Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Teleportacja — zapomnij o świecie jaki do tej pory znałeś

Spotkania takie jak HotZlot lub ColdZlot same w sobie są niepodważalnie wyjątkowymi wydarzeniami. Dzieje się tak za sprawą niebywale udanej organizacji, ale to nie ta sprawia że są jedyne w swoim rodzaju. Cała społeczność dobroprogramowych ludków na pewno zgodzi się ze mną że wyjątkowość i niepowtarzalność zlotów tworzą będący tam ludzie. Niestety zloty nie trwają wiecznie i ledwie się rozpoczynają a już trzeba wyjeżdżać i wracać do domów. Niewątpliwie jest to najgorszy moment, tym bardziej że jesteśmy rozsiani po całej Polsce, a ludzie z którymi spędziliśmy ten wyjątkowy czas najczęściej mieszkają dokładnie na drugim końcu kraju.

Mikroprojektor Philips PicoPix PPX3610

W moje ręce zupełnie niespodziewanie wpadł projektor Philips'a. Wcześniej z tego rodzaju urządzeniami spotkałem się wyłącznie na wystawach sklepowych gdzie były prezentowane jak rewolucyjne urządzenie dzięki któremu możemy sobie w domu zbudować prawdziwe kino. Oczywiście zdając sobie sprawę z ograniczeń jakie muszą istnieć w takim urządzeniu oferowanym za tak niewielka cenę z wielkim dystansem podszedłem do wystawy. Z tego właśnie powodu tym bardziej ucieszył mnie fakt, że będę mógł trochę przetestować to urządzenie.Na przekór schematom nie zacznę od specyfikacji urządzenia ale od aspektów użytkowych urządzenia. Główną wątpliwością w możliwościach takiego małego projektora była jasność świecenia. Logiczne, że aby oglądać obraz z projektora w pokoju oświetlonym światłem dziennym, lampa umieszczona w projektorze musi mieć odpowiednią moc, co w konsekwencji sugeruje duży jej rozmiar i wysokie nagrzewanie. W opisywanym przeze mnie projektorze zastosowano lampę RGB LED. Szczegółów tego rozwiązania nie udało mi się znaleźć, ale sugeruje to matrycę wykonaną z mocnych diod LED które jednocześnie spełniają funkcje wyświetlania obrazu i generowania odpowiedniego światła.

Miedzynarodowe Targi Electronica 2014 — relacja i wrażenia

Jak zapewne część z was wie pracuję w dużej korporacji z branży automotiv. Jestem tam inżynierem elektronikiem i zajmuje się projektowaniem elektroniki do samochodów. W tym roku dzięki temu udało mi się wybrać na największe na świecie targi elektroniczne Electronica 2014 w Monachium. Pierwszy raz w życiu byłem na tego typu wydarzeniu i muszę uczciwie przyznać że zrobiły na mnie ogromne wrażenie.

Liczby, liczby, liczby...

Targi odbyły się w halach wystawienniczych Messe München we wschodniej części Monachium. Trwały 4 dni, od 11 do 14 listopada tego roku. Do zwiedzenia było 12 hal o wymiarach 161m x 71m. Wszystkie w 100% wypełnione przez stanowiska firm związanych z elektroniką. Począwszy od producentów elementów elektronicznych, przez firmy produkujące płytki PCB, dostawcy i dystrybutorzy, firmy dostarczające oprogramowanie, sprzęt pomiarowy, laboratoryjny itd. Istotne było również to, że był cały przekrój firm zajmujących się tymi zagadnieniami. Od wielkich graczy na rynku elektroniki jak np ST, Infineon, NXP, Renesas, poprzez mniejszych producentów, a na małych stanowiskach chińskich nikomu nie znanych firemek kończąc. Na targach zaprezentowało się 2 737 wystawców z 50 krajów.

Wczorajsze technologie jutra z dzisiejszej perspektywy

Obserwując dzisiejszą rzeczywistość, nie trudno zauważyć, że żyjemy w świecie mnóstwa technologii, które dzięki swojej przełomowości stały się czymś, bez czego dzisiaj wielu nie może sobie wyobrazić istnienia świata. Nie mam na myśli wynalazków typu telefon, komputer, internet, a raczej to jak te wynalazki ewaluowały w ciągu kilku ostatnich lat. Rozwój technologii sprawił że wszystko wokół nas dzisiaj wygląda tak, a nie inaczej. Patrząc w przeszłość można wskazać urządzenia lub typ urządzeń które wykreowały taką rzeczywistość. Z drugiej jednak strony, istnieją też takie które szumnie zapowiadały rewolucję, a dziś albo o nich nikt nie pamięta, albo nie stały się punktem zwrotnym w żadnej technologicznej dziedzinie. Cofnijmy się w czasie, choć wcale nie tak daleko żeby powrócić do tych rzeczy, i zastanowić się czy faktycznie były punktem zwrotnym, czy tylko kolejnym, naturanym krokiem rozwoju.

