Mario Kart Tour wreszcie z trybem wieloosobowym. Tak jakby, bo jest kilka haczyków

Strona główna Aktualności

O autorze

Możesz już rywalizować w Mario Kart Tour ze znajomymi w czasie rzeczywistym. Ale pod kilkoma warunkami.

Mario Kart Tour wylądowało na smartfonach pod koniec września 2019 i zdaniem wielu - tym moim - zaliczyło falstart. Absurdem jest dla mnie to, że mobilna odsłona gry, której największą siłą zawsze była możliwość rywalizacji z innymi graczami, została pozbawiona trybu wieloosobowego z prawdziwego zdarzenia. Guitar Hero bez dźwięku byłoby dla mnie tylko troszkę mniej pozbawione sensu.

Na szczęście Nintendo powoli nadrabia zaległości, ale - no właśnie - powoli. Niemal trzy miesiące oczekiwania na jakikolwiek podjęty w tym temacie krok to dopiero początek, bo jest kilka haczyków.

Haczyk nr 1: Mario Kart Tour ma tryb wieloosobowy w wersji beta

Nintendo lojalnie ostrzega, że nowy tryb wieloosobowy może być jeszcze nafaszerowany błędami. Firma wylicza takie potencjalne problemy jak niestabilne połączenie z serwerem, zawieszanie oraz wysypywanie się gry czy niedziałające prawidłowo sterowanie.

Testy potrwają do 26 grudnia.

Haczyk nr 2: Mario Kart Tour ma tryb wieloosobowy tylko dla płacących graczy

Testy są otwarte, ale nie może przyłączyć się do nich każdy zainteresowany. Zarezerwowano je dla abonentów pakietu Mario Kart Tour Gold Pass, który wyceniony jest na 23,99 zł miesięcznie. Lekkim pocieszeniem jest to, że ci, którzy jeszcze tego nie zrobili, mogą skorzystać z 2-tygodniowego okresu próbnego.

Nintendo ma więc nadzieję, że gracze będą babrać się w błędach i jeszcze za to zapłacą. Milutko.

Haczyk nr 3: o swoich postępach zapomnij od razu

Japończycy zastrzegają, że w finalnej wersji trybu multiplayer mogą obowiązywać inne zasady. W związku z tym wszystkie zdobyte podczas testów osiągnięcia zostaną u graczy wyzerowane.

Słowem: płacisz, grasz tylko przez kilka dni z błędami, a na koniec nic z tego nie masz.

Mario Kart Tour znajdziecie w naszej bazie programów.

© dobreprogramy
s