Matrox. Lorne Trottier wyłącznym właścicielem legendy kart graficznych

Strona główna Aktualności
Lorne Trottier jest wyłącznym właścicielem Matrox (fot. Matrox)
Lorne Trottier jest wyłącznym właścicielem Matrox (fot. Matrox)

O autorze

Popularny niegdyś producent kart graficznych Matrox (obecnie też dobrze sobie radzący, ale w swojej specyficznej niszy rynku rozwiązań korporacyjnych, w segmencie konsumenckim w zasadzie nie istnieje) został przejęty w 100% przez Lorne Trottiera.

Współzałożyciel wyłącznym właścicielem

To nie wywrócenie firmy do góry nogami czy przejęcie przez konkurencję. W pewnym sensie powrót do korzeni. Lorne Trottier jest współzałożycielem Matrox i teraz po prostu koncern będzie wyłącznie jego własnością, nie jest już jednym ze współudziałowców. Nie spodziewamy się jednak rewolucji, to w końcu "stara gwardia", a konkretów w planach na przyszłość brak, tylko bardzo ogólne zapewnienia. Nowy całościowy właściciel chciałby przywrócić firmie dawną świetność i jeszcze mocniej zwalczyć o pozycję na rynku. Jak wypowiedział się sam Trottier na stronach Matrox:

W Matrox naszą kulturę określa pasja do innowacji technologicznych i rozwoju produktów. Utrzymujemy najwyższy poziom odpowiedzialności korporacyjnej w nawiązaniu do jakości produkcji i standardów branżowych. Jestem wyjątkowo dumny z naszych osiągnięć w ponad 40-letniej historii i chciałbym podziękować naszemu współzałożycielowi za jego wkład.

Firma z bagażem historii

Historia firmy i samego udziału w niej Trottiera (w końcu jest jej współzałożycielem) sięga połowy la ’70. Kiedyś był nawet całkiem liczącym się gracz na rynku kart graficznych dla typowych użytkowników, ale tak jak inne koncerny, Matrox musiał znaleźć inną niszę, aby nie zbankrutować czy nie zostać wykupionym. W końcu dziś na półkach zwyczajnych sklepów komputerowych widzimy tylko AMD i Nvidię, a kiedyś produkty z linii S3, Voodoo czy Hercules też były codziennością.

Obecnie kanadyjski koncern składa się z takich działów jak Matrox Imaging, Matrox Graphics i Matrox Video. Po konsumenckich rozwiązaniach dla typowego Kowalskiego nie ma już śladu. W samych kartach graficznych nawet nie raz brak wyjść wideo, bo część produktów jest stworzonych typowo pod przyspieszenie dekodowania/enkodowania materiałów wideo.

Źródło: Matrox

© dobreprogramy