Nie! Nie! Nie! Nigdy więcej NIE!!!

„Firefox 29 z interfejsem Australis już dostępny” – buhaha!

Uwielbiamy dodawać określenia/zwroty typu „już” albo „nareszcie” – to takie manipulacyjne sztuczki, która mają przekonać czytającego, że coś tam jest upragnione, a nawet niecierpliwie wyczekiwane. Prosta, rzeczowa, bez krętactwa, informacja wygląda tak: „Dostępny jest Firefox 29 z interfejsem Australis”.

Nie wiem, czy dałem się nabrać na „już”, czy może raczej odezwały się stare sentymenty, ale Firefox 29 zainstalowałem i… bardzo szybko tego pożałowałem, zadając sobie pytania: czy zdurniałem już do reszty? po co mi to było? czego niby oczekiwałam?

W każdym razie doczekałem się koślawego wyświetlania oraz konieczności restartowania systemu po każdym zamknięciu Firefoxa 29 z interfejsem Australis.

Zapewne kiedyś w końcu zrozumiem, że dobre czasy Firefoxa minęły już dawno. Bardzo dawno temu... a szkoda.