Dysk SSD - po prostu...

Naczytałem się i nasłuchałem (między innymi na HotZlocie) o dyskach SSD i wreszcie (chyba mi odbiło!) postanowiłem zaryzykować i samemu przekonać się, czy jest to gra warta świeczki.

Nie uważałem i nie uważam, żeby przy tych cenach sens miało kupowanie dysków SSD o dużej pojemności tylko po to, by gromadzić na nich zbiory multimediów – do tego celu znakomicie nadaje się zwykły HDD. Szukałem więc dysku SSD z przeznaczeniem na dysk systemowy, o pojemności nie mniejszej niż 50 GB i w rozsądnej (czyli do 300 złotych) cenie.

Wielka draka na Allegro

27.02.2012 miała miejsce kolejna poważna awaria serwisu aukcyjnego Allegro. Ale… czy rzeczywiście jeszcze aukcyjnego? Przykład pierwszy z brzegu: Delikatesy – Herbaty; Kup teraz – 142 strony z ofertami, Licytacje – 1 strona.

Kupować i sprzedawać na Allegro zacząłem na początku 2004 roku. Jako, że robiłem to dość często, na bieżąco obserwowałem, jak serwis się rozwija, staje coraz lepszy, coraz bezpieczniejszy, coraz bardziej przyjazny. Komuś jednak ten naturalny rozwój wydał się chyba zbyt powolny, za mało spektakularny, więc od ponad roku w serwisie wprowadzane są bardzo poważne zmiany.

Jedna przeglądarka – która?

Zastanawiałem się ostatnio, czy możliwe jest posiadanie w systemie jednej tylko przeglądarki, a jeżeli tak, to która by to miała być? Oczywiście mam na myśli użytkowników nieco bardziej rozgarniętych, niż moja ciocia, która nawet nie wie, jaką przeglądarką się posługuje i której zdolność do korzystania, na przykład ze Skype, polega na realizacji instrukcji zapisanej na kartce:a) kliknąć dwa razy na obrazek telefonu (taką ikonę jej wykombinowałem dla Skype),b) kliknąć dwa razy na napis „Zdzisław” (obok jego zdjęcia) i jak się zgłosi – mówić.

Lubię Operę!

Tanie wina są dobre, bo są dobre i tanie – głosi stara prawda ludowa, a ja lubię Operę, bo mi się podoba.Jestem dziwakiem (ostatecznie nick zobowiązuje) – w odróżnieniu od większości Polaków czytam wszelkie instrukcje obsługi i podręczniki, dzięki którym mogę się dowiedzieć, w jaki sposób mam zrobić dobrze to, co chcę, albo muszę, zrobić.

HTML 5 – i żyli sobie długo i szczęśliwie…

Moim niezwykle skromnym zdaniem 5 nie było i nie jest lekiem na całe zło, podobnie jak X. XHTML miało być cudownym rozwiązaniem wszystkich bolączek Internetu, webmasterów, internautów itp. Tak się nie stało. Prawdopodobnie burza w szklance wody w przypadku HTML 5, potrwa nieco dłużej, ale na jakieś cuda (oczekiwane, prorokowane, wymarzone) raczej bym nie liczył. HTML 5 nie zawiera już żadnych elementów prezentacyjnych – zła wiadomość dla tych, którzy jeszcze nie opanowali tajników kaskadowych arkuszy stylów (Cascading Style Sheets

Trudna sztuka komunikacji

Ktoś tam, gdzieś tam, zapytał, czy czymś tam czuję się urażony, a dzięki temu zrozumiałem, że różnice sięgają daleko głębiej, niż mi się wydawało. Przypomniałem też sobie spektakl teatralny, który oglądałem kiedyś w towarzystwie pewnego obcokrajowca, który po polsku nie rozumiał ani jednego słowa – obaj widzieliśmy to samo, obaj słyszeliśmy to samo, ale…

Ale od początku. Komunikacja nie jest – wbrew pozorom – umiejętnością wygłaszania komunikatów, ale zdolnością do przekazywania i odbierania informacji w bezpośrednim kontakcie z drugą osobą.

Firefox, czyli… Czarne jest białe! A jeśli w to nie wierzysz…

Pamiętam obrazek, który kiedyś, dawno temu widziałem na demotach, opatrzony podpisem: Islam. Jesteśmy religią pełną miłości i spokoju. Jeśli w to nie wierzy.... Tylko czemu przypomniał mi się on teraz, kiedy chciałem napisać o przeglądarce?

Pojawiła się nowa wersja przeglądarki Mozilli, opatrzona numerem 9.0. Oczywiście lepsza, szybsza, bardziej wydajna, z poprawkami, bla, bla, bla, a więc postanowiłem wypróbować.

TuneUp Utilities – najlepszy z najlepszych

Hasło „komputer” zawsze kojarzyło mi się z czymś logicznym, sensownie zorganizowanym i uporządkowanym. Kiedy jednak dostałem swój pierwszy PC (czasy Windows 95 i 98) przekonałem się, jak bardzo się myliłem. Okazało się, że pliki, które wyobrażałem sobie poukładane równiutko, jak książki w bibliotece, przypominają raczej garść błota, którą ktoś z całej siły cisnął o mur, czyli rozpryski w każdą możliwą stronę. Tak to było po instalacji, bo z czasem, na skutek normalnego użytkowania komputera, było coraz gorzej.

Boże! Kim ja jestem???

O utracie tożsamości w Internecie Meszuge rozmawia z Nomen Nescio.

Nomen Nescio – Na Boga! Człowieku, powiedz mi, kim ja jestem?! Wszystko mi się już pomieszało…

Meszuge – Skąd mam wiedzieć, kim jesteś? Nie znam cię.

Logitech G300 i wstępni krewni

Nazwa „mysz” (z ang. mouse) po raz pierwszy pojawiła się – jeśli się nie mylę – w 1965 roku, w publikacji Billa Englisha „Computer-Aided Display Control”, jednak idea urządzenia narodziła się nieco wcześniej. Za jej ojca uznaje się Douglasa C.