Microsoft Office 365 przestawi wyszukiwarkę na Bing. Wbrew własnym wytycznym

Strona główna Aktualności
Microsoft Office 365 ustawi wyszukiwarkę na Bing (fot. Microsoft)
Microsoft Office 365 ustawi wyszukiwarkę na Bing (fot. Microsoft)

O autorze

W zeszłym tygodniu (a dokładniej 17 stycznia 2020) opublikowano nową notatkę dla wdrożeniowców usługi Office 365 ProPlus, w której Microsoft informuje, że od wersji 2002, instalator wraz z pakietem biurowym zacznie dostarczać rozszerzenie dla przeglądarki Chrome. Wersja 2002 to kiepsko przemyślana nazwa dla wydania "luty 2020", a nowe rozszerzenie ma... przestawiać domyślną wyszukiwarkę z Google na Bing. Zmiana nie dotyczy użytkowników domowych oraz posiadaczy planu Business, czyli najdroższej formy posiadania Office'a. Ucierpią tylko małe i średnie przedsiębiorstwa.

Powolne wdrożenie

Zmiana będzie wprowadzana stopniowo, według harmonogramu zgodnego z podziałem na "pierścienie" dostępu. Office również bowiem oferuje różne kanały dystrybucji, jak Insider Preview, aktualizacje miesięczne i kanał półroczny. Dotyczy ona również, na szczęście, jedynie siedmiu państw: Australii, Francji, Niemiec, Indii, Kanady, Wielkiej Brytanii oraz USA.

Rozszerzenie "Microsoft Search in Bing" nie jest zwykłą podmianą Google'a na Bing. Wyniki wyszukiwania będą także wzbogacane o zasoby lokalnego wdrożenia Office 365, a więc o kontakty i dokumenty. Nie jest jasne, na ile rozbudowana będzie współpraca z serwerem SharePoint.

Usunąć Binga

Możliwe jest powstrzymanie się od owego losu. Dostępna będzie nowa dyrektywa dla instalatora (Office Deployment Tool), która pozwoli wzbogacić XML o instrukcję nieinstalowania Binga. Jest on bowiem zwyczajnym komponentem aplikacyjnym:


<ExcludeApp ID="Bing" />

Wydano także nową wersję Szablonów Administracyjnych, które umożliwią wyłączenie wtyczki na poziomie Zasad Grupy, jeżeli już znalazła się na komputerze i nieinstalowanie jej gdy komputer jest celem świeżego wdrożenia.

Druzgocące opinie

Opinie użytkowników, możliwe do przeczytania w portalu dokumentacji, mówią same za siebie:

Ciekawszą rzeczą jest obserwacja specjalisty SwiftOnSecurity, który ocenił, że zachowanie instalatora pakietu Office zacznie spełniać kryteria zdefiniowane dla programu Windows Defender, na podstawie których aplikacja jest uznawana za szkodliwe oprogramowanie. To kolejny przykład szkodliwych nowości w Office 365. Innym źródłem zgryzoty dla administratorów i programem idącym w poprzek wytycznych producenta, jest Microsoft Teams. O nim jednak innym razem...

© dobreprogramy
s