Mam fanbojowy telefon i jestem z tego dumny

Zarabiam!

Czuję, że to hasło na początku, powinno przyświecać reszcie wpisu. Bo czasem mam wrażenie, że w takich tematach wypowiadają się ludzie, którzy nie zarabiają, a jedynie ciułają kasę od rodziców i wydają ją na frytki w McDonaldzie. Ale do sedna.

Po fascynacji Lumią 720 postanowiłem postawić na nowego konia. Tak, chodzi o telefon komórkowy, a raczej o TEN telefon komórkowy. Telefon ponad wszystkie inne.

Uuuu… zagrzmiało i zatrąbiło, chórki zawyły a w tle słychać werble.

Tak reklamuje sie Microsoft w Japonii... czyli GITS i SURFACE

Czerwiec zaczniemy trochę zabawnie i luźnie.

Reklama prosto z kraju kwitnącej wiśni.

GITS - czyli Ghost in the Shell to uznana i respektowana na całym świecie manga (komiks japoński). Jeden z najlepszych tworów Sci-Fi ubiegłego stulecia. Znany głównie z rewelacyjnego filmu i tysiąc razy lepszych serii TV. Główna bohaterka Major Motoko Kusanagi jest pełnym cyborgiem i dowódcą tajnej Sekcji 9, zajmującej się antyterroryzmem.

A u nas? Lenka i piosenka, której mam już serdecznie dość.

 

MaXDemage nie płacze

Ja nie płaczęTo po prostu deszcz,Pada na mą twarz.Ale jeśli myślicie, że zobaczyliście jakieś łzy spływające po mych policzkachProszę, nie mówcie moim kumplom.Ja nie płaczę.

Sprzęt do testów ma to do siebie, że przychodzi na chwilę. Bawicie się nim przez tydzień i znika, potem tylko marzycie o nim po nocach i opisujcie go w superlatywach, bo jakże by inaczej to zrobić. Dlatego nie lubię czytać recenzji sprzętu wysyłanego do testowania.

Samsung po babskiemu

Jak wielu z Was zdążyło zauważyć, wraz z deszczowym majowo-czerwcowym weekendem nadeszła pora pożegnać sprzęt, który na ostatnie pół roku podarował nam Samsung. Ponieważ Maxiu to szlocha i łka w ręcznik gdzieś w kącie (jakimś cudem zmieścił się między łóżko a kaloryfer, anorektyk jeden!), to przegląda ofertę sklepów internetowych w poszukiwaniu mitycznej „okazji”, postanowiłam wziąć sprawę w swoje humanistyczne łapska i coś napisać*.

Galopem, okrakiem i aplikacją – czyli luźne i niezorganizowane uwagi co do kwestii przejścia z Androida na Windows 8 Phone, dlaczego uważam, że jest to łatwe jak bułka z masłem i czemu tytuł może mieć

... tak mało znaków.

A co do przejścia, to: TAK, wbrew pozorom jest to łatwe.

Nie, serio mówię.

Po pierwsze: kontakty

Jeśli masz telefon z Androidem, istnieje duża szansa, że większość Twoich kontaktów jest już w Gmailu. Istnieje, ale może być z tym różnie. Jeśli tak jest faktycznie to gratulacje: 90% sukcesu za nami. Jeśli jednak masz trochę kontaktów w telefonie, trochę w GMailu, trochę na karcie sim, czytaj uważnie poniższe parę podpowiedzi.

Po pierwsze nie wyłączaj Androida i włóż z powrotem do niego kartę SIM.

Osiem Kropka Jeden

Jako wierny, wieloletni użytkownik Windowsa W Jedynej Słusznej Wersji mam swe życzenia… o tak.

Windows 8 zawitał w moim domu już dawno. Nie tylko zdążyłem się doń przyzwyczaić, ale wręcz go polubić. Nie jest to system doskonały, ale bardzo dobry. W raz z hucznie obwieszczanym upgrejdem do „Kropka Jeden” pojawiają się coraz to nowe spekulacje, których nie czytam, bo lubię być zaskakiwanym – postanowiłem jednak samemu trochę pomarzyć licząc na to, że stanie się cud i wszystkie usprawnienia odkryję któregoś dnia w nowej wersji.

Oto co bym usprawnił:

The Good, The Bad, The Oh… So Beautiful

Czyli pierwsze wrażenie z Lumii 720

Jeśli wchodzisz na Allegro i w kategorii Twojego telefonu jest do kupienia raptem 5 sztuk to oznaczać może dwie rzeczy. Albo masz bardzo stary telefon, ale masz bardzo nowy telefon. Mi trafiło się to drugie – choć to pierwsze też gdzieś bym w szufladzie znalazł.

Gdy kilka dni temu naszła mnie ochota na zmianę abonamentu u mego fioletowego operatora, planowałem wyposażenie się w dosyć już leciwe dziecko znanej firmy fińskiej – chodzi oczywiście o Lumię 820. Powodów było wiele, przeciwwskazanie było jedno. Cena.

Weekendowy Kącik Kulturalny: Opowiadanie Technomag - rozdział 1

Rozdział 1 - Prawdziwy Technomag

Wersja PDF, EPUB, MOBI

Otwarte drzwi balkonowe były pierwszą rzeczą jaką zobaczyła, gdy tylko otworzyła oczy. Mogłaby dać sobie rękę uciąć, że gdy szła spać, pozamykała wszystko. To oznaczać mogło tylko jedno: gospodarz wstał. Sytuacja mocno ją zaskoczyła, po wczorajszych ekscesach spodziewała się, że będzie spał do godziny dwunastej. Tymczasem zza horyzontu powoli wysuwało się ospałe słońce.

Jestem kamerą i zarazem smartfonę

Nie wiem, czy pamiętacie - ale mam takie cuś na stanie, co to się kamera Samsunga nazywa.

Tak. Ta sama o której wszyscy już wszystko powiedzieli i napisali.

Prawie wszystko - bo to czego mi brakowało to wideorelacja z działania kamery. Tylko jak to nakręcić nakręcające urządzenie. Musiałem sięgnąć po kiszkowaty aparat w smartfonie, ale dało radę.

Więc bez zbędnego narzekania - no może z wyjątkiem mojego narzekania na to, że obraz trzęsie się jak galareta - zapraszam do krótkiej przygody z HMX i AllSharem ;D

PS. Ot, dzień Samsunga. 

Podsumowanie: 40 dni z tabletem Samsunga

Minęło sporo czasu od momentu, w którym oficjalnie powinienem zakończyć swój 40 dniowy post tabletowy. To niestety nie była sielanka. Ba to nawet nie była kaszka z mleczkiem.

To był horror

W skrócie?

Każdy kto chce aktywnie pracować w branży informatycznej, pisać, liczyć, kodować wciąż MUSI mieć w zanadrzu normalny komputer – no chyba, że jest masochistą. Ot. A ja nie jestem. Nawet 50 twarzy nie czytałem!

Wniosek?

A ten będzie trochę przydługi…