reklama

Mass Effect Andromeda gra na nostalgii, ale komandor Shepard nie powróci

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Popularność trylogii Mass Effect nie pozwoliła odejść marce na półkę, chociaż historia komandora Sheparda się zakończyła. BioWare jednak wie, jak grać na nostalgii fanów. W najnowszym zwiastunie kolejnej gry w ramach serii, czyli Andromedy, narratorem jest żeński głos tego, kto ocalił galaktykę przez żniwiarzami. Nie oznacza to niestety, że wybawiciel lub wybawicielka po wielu latach powróci w glorii oraz wiecznej chwale.

Przypomnijmy, że w grach Mass Effect można było wcielić się w mężczyznę lub kobietę. Producenci z żeńskiego punktu widzenia postanowili się pożegnać definitywnie z tym, co było w poprzednich odsłonach. Dlatego też pani komandor zachęca, byśmy dalej próbowali zaspokajać ludzką ciekawość wszechświata, sięgając w grze ku gwiazdom w roli nowego bohatera. Obiecuje zarazem, że ona sama nie odejdzie w zapomnienie.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić