Microsoft obcina wirtualizację w Longhornie

Strona główna Aktualności

O autorze

Aby zdążyć na czas z wydaniem swojej nowej technologii virtualizacyjnej Microsoft zdecydował się wyciąć dużą część funkcjonalności.

Wirtualizacja ma wiele zalet i jest coraz popularniejsza, szczególnie na platformach serwerowych. Umożliwia podniesienie bezpieczeństwa i lepsze wykorzystanie zasobów sprzętowych. Red Hat i Novell z powodzeniem korzystają z oprogramowania Xen. Microsoft, aby nie pozostawać w tyle, postanowił dodać wirtualizację do Windows Server. Technologię, która to realizuje nazwano Viridian. Korporacja zaprezentuje ją 14 maja na konferencji WinHEC. Niestety nie będzie się tak dobrze prezentować jak to planowano i ogłaszano. Viridian nie będzie oferować migracji "Live", która pozwala przenieść działający wirtualizowany system z jednego fizycznego komputera na drugi bez wyłączania. Nie będzie też dodawania "na gorąco" urządzeń takich jak karty sieciowe, pamięć czy procesory. Ponadto Viridian będzie wspierać tylko do 16 procesorów lub rdzeni. Decyzja Microsoftu została podyktowana koniecznością zapewnienia odpowiedniej jakości oraz wymogiem trzymania się planu zakładającego wydanie Viridiana 180 dni po premierze Longhorna, która ma nastąpić w drugiej połowie bieżącego roku.

Co ciekawe niedawne opóźnienia były tłumaczone koniecznością zaimplementowania funkcji, które teraz są usuwane. Microsoft spodziewa się, że mimo wszystko Viridian okaże się wystarczający dla wielu klientów.

© dobreprogramy

Komentarze