Lata tłuste, lata chude...

Na Dobre Programy natrafiłem w internecie (wtedy pisało się jeszcze: Internet) pod koniec 2007 roku, czyli około siedem lat temu, czas więc na swego rodzaju króciutkie podsumowanie.

Na początku tylko ściągałem programy, ale już w czerwcu 2008 zarejestrowałem się, bo potrzebowałem jakiejś rady, podpowiedzi czy wskazówki na forum (blog DP oczywiście jeszcze nie istniał) i tak to trwało ponad rok: ściąganie oprogramowania i porady w sprawach komputerowych.

W pod koniec 2009 roku zamieściłem na blogu kilka tekstów, w tym:

Firefox? Kompletne nieporozumienie!

Nie podoba mi się IE 9, bo bladoglutowaty i wiecznie marudzi, żeby go zaktualizować do wersji 10. Internet Explorer 10 ma już kolorek bardziej znośny, ale to już siermiężna kanciastość Metro UI. Podobnie jak i IE 11 – cudownie szybki, ale te paski przewijania rodem z Windows 3.1 są tragiczne.

Klawiatura? Gimbusom niepotrzebna!

Błyskawicznie rosnąca sprzedaż urządzeń mobilnych rodzi pytanie o dalszy los klawiatur, tradycyjnej metody interakcji z komputerem. Naukowcy z Xerox PARC, SRI International i Microsoftu są zdania, że raczej nie odejdą one w zapomnienie, choć z pewnością zmieni się ich rola. Nie sądzę, by klawiatury całkowicie zniknęły z rynku, bo w niektórych zastosowaniach są po prostu niezastąpione. Spójrzmy na długopis lub coś na jego kształt, choćby rylec do glinianych tabliczek. Towarzyszą nam od dawna, bo sprawdzają się w konkretnych sytuacjach.

Abrakadabra i zgaduj-zgadula

Zagadki, łamigłówki, zgadywanki, quizy, konkursy itp. zwykle wiele uciechy zapewniają uczestnikom, którzy ponadto grają często o określone nagrody, obserwatorom, ale także przynoszą założone profity samym organizatorom. Sezon ogórkowy w pełni, a więc i ja pozwolę sobie na niewielki konkursik. Może nawet z nagrodami? Ale to się dopiero okaże.

Jeśli dysponujemy fragmentem tekstu, łatwo jest znaleźć w Internecie jego źródło i cały artykuł, bo wystarczy kopiuj/wklej i w ułamku sekundy Google poda stosowny adres strony.

Windows 8 i Modern UI, czyli…

… czyli udowodnimy wam, że jesteście tak tępi, jak o was myślimy.

Kolejny news o tym, że jest szansa, że w Windows 8.1 (Windows Blue) pojawi się przycisk Start, ale klasycznego, tradycyjnego Menu Start nie będzie, skłonił mnie do zastanowienia i zadania pytania, o co tu tak naprawdę chodzi? Bo, że nie o lepszy czy gorszy pomysł grafików, nie o mniej czy bardziej intuicyjne rozwiązanie interfejsu użytkownika – to już chyba wiadomo.

Lenovo Yoga 13 – recenzja nieprofesjonalna 5

W międzyczasie koleżanka odkryła, że „walczę” z nowym sprzętem, więc musiałem wyjaśnić, że to nie mój, że dostałem go tylko na czas określony, do testów. Zapytała, czy jak już napiszę te recenzje dostanę go na własność? Trochę się zdziwiła, że nie i uznała, że za taką pracę mogliby mi chociaż odsprzedać go za pół ceny. Zastanowiłem się chwilę nad tą połową ceny (jakieś dwa tysiące), żeby ze zdziwieniem odkryć, że dla mnie ten sprzęt nie jest tyle wart. Ja po prostu nie mam dla niego żadnego (poza Skype) sensownego i realnego zastosowania.

Lenovo Yoga 13 – recenzja nieprofesjonalna 4

Pytanie: dla kogo i do czego zaprojektowano IdeaPad Lenovo Yoga 13? W czeluściach Internetu znalazłem informację, że jest to – cytuję: typowy komputer do pracy. Hm…

Zdaję sobie sprawę, że nadal wielu rodziców w Polsce zerka z nabożnym szacunkiem na swojego nastolatka (płci dowolnej), który komunikuje, że nie może wynieść śmieci, bo… pracuje na komputerze.

Lenovo Yoga 13 – recenzja nieprofesjonalna 3

W bibliotece filmów znalazłem dwie produkcje reklamowo-instruktażowe Lenovo, z których zrozumiałem, że głównym zadaniem użytkownika jest nieustanne obracanie ekranu, który można odchylić o 360 stopni i w ten sposób zmienić laptop w tablet. Zabawa faktycznie przednia, ale dość szybko się nudzi.

Lenovo Yoga 13 – recenzja nieprofesjonalna 2

Model, który trafił w moje ręce (Intel Core i5 1,7 GHz, czyli dwa rdzenie, cztery procesory logiczne) jest koloru… Podobno prawdziwy mężczyzna zna tylko trzy kolory …ale ja postaram się o większą nieco delikatność i kolor „mojego” sprzętu określę jako… powiedzmy – kobiecy.

Wyjmuję sprzęt z opakowania, kładę płasko na biurku. Pomijając kolorek, Yoga 13 sprawia dobre wrażenie, wydaje się solidny, budzi zaufanie.