WRACAM DO WINDOWS 7

Jako tester Microsoftu walczyłem dzielnie z wieloma kompilacjami Windows 10 (chociaż przyznaję, że nie ze wszystkimi; nie chciało mi się), i stale miałem nadzieję, że może... następnym razem...
Wersję finalną zainstalowałem tak późno, jak tylko się dało (29 lipca), z dwóch powodów:
- żeby przejść na system najbardziej dopracowany i popoprawiany,
- żeby załapać się na rocznicową wielką poprawkę, czyli Windows 10 SP1, wersję nazywaną nie wiedzieć czemu i po co Anniversary Update.

Z wielkim trudem, ale wreszcie, poradziłem sobie jakoś ze sterownikami skanera. Oprogramowanie telefonu (BlackBerry Passport) czasem działa, czasem nie i to nie wiedzieć czemu; chodzi mi o Blackberry Link, bo BlackBerry Blend działa OK.

Brakuje mi przezroczystości pewnych elementów – nie, nie miały one charakteru tylko dekoracyjnego, jak się to wielu wydawało, ale chodziło głównie o ergonomię. Zamiast przezroczystości mam teraz wielką biała pustkę w The Bat! oraz w Paincie:

Zamiast… nie wiem czego, mam wielką czarną pustkę w Edge, która to przeglądarka co trochę zapomina hasła do niektórych witryn:

Nawet Pogoda jest niedorobiona. Zaktualizowano w dniu 14:57 – co to ma być???

Bardzo dla mnie ważny program TuneUp Utilities (firmy TuneUp!) okazał się niekompatybilny. Niektórych programów nie da się przypiąć do ekranu startowego, bo nie. Adobe Reader jakoś nie może być domyślną przeglądarką plików pdf w systemie Windows 10, bo… bo nie.

Mógłbym tak wyliczać długo, ale myślę, że inni zrobią to lepiej, bardziej profesjonalnie. Napiszą może o wciskanej na siłę, systemowej wersji Skype, do którego zostałem zalogowany bez pytania, a kolega twierdzi, że widzi mnie jako dostępnego non-stop. O słabych zabezpieczenia, dzięki którym najbezpieczniejszy – w reklamach – system okazuje się mocno niebezpieczny…

Tak to jest, gdy system operacyjny przeznaczony na telefony z pięciocalowym dotykowym wyświetlaczem, próbuje się na siłę wciskać posiadaczom komputerów z monitorami ponad dwudziestocalowymi. Microsoft najwyraźniej pośpieszył się, przewidując, że do 2015-16 roku wszyscy przestawią się na urządzenia przenośne.

Nie, nie jest wykluczone, że kiedyś Windows 10 stanie się wartościowym i sensownym rozwiązaniem, ale jeśli rozlicznych mankamentów nie załatwił SP1… e… przepraszam Anniversary Update, to nie liczyłbym na to w najbliższym czasie, a kiedyś… kiedyś, za jakieś 2-3 lata, będę kupował nowy komputer i wtedy bez żalu dołożę z pięć stów na super system, bezpieczny, dopracowany, szybki, elegancki, a w tej chwili to ja…

WRACAM DO WINDOWS 7

Dodano 25 lipca 2018: 

Windows 10 to nadal niedorobiona, generująca problemy, kompletnie nieergonomiczna wersja testowa. Siermiężno-toporna z pedalskimi kolorkami.