MediaMonkey Standard 4.1.23.1881

Strona główna Windows Multimedia Katalogowanie zasobów multimedialnych
Pobierz program
zabezpiecz pobieranie Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

Darmowa wersja aplikacji przeznaczonej do katalogowania zarówno małych jak i dużych zasobów plików audio i list odtwarzania (MP3, OGG, WMA, FLAC, MPC, WAV, CDA, M3U, PLS itp.) znajdujących się na dysku twardym, płycie CD lub sieci.

Funkcjonalność MediaMonkey nie ogranicza się tylko i wyłącznie do zarządzania bazą utworów muzycznych, ponieważ oferuje również narzędzia do zgrywania utworów z płyt audio do popularnych formatów (OGG, WAV, MP3, FLAC), odtwarzania muzyki, wprowadzania korekcji dźwięku, nagrywania płyt Audio CD i MP3, tworzenia statystyk, raportów i list odtwarzania, konwertowania pomiędzy różnymi formatami plików audio, synchronizacji z przenośnymi odtwarzaczami.

MediaMonkey posiada również możliwość pobierania informacji na temat konkretnego albumu z bazy znajdującej się w Internecie.

© dobreprogramy

Recenzje użytkowników

Mnóstwo przydatnych opcji, Wsparcie dla iOS 6+
Psuje tagi, Kiepskie spolszczenie
ocena użytkownika

Program jest znośny. Używam go do synchronizacji iPoda, ale ma dosyć dużą wadę. Ma problem ze skanowaniem biblioteki i zmian naniesionych w tagach. Szkoda że nie ma takiego mechanizmu jak w foobar2000...
Poza tym z niewiadomych powodów MediaMonkey psuje mi tagi. Często sam wypełnia pole "Wykonawca Albumu", dubluje rok wpisany w pole "Data" oraz "Nr. utworu". Nie mam pojęcia jak to naprawić. Jeszcze do tego fatalne spolszczenie psuje zabawę. Wiele pozycji jest nieprzetłumaczonych, kilka zdublowanych, a niektóre nawet nie mają sensu

08.06.2015 18:52 | Recenzja do wersji 4.1.7.1741
świetna biblioteka multimediów, obsługa skryptów, pluginów, skórek, wielu formatów plików audio i wideo, odtwarzacz,
duże biblioteki wczytują się wolniej, natłok opcji i funkcji może niektórych wystraszyć
ocena użytkownika

Swoją przygodę z programem zacząłem ponad rok temu. Używałem go w wersji 3.2 standard, która jest darmowa. Obecnie, dzięki wygranej w konkursie licencji na program, mam przyjemność używania dożywotnio wersji gold. Recenzja oparta więc na doświadczeniu z wersji gold i obecnej wersji 4 beta. Gold od standard różni się rozwinięciem wsparcia dla nagrywania płyt, konwersji plików i delikatnie biblioteką. Zacznę od plusów, które są dla mnie najważniejsze (może to być, i jest, subiektywne).

Program dysponuje bardzo dobrą biblioteką multimediów, którą przez opcje programu można dostosować do swoich upodobań. W zarządzaniu biblioteką pomaga opcja automatycznego tagowania plików, domyślnie z użyciem danych z serwisu Amazon z USA, UK, Kanady, Francji, Japonii i Niemiec. Za pomocą wtyczek można to rozszerzyć na discogs i musicbrainz. Automatyczne tagowanie pozwala również na ściągnięcie okładki albumu. Oczywiście można też tagi edytować ręcznie. W domyślnej skórce program całkiem ładnie wygląda, posiada widoczne panele, które można zawsze dostosować poprzez menu "widok" lub opcje programu. Najlepiej jednak pracować na pełnym ekranie (np. podczas edycji tagów). Odtwarzacz w programie MediaMonkey jest całkiem zgrabnie rozmieszczony na dole programu (kontrola głośności jest "zintegrowana" z paskiem spectrum, można to przeoczyć). W odtwarzaczu tym mamy typową kontrolę nad utworem muzycznym, dodatkowo, co jest charakterystyczne dla menedżerów tego typu jest opcja oznaczenia utworu gwiazdkami. Odtwarzacz posiada również wizualizacje typu milkdrop. Jak dla mnie bardzo ładna jakość dźwięku, choć to kwestia dyskusyjna czy można mówić o takiej kwestii...powiedzmy, że jak foobar). Przy odtwarzaniu program wyświetla informacje o utworze w baloniku, w prawym dolnym rogu. Również możemy używać programu w wersji miniplayera (mała playlista) i microplayera (sterowanie z ikony w systemowym zasobniku), przełączając się na te te tryby poprzez kliknięcie ikony strzałki w dół, w prawym górnym rogu (skórka domyślna).

