Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Androidowe gry – co jest z nimi nie tak?

Nic.

Hahaha, ale serio – coś z nimi jest nie tak. Zróbmy więc małe rozeznania i być może pod koniec dojdziemy wspólnie do konkretnych wniosków.

Gry Andkowe towarzyszą mi o dłuższego czasu - od momentu zakupu pierwsze smartfona, czyli htc Desire. Jest to w miarę mocna machina, potrafiąca poradzić sobie z dobrymi gierkami, nawet tymi trójwymiarowymi.

r   e   k   l   a   m   a

Z czasem, jak wiecie zapewne, zakupiłem dziesięciocalowy tablet Asusa, który potrafi odpalić nawet GTA. No i to już jest frajda – w teorii.

W praktyce wciąż narzekam na brak dobrych gier. Tylko co to oznacza: dobra gra.
Rainbow Dash (takie imię nosi mój tablet) przyszła z Fruit Ninja HD w zestawie – prawdziwa perełka – tyle frajdy ile ta gra daje, to naprawdę ze świecą szukać. Przecinanie owoców jest wyzywające, szybkie i w gruncie rzeczy po pierwszej godzinie… nudne. Mogę policzyć na palcach ręki ile razy później włączyłem FN. A palców u rąk mam ledwie dziesięć.

To nie jest jednak odosobniony przypadek – pomijając 80% gier ściągniętych z Play market, które odinstalowałem po około 5 minutach, 15% wylatuje kilka dni później gdy dochodzę do wniosku, że nic mnie do gry nie ciągnie. Tak było z wieloma dobrymi i znanymi tytułami:
Pozostaje więc 4% (dokonując szybkiej matematycznej kalkulacji będzie jeszcze jedna grupa 1%). Ten nikły wręcz kawałek jest już czymś lepszym, nie mniej wciąż jest z nim coś nie tak. Tytuły takie jak Minecraft, Temple Run, GTA, AirAttack HD, Angry Birds to bardzo dobre tytuły, w które często gram i często do nich wracam. Żaden jednak z nich nie potrafi przykuć mnie do tabletu (lub smartfona) na dłużej niż 5 minut. Niewygodne sterowanie, obcięte pomysły, niedorobione rzeczy, albo po prostu fakt, że uruchamiam je tylko na momentowe zabicie czasu.

Ostatnia grupa to perełki: głownie gry Kairosoft (GameDevStory, Pocket Leauge), Gyro, Scramble With Friends, Draw Something. Należą one wszystkie do kategorii „jeszcze jedna runda”, „jeszcze jeden przeciwnik”. Ciężko mnie od nich odkleić i nie raz dopiero po godzinie orientuje się, że dawno już się spóźniłem na coś… Lecz i z tymi grami coś jest nie tak. Kairosoft można przejść tylko raz, w Scramble szybko kończą się żetony, a Draw Something… powtarzające się słowa!

Podsumujmy to co uzyskaliśmy. Mamy cztery kategorie gier na Androida:
1. Nudne, badziewne, głupie, bez polotu, które czasem są bezpłatne (ale każą płacić w grze), czasem kosztują więcej niż powinny.
2. Fajne, pomysłowe, ale szybko się nudzące, bez głębi, proste, banalne – mają zachwycić na początku aby je kupić, a potem to już mogą być denne.
3. Dobre, solidne produkcje, w które gra się często, ale raczej aby zabić czas czekając w kolejce.
4. No i na samym końcu te gry bardzo dobre, które pochłaniają nas w całości.

Gdzie leży problem? W tym, że gry są małe? W tym, że gry są na ekran dotykowy? W tym, że ludzie chcą tylko zarobić? Nigdzie – wszystko jest ok. Niestety to my – gracze – nie jesteśmy ok.

Posiadam PSP – stare, ale jare, ostatnio nie gram na nim za często, gdyż role poręcznej konsoli przejął tablet, na którym znacznie fajniej ogląda się Internet. Dawniej jednak ciąłem nań niemiłosiernie. Dwie gry, które wspominam do dzisiaj i aż mnie korci w tej chwili aby do nich wrócić to Monsters (Probably) Stole My Princess i Space Invaders. Pierwsza to gra z cyklu Mini, druga to… nie oszukujmy się: Space Invaders!

Obie potrafiły zabrać mi całe dnie a w pierwszej można jedynie skakać, podczas gdy w drugiej można jedynie strzelać i latać na boki. Tak proste a jednocześnie tak niesamowite dobre. Czym różnią się od setek gier w Play?

Jedyne co przychodzi mi do głowy to target – czyli odbiorcy końcowi. Co jest w sumie nawet banalnie oczywiste.

Gry na PSP były zawsze skierowane do szerokiej puli graczy. Bez problemu w Monsters (Probably) Stole My Princess mogła zagrać moja narzeczona (która geekiem nie jest). Przyjemność z gry czerpałem ja (średni gracz) – zdobywając na większości plansz złoto. Na końcu również i mój dobry przyjaciel, zawodowy gracz, który obcykał ją na wszystkie możliwe sposoby. Podobnie było z resztą tytułów.

Tymczasem w Play ze świecą trzeba szukać tytułów, które będą skierowane do każdej z trzech grup wymienionych przed chwilą. Mamy więc albo gry dla casuali, albo gry dla hardcorowców. Jak przyjrzymy się tytułom wspomnianym przez mnie, jako te dobre, okaże się że podobnie jak gry na PSP są skierowane do wszystkich.

Wściekłe ptaki są pierwszym dobrym przykładem – pokochają ten tytuł zwykli, bo jest banalnie prosty. Pokochają go również Ci, którzy poświęcają godziny na doskonalenie się, gdyż zdobycie trzech gwiazdek na późniejszych planszach jest wręcz niemożliwe. Gyro, GameDev – są równie dobrze skonstruowane, dając frajdę przeciętnemu posiadaczowi smartfona, jak i tym którzy wymagają czegoś więcej.

Pozostała tajemnica Draw Something i Scramble, która wielką tajemnicą nie jest – to po prostu turowe i dotykowe odpowiedniki świetnych zabaw "realnych" gdzie można grać z losowymi ludźmi z całego świata.

Na koniec – czemu mam wrażenie, że z grami na Androida jest kiepsko? Bo w porównaniu do PSP, czy też innych mobilnych konsol, nie widać aby twórcy podchodzili do tytułów w taki sam sposób i oferowali zabawę dla każdego. Głównym targetem gier z Play market są casuale. Takie podejście samo w sobie nie jest złe, gdyż owe gry bywają czasem fajne. Na dłuższą metę, wg mnie nie wolno jednak zapominać o tych, którzy uważają się za dobrych graczy. Później, to oni wspierają tytuł - przeciętny Kowalski, gdy mu się gra znudzi, poszuka czegoś nowego… a ja dalej bawię się M(P)SMP i w pozostałe gry od Mediatonic, które uwielbiam <3.

Obrazki:
http://obamapacman.com/2011/01/real-life-iphone-fruit-ninja-game-video/
http://gry.gadzetomania.pl/2011/04/12/top-gier-odpalonych-na-dziwnym-sprzecie/angry-birds-w-realu/top
http://cdn2.digitaltrends.com/wp-content/uploads/2012/05/iPad-tablet-gaming.jpg 

gry hobby inne

Komentarze