Tu zaszła zmiana…

Dostałem przesyłkę – prezent od Dobrych Programów z okazji X-lecia. Kilka lat temu byłby to powód do kpin, choć nie wszystkich wyrażonych w oczy. Powody zawsze by się jakieś znalazły. Nie miałem problemów latami z ich wynajdowaniem, w takich czy podobnych sytuacjach, więc i teraz dałbym radę. A to koszulka mogłaby być w innym odcieniu, a to program przydałby się nowszy/lepszy/droższy…

Czemu to robiłem, czemu tak się zachowywałem, postępowałem? Dziś mam wystarczająco wiele lat, by spokojnie stwierdzić, że ze strachu, z egocentrycznego lęku – bałem się przyznać, że coś mnie cieszy, bo może ktoś to wydrwi, bałem się okazać wdzięczność, bo może wyśmieją…

Zaszła zmiana bo dziś moją postawę bardziej określają przyjaciele niż wrogowie. Bardziej mi po drodze z tymi, którzy też lubią program X, niż z tymi, którzy też nienawidzą firmy Y.

Starszym ludziom więcej wolno, a może po prostu mniej się już przejmują tym, co kto sobie pomyśli i dlatego napiszę, że cieszę się z prezentów, a dyplomem/podziękowaniem jestem po prostu wzruszony. Zwłaszcza, że w ostatnich czasach na DP wpadałem już tylko pobrać nową wersję programu, przeczytać felieton, czasem coś krótko skomentować. Pewnie kiedyś wrócę do bloga na DP, ale… niekoniecznie w tym tygodniu.

Redakcji Dobrych Programów - dziękuję.