Marzyliście kiedyś o bezgłośnym komputerze? Monster Labo ma na to ciekawy sposób

Strona główna Aktualności
image
Źródło: Materiały prasowe Monster Labo

O autorze

Całkowicie bezgłośny komputer to marzenie wielu osób. Ale czy da się to pogodzić z wysoką wydajnością i kompaktowymi wymiarami? Francuski startup Monster Labo sądzi, że tak. Ich zaprezentowana na CES 2019, debiutancka obudowa ma być tego dowodem.

Obudowa Monster Labo charakteryzuje się wymiarami 205 x 215 x 430 mm, wykonana jest ze stali i mieści płyty główne w formacie Mini-ITX, przez co na pierwszy rzut oka nie różni się zbytnio od innych konstrukcji SFF klasy średniej. Ponadto, ma miejsce na kartę graficzną PCI Express o długości 270 mm i trzy dyski w formacie SATA 2,5''. Ponownie, nic nadzwyczajnego – można by rzec.

Jak makiem zasiał, a dla chętnych – modding

Jednak, jak to mawiają, diabeł tkwi w szczegółach, a tym szczegółem jest zintegrowany z obudową pasywny układ chłodzenia dla procesora i karty graficznej.

Układ ten składa się z ogromnego aluminiowego radiatora, aż 11 rurek cieplnych i pary wykonanych z miedzi podstaw, które odbierają ciepło z czipów. Wprawdzie do radiatora opcjonalnie dołożyć można wentylator o średnicy 140 mm, ale – zdaniem producenta – nawet pasywna konfiguracja jest w stanie sprostać zestawowi z Core i7-8700K oraz grafiką GeForce RTX 2070 lub GTX 1080.

Jakby tego było mało, Monster Labo chce zadowolić nie tylko entuzjastów ciszy, ale także moderów. Producent zamierza bowiem oferować liczne okleiny personalizujące wygląd zewnętrzny, pozwalające upodobnić obudowę na przykład do drewna, szkła, skóry albo tekstyliów.

Cena sprzętu nie jest niska, wynosi 369 euro, czyli obecnie ponad 1 585 zł, a można zapłacić jeszcze więcej, bo 429 euro (1823 zł) kosztuje wersja premium z pastą termoprzewodzącą, wentylatorem marki Noctua, zestawem podkładek antywibracyjnych i narzędziami do montażu w zestawie. Niemniej, zważywszy na unikatowy charakter produktu, chętnych zapewne nie braknie.

© dobreprogramy