Moralność - pojęcie nieznane

Kupiłem PC Format numer 4/2012. Kupiłem tylko i wyłącznie dlatego, że na widocznej niżej okładce przeczytałem informację, że na dołączonej do pisma płycie znajduje się pełna wersja programu CyberGhost. W praktyce okazało się, że:

1. Aktywacja programu możliwa jest tylko od 5 marca do 1 kwietnia br.
2. Aktywowany program można używać zaledwie przez… 6 miesięcy.

W związku z tym zastanawiam się, czy przy takich ograniczeniach można mówić o PEŁNEJ wersji? Jeśli tak, to mam dla redakcji PC Format propozycję: w następnym numerze można oferować pełną (pełną według informacji na okładce, ale w rzeczywistości dziesięciodniową) wersję programu Norton 360 v.5, a w wydaniu sierpniowym, również pełną (czyli trzydziestodniową ), wersję pakietu MS Office 2010. Jestem pewien, że sprzedaż pisma wyraźnie wzrośnie.

Czy żałosny proceder uprawiany przez PC Format jest oszustwem, czyli występkiem opisanym w art. 286 k.k.? Myślę, że nie. Jestem przekonany, że redakcja na pewno się co do tego upewniła i ze swoimi prawnikami konsultowała. Tyle tylko, że coraz ciekawiej żyje się w kraju, w którym pojęcia takie jak etyka czy moralność wydają się nieznane i nierozumiane, a jedynym zmartwieniem przedsiębiorcy jest znalezienie odpowiedzi na pytanie: mogą mnie za to skazać, czy nie?