Budowa komputera od kuchni... dosłownie :)

Wpis ten chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. Z jednej strony nie zajmuje się na co dzień serwisowaniem komputerów, z drugiej od czasu do czasu zdarza mi się po rodzinie i znajomych reinstalować system, doradzać w kwestii rozbudowy desktopa czy zakupu zupełnie nowego komputera. Często w tym przypadku zdarzało się, że musiałem tłumaczyć co jest czym w komputerze i do czego służy. Próba fachowego określenia zadań kolejnych podzespołów spotykała się z mocno przekrzywioną miną zdezorientowanego odbiorcy. Ze względu na to, że lubię szukać analogii trudniejszych rzeczy w codziennym życiu, często tłumacząc działanie podzespołów komputerowych o których ktoś ma słabe pojęcie korzystam z porównania pracy komputera do pracy w kuchni. Dzięki temu udawało mi się osiągnąć bardziej lub mniej pożądany efekt na złapanie porozumienia z odbiorcą.

Dla kogo DELL XPS 12?

W drugim wpisie w ramach akcji "Przetestuj sprzęt od Intela" chciałbym przedstawić wam opinie osób , którym udało mi się pokazać testowane urządzenie, i którym udostępniłem Ultrabooka w celu zapoznania się z nim przez dłuższą chwilę. Jak powiedziałem w 1 wpisie, Ultrabooka Dell XPS12 miałem ciągle przy sobie, dzięki czemu mogłem go często wyciągać i pokazywać (bez skojarzeń :) ).

Dell XPS 12 - Urządzenie kompromis

Dzięki uprzejmości portalu dobreprogramy.pl oraz firmie Intel mam okazję testowana Ultrabooka Dell XPS 12. Jest to urządzenie interesujące z wielu względów. Dla mnie w tym momencie jest ciekawostką, która pozwala na wykonywanie zwykłych czynności, w nieco inny sposób. Ze względu na fakt, że nie jestem pierwszą osobą testującą ten ultrabook (przede mną zrobił to Airborn oraz Mk13) chciałem zrobić recenzję w zgoła odmienny niż zwykle sposób. Mam nadzieję że dzięki temu osoby które już czytały recenzje na ten temat, skuszą się na przeczytanie kolejnej.

Aby oderwać się odrobinę od standardowego sposobu recenzowania, postanowiłem zrobić mały wideowstęp do recenzji. Wiem że jakość jego realizacji pozostawia wiele do życzenia, można wiele poprawić, ale chodziło mi o to, żeby dzięki niemu pokazać te rzeczy, które ciężej opisać i udokumentować zdjęciami.

EkranEkran wykonany w technologii IPS o rozdzielczości 1920x1080 wyświetla obraz o bardzo dobrej jakości pod każdym kątem widzenia. Nie ma się co dziwić, w końcu w Ultrabooku DELL XPS 12 to on jest elementem, który czyni to urządzenie tak wyjątkowym.

Tablet, czy w ogóle jest mi potrzebny?

W ciągu ostatnich dwóch lat, tablety stały się urządzeniami niezwykle popularnymi. Sam fakt że w stosunku do 2012 roku, w roku ubiegłym sprzedaż tabletów wzrosła ponad dwukrotnie. W samym 4 kwartale roku 2013 sprzedano (wg Digitimes Research) ponad 78 mln urządzeń, co jest wynikiem o 25% większym niż sprzedaż w kwartale 3. Oczywiście w tym przypadku do wyniku przyczyniły się święta Bożego Narodzenia, jednak trzeba zgodzić się z faktem, że tablety na dobre wtargnęły w nasze życie.

Kiedyś tego nie było, i ludzie jakoś żyli
Ze zdumieniem obserwuje uległość wielu ludzi w modzie na gadżety. Fakt, z każdej strony próbuje się nam wmówić że musimy mieć smartfona, tableta, nawet dwa tablety! Jako że należę do wąskiego grona osób które starają się nie ulegać modzie, tylko mierzyć siły na zamiary. Mam na myśli to, czy faktycznie opłaca mi się wydać około 1000 zł na tego typu urządzenie. Sam miałem okazje doradzać przy zakupie kilku tabletów znajomym. Jako że były to osoby które z tymi urządzeniami spotkali się wcześniej u znajomych bądź na półce w sklepie, przy okazji musiałem zrobić mały wstęp jak tego używać, co konfigurować, co można, a czego nie powinno się robić.

Technologia informacyjna w edukacji

ColdZlot trwa w najlepsze, najwięksi blogowi wyjadacze zaoferowani spotkaniami na zamku, więc spróbuję swoich sił, gdy "konkurencja" zajęta. Temat nasunął mi się już początkiem roku, kiedy miałem przyjemność spotkać się z moją dobrą przyjaciółką która obecnie jest nauczycielką. Oczywiście naucza ona w jednej ze średnich szkół jakich w Polsce wiele przedmiotu szumnie nazywanego "Technologią Informacyjną". Czym jest ta cała technologia informacyjna? Według profesora Uniwersytetu Wrocławskiego Macieja M. Sysło TI to zespół środków, czyli urządzeń takich jak komputery i sieci komputerowe oraz narzędzi (w tym oprogramowania), jak również inne technologie, które służą wszechstronnemu posługiwaniu się informacją. TI obejmuje, więc swoim zakresem m . in .: informację, komputery, informatykę i komunikację. Wydaje mi się bardzo rzeczowa, jednak tym co mi się nie podoba w naszych szkołach, to uczenie posługiwania się komputerem (którym, żeby było zabawniej większość uczniów posługuje się lepiej niż niejeden z nauczycieli) a poszukiwania informacji przy jego użyciu.

Moje szybkie wnioski oparte zostały pamięcią o moich lekcjach technologii informacyjnej w szkole średniej. Pamiętam kiedy uczyliśmy się Worda.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.