Windows XP forever ;)

Windows XP odchodzi na emeryturę, jednak wielu użytkowników upiera się by nadal z niego korzystać. Poniżej kilka powodów, dlaczego tak się dzieje.

XP ma taką zaletę, że jest na niego mnóstwo sensownych programów. Większość z nich nie wymaga aktywacji, co za tym idzie łatwo o pirackie wersje bez crackowania, a z drugiej strony nikt nie wyłączy serwerów aktywacji do tych programów bo ich nie ma. Te programy można używać praktycznie w nieskończoność i nie ma ryzyka, że pewnego dnia się nie aktywują. Przykładowo, Office XP nie wymaga aktywacji po zainstalowaniu ServicePacka 3 (przynajmniej u mnie po zintegrowaniu SP3 z nośnikiem instalacyjnym twierdził, że jest już aktywowany). Adobe półoficjalnie na własnych stronach umieściło linki i klucze do CS2 i Premiere z 2006 roku. Nero 6 nie wymaga aktywacji, a śmiga nawet na wolniejszych konfiguracjach sprzętowych, czego nie można powiedzieć o ociężałych następcach. Itd.
Starsze wersje programów jednak często mają problemy z nowszymi wersjami Windowsa.

Jeżeli ktoś zgromadził kolekcję programów, a najczęściej ludzie zaczynali przygodę z komputerem od Windowsa XP, to przecież nie wyrzuci wszystkich nośników na śmietnik by pobiec do sklepu po nowsze wersje, bo za te lata zebrałaby się niezła sumka. W nowszych wersjach często producenci na siłę wciskają różne udziwnienia, by wylansować kolejną "nowość" i nakręcić sprzedaż, ale funkcjonalność starszych wersji jest całkowicie wystarczająca, szczególnie w domowym użytkowaniu.
Firmy chętniej aktualizują, bo twórcy programów od czasu do czasu wprowadzają nowsze formaty plików, więc trzeba zachować kompatybilność z podmiotami zewnętrznymi. W firmach kwota wydana na oprogramowanie jest wrzucana w koszty przychodu, co oznacza niższe deklarowane zyski oraz niższe podatki.

Z programami jest podobnie jak z samochodami, nowsze mają różne ulepszenia, choć często okazujące się kosztowne w serwisie, ale dowolnie stara wersja samochodu jest w stanie dowieźć z punktu A do punktu B, każda ma koła, silnik, siedzenia i kierownicę, jest nawet moda na samochody retro. Jednak w przypadku samochodów występują procesy starzenia, mechanikę można wymieniać ale karoseria jest podatna na korozję, natomiast programy mają postać cyfrową i są praktycznie wieczne.

Brak aktualizacji systemu oznacza wyższe ryzyko korzystania z Internetu. Ale niewiele wyższe. Jeśli to nie jest wersja serwerowa udostępniająca usługi sieciowe i ma zainstalowany firewall (ewentualnie firewall na routerze domowym), "samo" nic się nie przedostanie.
Większość infekcji komputera ma miejsce poprzez niezaktualizowaną przeglądarkę, oraz wtyczki (głównie flash i java), wystarczy zrezygnować ze Internet Explorera i aktualizować te programy, oraz na wszelki wypadek mieć aktualnego antywirusa.
Poprawki bezpieczeństwa systemów operacyjnych dotyczą głownie możliwości zwiększenia uprawnień przez użytkowników posiadających konto na komputerze oraz fizyczny dostęp, ewentualnie dostęp do sieci lokalnej. W wersjach serwerowych systemów są niezbędne (stos sieciowy i usługi serwerowe muszą działać z uprawnieniami administratora, oraz być dostępne z zewnątrz), w desktopach niezbyt konieczne.