Dodatkowym atutem dla mnie jest wsparcie dla last.fm (Narzędzia->opcje->Odtwarzacz->wtyczki ogólne), używając wtyczki lasta dla winampa. Można użyć tej podobnej wtyczki z dodatków. Właśnie dodatki, skórki i różne skrypty są kolejnym, dużym atutem programu. Możemy znaleźć w Internecie sporo wtyczek typu efekty dźwięku, skrypty, np do tagowania i skórki, aby przebrać program tak, jak nam się to podoba. Innymi cechami programu, z których osobiście nie korzystam, ale niewątpliwie zaletami są to obsługa podcastów ("Podcatcher" do zgrywania podcastów), konwersja między formatami plików, zgrywanie płyt audio do ulubionego formatu (tutaj w wersji standard ograniczenie do prędkości x4, w gold x48), nagrywanie płyt z muzyką (wav, mp3 etc), synchronizacja z urządzeniami przenośnymi (w tym, oczywiście, iPod), pobieranie plików (menu "plik") oraz bardzo ciekawa opcja "party mode" (ctr+alt+M lub w menu widok), w której program ochrania przed modyfikowaniem plików podczas imprez :) Tryb też można chronić również hasłem, więc żaden weselszy DJ nie dorwie się nam do playlisty/kolekcji i nie zrobi nam ewentualnych szkód. Obecnie program w wersji 4 beta posiada wersję polską, choć nie jest ona do końca spolonizowana. Beta, więc myślę, że jest to w sumie plusem, że troszczą się w tym stopniu o wersję PL.

Małe minusy: program posiada opcję szukania albumów danego wykonawcy na Amazonie lub innych stronach, gdzie można sobie kupić album. Jest to pożyteczne w krajach, gdzie Amazon jest obecny, u nas myślę, że jest mniej popularny, stąd też wydaje mi się to trochę zbędne. Nie wykluczam, że niektórzy i u nas skorzystają z tej opcji. W tym samym miejscu menu kaskadowego "Pobierz Info/Kup..." możemy także wyszukać informacji o danym artyście w angielskiej Wikipedii czy w Google. Fakt, że program jest "Zachodni", powoduje, że domyślne automatyczne tagowanie nie pozwala nam zbyt często otagować polskich wykonawców. Jest to winą braku konkretnych informacji na Amazonie, przez co ciężko mówić o winie programu. Jednak odczuwa się to przy tagowaniu. Do wykorzystania przynajmniej połowy możliwości programu trzeba trochę czasu, pogrzebania w opcjach, poczytania na forum, poeksperymentowania. Program może odstraszać obfitością możliwości, choć część osób będzie to zachęcało. Możliwości programu nie są krzykliwie eksponowane, to co widzimy to widzimy program do zarządzania multimediami. I o to chodzi. Program trochę wolniej obsługuje bibliotekę przy bardzo dużej ilości plików, ale jest to w zasadzie uzasadnione skoro filtruje w różny sposób pliki tam obecne. Możliwe, że zostanie to usprawnione w wersji finalnej MM 4.

Po za programowymi sprawami: istnieje dobre angielskojęzyczne oficjalne forum programu, gdzie możemy znaleźć pomoc, skontaktować się z osobami tworzącymi program, zgłosić swój problem. Program jest ciągle rozwijany, twórcy nie zostawiają użytkownika z jedną wersją przez długi czas, obecnie trwa bardzo aktywna praca nad wersją finalną MediaMonkey 4.

Reasumując: Nie ma co narzekać, że program to jest kombajn, wydaje się trochę trudny, etc. Dlaczego nie warto? Bo w wersji standard MediaMonkey oferuje wspaniałe opcje, wtyczki i skrypty jeszcze mogą je rozszerzyć, a to wszystko ZA DARMO! Nic się nie traci, warto spróbować, dać mu szanse. Program powinien zadowolić szczególnie osoby, które chcą zapanować nad swoją kolekcją muzyki, ale i nie tylko... :) Polecam program i przepraszam za długą recenzję. Nie dało się krócej :)

12.07.2011 22:57 | Recenzja do wersji 3.2.5.1306