Microsoft: Aktualizacje Windowsa są spójne, przewidywalne i bezpieczne

Strona główna Aktualności

O autorze

Niedawno informowaliśmy, że ponad połowa użytkowników ma problemy z aktualizacją Windowsa 10. Nie był to jedyny raport, podający taki wniosek, który nie został skomentowany przez Microsoft. Zamiast tego dostaliśmy wpis informujący, że administratorzy mają wszystkie narzędzia, by przygotować się na poprawki przed każdym wydaniem.

Autorem wyjaśnienia jest John Wilcox, w Microsofcie odpowiedzialny za promocję modelu Windows-jako-usługa dla firm. Jego wypowiedź pojawiła się niedługo po tym, jak Susan Bradley, MVP i moderatorka listy Patchmanagement.org, opublikowała list otwarty do Microsoftu, w którym prosi Microsoft o naprawienie systemu aktualizacji. Bradley przeprowadziła nieformalną ankietę, z której wynikało, że zarówno w firmach, jak i w domach, użytkownicy Windowsa są w większości niezadowoleni z aktualizacji, gdyż mają z nimi jakieś problemy.

Wilcox jednak wydaje się tych problemów nie widzieć. Jego zdaniem administratorzy powinni skupić się na każdym drugim wtorku miesiąca (nazywanym Patch Tuesday), kiedy wydawane są najważniejsze poprawki bezpieczeństwa i na ten termin powinni być zawsze gotowi. Poprawki te dotyczą głównie bezpieczeństwa, są dokładnie przetestowane i należy je instalować jak najszybciej. Ponadto w każdym miesiącu mogą być inne dni, kiedy poza terminem dostarczone zostaną aktualizacje. Pilne poprawki mogą być wydane w każdej chwili, więc na tym stanowisku nie można stracić czujności. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że nowe funkcje systemu nie są dostarczane w te wtorki, co jest pewną nowością w komunikacji Microsoftu.

Opisany przez Wilcoxa cykl wydawania aktualizacji jest nieco inny niż ten komunikowany 2 lata temu. Poprawki, które nie dotyczą bezpieczeństwa, są teraz wydawane w czwartym tygodniu miesiąca i nie trzeba ich wdrażać w środowiskach firmowych. Mają charakter testowy i wprowadzają funkcje, które trafią do „stabilnego” użytki miesiąc później. Trzeci tydzień został zarezerwowany na wydawanie łatek dla starszych wersji systemu (Windows 7 i 8.1). Ten plan nie wymienił żadnych poprawek pojawiających się w pierwszych tygodniach miesiąca, mimo że takie też się zdarzają.

Wilcox podkreślił, że ten transparentny i elastyczny plan wydawania łatek ma zagwarantować przewidywalność i prostotę, choć w rzeczywistości z tym bywa różnie. Trudno nie zgodzić się jednak z tym, że zarządzający systemami Windows nie powinni uczyć się na pamięć różnych harmonogramów. Szkoda, że w ciągu ostatnich lat administratorzy musieli zapomnieć to, czego się wcześniej nauczyli na starszych wersjach Windowsów, a znajome biuletyny zastąpiła nowa baza wiedzy.

Wilcox zaznaczył też, że Microsoft publikuje bardzo łatwe do przyswojenia informacje o każdej aktualizacji oraz stara się, by łatki nie psuły jakości i kompatybilności systemu. Na ten temat możemy oczywiście mieć inne zdanie, co zostało zaznaczone w komentarzach pod wpisem. Na przykład lipcowa zbiorcza aktualizacja nie była wcale zbiorcza. Harmonogram trzeciego i czwartego tygodnia był w ostatnich miesiącach mocno rozchwiany i poprawki pojawiały się między wtorkiem i czwartkiem. W takich warunkach nie da się przygotować środowiska do aktualizacji. Ponadto po 10 lipca pojawiły się problemy w firmach korzystających z SQL Servera, Skype'a, Exchange'a i aplikacji korzystających z .NET Framework.

Ciekawe, jaki wpływ na instalację aktualizacji będzie miał nowy system prognostyczny, który ma przewidywać, kiedy można zainstalować aktualizację bez przerywania pracy użytkownikowi nieoczekiwanym restartem komputera.

© dobreprogramy