Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Logitech Wireless Trackball M570 [minirecenzja]

Zainspirowany recenzją napisaną przez lukasamd postanowiłem sam, w telegraficznym skrócie, opisać trackball Logitech M570. Nie będzie to jednak recenzja w dosłownym tego słowa znaczenia. Nie poświęcę zbyt wiele uwagi elementom technicznym, nie będę(!) też przekonywał posiadających myszy do przejścia na trackballe. Dlaczego? Każdy użytkownik ma swoje preferencje, wykorzystuje komputer na swój sposób, nic mi do tego. Postaram się jedynie opisać swoje doświadczenia z tym produktem.

Do kogo kieruję wpis? Do osób, które z rożnych względów zainteresowane są zakupem trackballa. Nie będę, jak wspomniałem, przekonywał użytkowników myszy do wymiany swojego manipulatora.

Jeśli jesteś zainteresowany trackballem to z pewnością masz wątpliwości związane z zakupem. Dlaczego?:
- bo jest to urządzenie rzadko spotykane. Prawdopodobnie twój pierwszy kontakt z nim będzie miał miejsce dopiero przy rozpakowywaniu własnego trackballa.
- bo nawet jeśli się z nim zetknąłeś to…raczej na pewno zniechęciłeś się. Do trackballa trzeba się przyzwyczaić, co piszącemu te słowa zajęło kilka dni. Tak więc oglądnięcie produktu w sklepie czy u koleżanki/kolegi może wywołać w najlepszym przypadku zaciekawienie połączone ze zdziwieniem, w najgorszym zaś zniechęcić zupełnie to tego rozwiązania.
- bo cena urządzenia to ok. 250 zł. Nie jest to więc coś, co większość konsumentów kupi na próbę, a później odłoży, bez wyrzutów sumienia, na półkę.

r   e   k   l   a   m   a

Moja przygoda z tym ‘dziwadłem’ zaczęła się pół roku temu. Musiałem odstawić myszkę z przyczyn zdrowotnych i zdecydowałem się właśnie na trackballa M570.

Wykonanie

M507 jest stosunkowo ciężkim urządzeniem (co w przypadku trackballa nie ma znaczenia) i dużym. Pozwala na wygodne ułożenie nadgarstka a także wszystkich palców. W tej materii nie mam nic do zarzucenia. Na spodzie myszy znajduje się miejsce na jedną baterię AA (która według producenta wystarcza na 18 miesięcy pracy) oraz odbiornik Unifying. Cztery niewielkie podkładki gumowe sprawiają, że trackball stabilnie leży praktycznie na każdym podłożu. Górna część urządzenia to cztery przyciski, rolka oraz dioda informująca o stanie baterii. Umieszczenie przycisków back/forward obok palca wskazującego jest bardzo dobrym rozwiązaniem (no i chyba jedynym możliwym w tej konstrukcji). Przyciski są dobrze wyprofilowane, mają bardzo przyjemny skok. Jedynym zastrzeżeniem jest konstrukcja rolki. Ot zwykła rolka, nic specjalnego. Skok środkowego przycisku jest moim zdaniem zbyt duży a materiał, z którego jest ona wykonana, nie przypadł mi do gustu. Myślę, że w urządzeniu za taką cenę producent mógł umieścić lepsze rozwiązanie. Tak naprawdę rolka jest jedynym niedopracowaniem omawianej konstrukcji.
Trackball wymaga przy tym dość częstego czyszczenia. Nie uznaje tego za wadę a za konieczną konsekwencję zastosowania takiego a nie innego rozwiązania. Kulkę wyjmuje się bardzo szybko, samo usunięcie kurzy jest bardzo łatwe. Raz na parę dni tą trwającą 20 sekund operację trzeba wykonać.

Użytkowanie

W przypadku trackballa to chyba właśnie sposób używania i ergonomia pracy jest najbardziej istotna więc do rzeczy.
Moje pierwsze wrażenie po podłączeniu urządzenia do komputera było mniej więcej takie: „chyba zwariowałem kupując to coś!”. Po 3 minutach użytkowania nieświadomie przeniosłem rękę na znienawidzony przeze mnie gładzik. Jednakże po paru godzinach doszedłem do wniosku, że nie mogę wyrzucić 200 złotych i należy dać szansę trackballowi. No i się zaczęło…

Moje obawy związane były przede wszystkim z tym, czy posługiwanie się trackballem będzie wystarczająco precyzyjne. Korzystam z komputera do: a) rozrywki (czytanie artykułów), b) praca z dokumentami (bardzo dużo pracy:) c) sporadycznie gry (strzelanki: call of duty, mass efect etc.)
Oprócz precyzji obawiałem się też czasu reakcji. Tzn. interesowało mnie jak łatwe jest przeniesienie ręki z klawiatury na trackball. Czy zajmuje to więcej czasu niż w przypadku myszki, czy trzeba rękę specjalnie ułożyć etc.

Przyzwyczajenie się do trackballa wymagało kilku dni. Po dwóch-trzech dniach nie wracałem już do gładzika a po około tygodniu nie miałem już żadnych problemów i zapomniałem o wszelkich obawach. Urządzenie okazało się niesamowicie wygodne. Komfort pracy jest znacznie większy niż w przypadku zwykłej myszy. Precyzja nie jest doskonała i z pewnością ustępuje myszy, szczególnie w grach. Nie ma mowy o tym by gracz z prawdziwego zdarzenia używał trackballa. Jednakże niedzielny konsument gier, taki jak jak, przyzwyczaił się. O ile w przypadku pierwszej gry na czas zabawy wróciłem do normalnej myszy o tyle w drugiej sytuacja taka nie miała już miejsca. Trackball z pewnością nie jest idealny do gier jednakże, przynajmniej w moim przypadku, w zupełności wystarcza do sporadycznych zabaw.

Okazało się również, że ułożenie ręki na tym urządzeniu jest bardzo naturalne i nie ma mowy o problemach przy przenoszeniu ręki z klawiatury na tracball.

Używam również trackballa przy amatorskiej obróbce zdjęć. Spisuje się tu bez zarzuty.
Początkowe obawy dotyczące np. gestów myszy w Operze również okazały się nieuzasadnione.

Podsumowując:

Jeśli z różnych przyczyn musisz zrezygnować z myszki a obawiasz się trackballa to mówię ci: nie lękaj się!

Zalety:
- bardzo duża wygoda i komfort pracy,
- możliwość użytkowania w dowolnym miejscu (na kolanie, pełnym papierów biurku czy łóżku),
- bardzo dobre wykonanie (poza rolką),
- długi czas pracy na baterii

Wady:
- cena,
- konstrukcja rolki,
- konieczność przyzwyczajenia się (Chciałbym tutaj zaznaczyć, że korzystając z trackballa nie odzwyczaiłem się od normalnej myszy. Jeśli muszę gdzieś z takowej skorzystać nie mam z tym żadnych problemów)
- brak dołączonego futerału (można go w tej cenie oczekiwać)

ps. Jako że wpis ten nie ma charakteru recenzji nie umieszczałem np. zdjęć czy opisu wszystkich funkcji związanych z korzystaniem z oprogramowania Logitech. Osoby zainteresowane produktem bez wątpienia odnajdą informacje same.

 

sprzęt

Komentarze