Msmaniak: Surface Pro 4 — przybysz z przyszłości

Pamiętacie jeszcze poczciwego Symbiana? Mało kto wie, że ten niegdyś bardzo popularny system, na którym opartych było wiele wczesnych smartfonów Nokii, nie ma nic wspólnego z Windowsem. Tym samym Windowsem, który jest prawie na każdym komputerze. Został on opracowany przez firmę Microsoft i poza standardowymi pecetami no-nameowymi, jest wykorzystywany w szeregu urządzeń tegoż samego producenta.

reklama

Witaj, mój jeleń przyjacielu

Witam, mam na imię Maksymilian Demage i jestem najmłodszy syn niedawno zaginął słynny aktywator polityczne w naszym kraju. Być może słyszeliście o nim w wiadomościach lub przeczytać w gazetach - miał na imię Nelson Demage Mandela.To był tragiczny straty dla naszego kraju - i wielka strata dla naszej rodziny.

To nie może być zaskoczeniem, ale potrzebujemy Twej pomocy. Mój tata zgromadził kwotę Heft pieniędzy na tego rodzaju sytuacji dla mnie i moja rodzina żyć spokojnie. Na swoim koncie bankowym odkryliśmy

Recenzja Starter Kit od Fibaro

Zacznijmy może od drobnego wstępu. Ten wpis ma dwie wersje – pierwsza, ta, którą czytacie, jest skierowana do tych, co chcą przeczytać typową recenzję fajnego gadżetu. Druga (o tu ) to moje przemyślenia i prawdziwa recenzja… To ostatni moment, aby zdecydować, co chcecie przeczytać.

Starter Kit

Zacznijmy od podstaw. Poznańska (dobra, bo polska) firma tworzy jedne z najbardziej niesamowitych urządzeń do budowy inteligentnego domu na rynku. To fakt.

A w którym wieku jest Twój dom?

Zacznijmy może od drobnego wstępu. Ten wpis o systemie Fibaro ma dwie wersje – pierwsza, ta, którą czytacie, jest skierowana do was drodzy czytelnicy. Druga (o tu ) to marketingowy bełkot w postaci recenzji gadżetu roku… To ostatni moment, aby zdecydować czy chcecie przeczytać o moich perypetiach z systemem i o prawie inteligentnym domu, czy po prostu dowiedzieć się jak bardzo niesamowity jest Starter Kit.

… a skoro zostałeś czytelniku tutaj, to cierp!

reklama

Sześć

Nie mylić z siedem

Sześć lat minęło – nie mniej, nie więcej. Około 2190 dni. 52560 godzin i cholewka, nawet nie chce liczyć ile minut.

Dokładnie sześć lat temu na blogach DP pojawił się pierwszy mój wpis. Historię tę mógłbym opowiadać już swoim dzieciom (no, jednemu li tylko) ale pomęczę nią was.

Zaczęło się bowiem od Visty, a tak naprawdę, to od bajek…

Och, tak, ten najgorszy system Microsoftu od czasów Windowsa Millenium był tematem pierwszego bloga.

Wszystko w jednym, czy też nic we wszystkim?

ASUS ET2323 okiem Pangry… a moment. Nie ten wpis

… okiem osoby, która bardzo chciała sobie kupić All In One.

Uwaga, spojler: już nie chce.

Zacznijmy może trochę od innej strony – dzięki uprzejmości Intela i DP dostałem do testów urządzenie, które akurat bardzo chciałem sprawdzić. Od kilku miesięcy noszę się z zakupem komputera w stylu AiO i cały czas rozważam czy jest to na pewno dobre rozwiązanie i czy akurat TEGO chce w moim skromnym życiu.

Sytuacja jest prosta – więc ją opisze w kilku zdaniach.

Drogi Święty Mikołaju…

Mikuś, nie ukrywam, już jutro jest TEN dzień. Dzień, w którym przyjedziesz i starym polskim zwyczajem, pod poduszkę włożysz prezent. Oczywiście olewam kompletnie ten zachodni, straszliwy kult przenoszenia Twego przybycia na okres Gwiazdki. Zawsze uważałem, że pod choinką to jednak Puti… tzn Dziadek Mróz powinien nam zostawiać swe prezenty.

Wracając do sedna, Mikołaju: cały rok byłem grzeczny. To fakt.

reklama

Świat bez przewodów — recenzja braku przewodów

Jako szczęśliwy posiadacz Lumii 925 po wielu, wielu miesiącach żałowania sobie, wreszcie skusiłem się na pewna domową innowację. Zakupiłem dla swego smartfona (którego lubię nazywać żeńskim: BiriBiri) nową obudowę. Stara była zżółknięta i taka jakaś nieładna. Telefon więc dostał hiciarskie czerwone plecki, oryginalne od Nokii. A co za tym idzie dostał nowy feature (nie mylić z bugiem) – możliwość ładowania bezprzewodowego.

Nokia była pierwszym producentem smartów, który wprowadził do swoich zwykłych modeli funkcje ładowania bezprzewodowego.

Czas

W świecie nowoczesnej technologii – jak lubimy nazywać nasze przerośnięte gadżety – czas wydaje się płynąć jakby trochę inaczej…

Cichutkim łoskotaniem głośników budzi mnie smartfon. Alarm mam ustawiony w normalne dni tygodnia na 6:00, ale dzięki inteligencji aplikacji w weekendy mogę wyłączyć go w zupełności. Nie mniej, dzisiaj zadzwonił o tej felernej szóstej…

O 6:05 kawiarka uruchamia automatycznie młynek, który mieli ziarna mojej ulubionej kawy i rozpoczyna proces parzenia porannego nektaru bogów. Reszta to równie monotonna norma.