad Linuksem znów będą przebiegać pod okiem Torvaldsa. Jak słusznie zwraca uwagę serwis ZDNet, można więc założyć, że urlop twórcy jądra Linuksa dobiegł już końca i dbanie o cały projekt ponownie stanie się jego codziennością.

Przypomnijmy, że kiedy Linus Torvalds zdecydował się wziąć urlop jeszcze we wrześniu, wersja 4.19 była już w większości ukończona. Jak mówił o niej wówczas sam Torvalds, wydanie wyglądało całkiem dobrze, a sprawy były na „spokojnym” etapie cyklu wydawniczego. Doprowadzenie wydania do stabilnej wersji było więc tylko formalnością, a przekazanie obowiązków Kroah-Hartmanowi dało Torvaldsowi szansę na psychiczne odcięcie się od systemu na pewien okres. Czas wolny miał zostać poświęcony na naukę lepszego rozumienia ludzkich emocji oraz szlifowanie własnego charakteru. Twórca od początku wyraźnie zaznaczał, że nie czuje się wypalony i przerwa od Linuksa ma być tylko tymczasowa.

© dobreprogramy