Microsoft dostał lekcję od koronawirusa. Udowodnił mu, że jego sklepy są bez sensu

Strona główna Aktualności

O autorze

W połowie marca, gdy wirus SARS-CoV-2 zaczął straszyć Europę i Amerykę, Microsoft podjął decyzję o zamknięciu wszystkich 116 sklepów firmowych, jakie posiada. Wrócą tylko cztery, i to nawet nie jako sklepy. Taką właśnie nauczkę wyciągnęła spółka z pandemii.

Microsoft poinformował, że nie zamierza już dłużej prowadzić sklepów pod własną marką. Pozostawi jedynie cztery placówki – w Londynie, Sydney, Nowym Jorku i macierzystym Redmond – które to jednak zostaną gruntownie przebudowane i przekształcone w centra pokazowe. Choć dalej będą też prowadzić sprzedaż detaliczną.

Jak wynika z oficjalnego komunikatu, firma chce "przyjąć nowe podejście do handlu" w obliczu stale rosnącej sprzedaży online i zwiększenia liczby produktów cyfrowych.

Niemniej nie trzeba tu geniusza ekonomii, aby wydedukować faktyczny powód przemiany. Prowadzenie fizycznych sklepów po prostu się gigantowi nie opłacało, a teraz zapewne, tkwiąc w zamknięciu, włodarze firmy mogli tego obrazowo doświadczyć.

Miało być ekskluzywnie, wyszło pusto

Otwieranie fizycznych sklepów Microsoft rozpoczął w roku 2009 i stworzył ich łącznie 116, z czego 107 na terenie USA. Co ciekawe, pierwszy punkt wystartował w Tysons Corner w Virginii, gdzie osiem lat przed tym wydarzeniem debiutował także Apple Store. Z tego względu narodziła się opinia, że Microsoft chce iść na bezpośrednią wymianę ciosów z Apple'em, oferując podobny przekaz: salon o nienagannej estetyce, budujący obraz produktu z wyższej półki.

Brad Smith, ówczesny wiceprezes a obecnie honorowy prezydent Microsoftu, kategorycznie temu zaprzeczył. Nazwał porównania "naturą handlu detalicznego", jednak konotacja pozostała.

Znamiennym przykładem posługuje się Kate Cox, dziennikarka Ars Technica, która definiuje swój lokalny Microsoft Store jako miejsce wiecznie świecące pustkami. "Oprócz kilkorga dzieci bawiących się na demonstracyjnych konsolach Xbox, Microsoft Store rzadko wydawał się przyciągać tłum" – pisze Cox. Jak zauważa, Apple Store to zupełnie przeciwstawny przypadek.

W Polsce nigdy żaden Microsoft Store nie powstał i już zapewne nie powstanie.

© dobreprogramy
s