Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows 8? Chyba jednak niekoniecznie…

Windows Developer Preview English, 64-bit (x64). Obraz (3,6 GB) ściągał się prawie pół godziny. Instalacja trwała 13:40 min. Niezbędne okazało się podanie adresu e-mail w usłudze Windows Live, lub zalogowania w tej usłudze w jakiś inny sposób (Live ID). Być może dało się to jakoś obejść, ale zbyt namiętnie nie szukałem. Po instalacji system zajmuje 15,5 BG.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ekran z klockami, czy kafelkami (ang. tiles), czyli sławetny interfejs Metro:

Ale uwaga! To nie jest pulpit. Pulpit można włączyć klikając stosowny klocek (kafel). Menu Start (na obrazku rozwinięte, ale normalnie takie nie jest) nie jest właściwie Menu Start w tym znaczeniu, do którego przyzwyczaili się użytkownicy systemów Windows. Wygląda na to, że jego głównym zadaniem jest przełączanie ekranu z klockami (kafelkami) na pulpit i odwrotnie.

r   e   k   l   a   m   a

Kiedy wyświetlany jest pulpit, komputer zachowuje się w sposób zbliżony do wersji poprzednich. Na ekranie z klockami i po ich kliknięciu przydaje się bardzo PPM, bo często menu tego, co jest wyświetlane, pojawia się tylko po prawokliku. Jest ono zresztą uproszczone do granic możliwości (rzecz jasna dla potrzeb ekranu dotykowego, za którym chyba nie każdy tęskni).

Z poziomu pulpitu uruchamia się przeglądarkę Internet Explorer 10, ale kliknięcie na klocek z napisem IE (niebieski, w lewym górnym rogu), otwiera przeglądarkę, która wygląda tak jak niżej – tu właśnie (to czarne na dole) widoczne jest menu wywoływane PPM:

Gadżety takie same, jak w Windows 7. Gadżet Pogoda sam znajduje właściwą lokalizację, aczkolwiek trudno uznać to za fascynujące osiągnięcie.
System plików rozpoznawany jest jako NTFS, ale z jakiegoś powodu Norton Ghost nie życzy sobie mieć z nim nic wspólnego.

Powyżej okno Program Files – jak widać kanciaste (jak wszystkie) i ze wstążką. Kolorek blado-glutowaty, czyli ulubiony przez Microsoft, który nie może pojąć, że to odrażające. Ciekawie wygląda Panel Kontrolny.

Kilka innych obrazków. Mam nadzieję, że Szachy nie zostaną takie… siermiężne. Przy okazji zastanawia mnie, jak właściwą postawę (też widoczną na zdjęciach) pogodzić z obsługą ekranu dotykowego?

Zmian w systemie, jądrze, silnikach i czym tam jeszcze, jest zapewne mnóstwo, ale nie o nie mi w tej chwili chodzi - stosownych opracowań i prognoz jest zapewne w sieci wiele; w tym momencie nie zauważyłem ani zwiększenia szybkości działania, czy uruchamiania, ani innych powalających zmian, a wyraźnie inna filozofia interfejsu użytkownika chyba nie jest warta nowego wydatku i to tak szybko, po wypuszczeniu na rynek Windows 7, z którego nadal jestem w pełni zadowolony.

Może się mylę, ale mam jakieś dziwne wrażenie, przeczucie zaledwie, że ten system (Windows 8) jest czymś w rodzaju balonu próbnego – jeśli pewne rozwiązania się przyjmą, prawdziwy i dopracowany okaże się dopiero… Windows 9. A jeśli nie? Jeśli nie, to podzieli los Windows Me…

Oczywiście to dość wczesny build, więc wiele jeszcze może się zmienić, a więc i ja wcale swego pewien nie jestem, bo kto wie, co mi odbije? A nóż zachce mi się nową zabawkę? Tylko jeszcze nie wiem, po co... :-) 

windows sprzęt oprogramowanie

Komentarze