Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Rozpoznaj cwaniaka!

Rozpoznaj cwaniaka, czyli rzecz o internetowym biznesie

Z naszego systemu możesz przez tydzień korzystać za darmo, ale… najpierw podaj nam numer swojej karty kredytowej. – Proces rezygnacji z usługi jest skomplikowany, jego opis trudny do znalezienia na stronie usługodawcy, pracownicy firmy odpowiadają na zapytania opieszale albo w ogóle… A ósmy dzień, w którym naliczona zostanie opłata, zbliża się szybko.

Nasze oprogramowanie jest darmowe, ale… podczas rejestracji wymagane jest podanie adresu e-mail. – Ciekawe, do czego? Zastanawiał się ktoś kiedyś? Zadawał sobie takie pytanie? No… po co komu mój adres e-mail? Kolekcjoner jakiś, czy co? Po co, jeśli nie po to, by później napychać moją skrzynkę pocztową spamem?

Jeśli podczas rejestracji nie odptaszyłeś stosownego pola zakładamy domyślnie, że chcesz otrzymywać nasze (i partnerów) reklamy. – A pole, które ewentualnie można odptaszyć jest tak trudnie do odnalezienia w portalu firmy, jak igła w stogu siana.

r   e   k   l   a   m   a

Adam Smith, szkocki teoretyk kapitalizmu i wykładowca filozofii moralnej, często zwracał uwagę na rolę moralności w gospodarce (wolnorynkowej, bo innej nie znał) oraz podkreślał ważną rolę państwa w zapewnieniu płacącym podatki obywatelom ochrony zarówno przed napaścią zewnętrzną jak i przemocą wewnętrzną. Przez to ostatnie rozumiem nieetyczne, choć może nienaruszające prawa wykorzystywanie obywateli przez podmioty gospodarcze (firmy) proweniencji rodzimej albo i obcej, lecz działające na terytorium danego kraju.

Przykładów – takich jak powyższe i podobnych mniej lub bardziej – są tysiące. Nie są to (niestety!) działania sprzeczne z prawem, choć trudno je chyba nazwać etycznymi (chyba, że mówimy o etyce Kalego). Wywiązujące się ze swoich zobowiązań państwo, powinno obywateli przed czymś takim chronić, ale nie ma co liczyć na ochronę państwa, w którym – jak ma to miejsce w Polsce – panuje ustrój feudalno-mafijny, prawda?

Wmawia nam się, że to, co aktualnie dzieje się w Polsce, to normalny objaw drapieżnego, nowopowstającego kapitalizmu. Nie sądzę. Kapitalizm – normalny, a nie wynaturzony, postkomunistyczny – budowano z Biblią w ręku, najczęściej w duchu purytańskiej ascezy (warto przeczytać książkę pt. „Etyka protestancka, a duch kapitalizmu” Maxa Webera, w 2010 roku pojawiło się nowe wydanie). Różne próby wyzysku notowane były zapewne wszędzie, jednak chyba tylko w XXI-wiecznej Polsce (może jeszcze na Ukrainie i Białorusi) nazywa się biznesmenami małomiasteczkowych cwaniaczków, bezczelnych kanciarzy, zwyczajnych oszustów i hucpiarzy.

Stara, znana zasada mówi, że zgoda na zło może urodzić tylko jeszcze większe zło, ale… wmawia nam się, że jeśli daliśmy się oszukać, to jest to nasza wina, że wstydzić powinny się ofiary kanciarstwa i cwaniactwa, a nie cwaniacy i kanciarze.

Jak odróżnić cwaniaka od rzetelnego przedsiębiorcy?
Kiedy cwaniak pyta: „czy mogą nam coś udowodnić i skazać?”, rzetelny przedsiębiorca zastanawia się: „czy to, co planujemy zrobić, jest w porządku?”
Kiedy rzetelny przedsiębiorca pyta: „co możemy zrobić, żebyś ty dostał to, czego potrzebujesz, a ja zarobił?”, cwaniak zastanawia się: „co mogę zrobić, żeby cię wydymać?”
Rzetelny przedsiębiorca oferuje okres próbny i informuje, co należy zrobić po tym terminie, by program (usługę) kupić.
Rzetelny przedsiębiorca informuje, co należy zaptaszyć, jeśli się chce otrzymywać od niego jakieś informacje.

ZAGADKA.
Który z prezentowanych fragmentów umowy/regulaminu jest dziełem cwaniaka, a który rzetelnego przedsiębiorcy?

Nic tak nie umacnia zła, jak bezczynność uczciwych, dobrych ludzi. Dziś jakiś cwaniak okantuje Cię na dziesięć złotych. Wstyd Ci będzie własnej naiwności, uznasz, że dycha to nie pieniądz, że stać Cię, że dla dychy nie będziesz się szarpał itp., a za kilka-kilkanaście lat Twoja żona albo Twoje dziecko zostanie wyrolowane z oszczędności, domu, samochodu. I płacz będzie i zgrzytanie zębów…
 

inne

Komentarze