Microsoft ocali mistrza świata w szachach przed rosyjskimi hakerami. A co ze sztucznymi inteligencjami?

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Magnus Carlsen uważany jest za jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego ludzkiego gracza w szachy w historii. Oczywiście z komputerami nie ma żadnych szans, ale nie przeszkadza mu to w sportowej rywalizacji z innymi ludzkimi graczami. Norweski mistrz świata już 11 listopada rozpocznie rozpisany na 12 gier mecz szachowy z rosyjskim arcymistrzem, Siergiejem Kariakinem. Tym razem jednak, jak rozpisują się zachodnie media, mecz będzie miał wymiar też cybernetyczny. I nie chodzi tu o wykorzystanie treningowych komputerów. Podobno Carlsen boi się rosyjskich hakerów, którzy mają wykraść tajemnice jego gry. Boi się tak bardzo, że o ochronę poprosił Microsoft.

Urodzony na Krymie Siergiej Kariakin jest przedstawiany jako pupil Władimira Putina (głośno popierając przejście Krymu w ręce Rosji). Niezależnie od poglądów politycznych, nikt jednak nie może odmówić mu szachowego talentu, jest bowiem najmłodszym w historii graczem, któremu federacja FIDE przyznała tytuł arcymistrza – miał wtedy 12 lat i siedem miesięcy. Magnusowi Carlsenowi, który tytuł arcymistrza otrzymał w wieku 14 lat, zdołał zaleźć już za skórę, dwukrotnie wygrywając w turniejach Norway Chess – w latach 2013 i 2014. W punktacji Rosjanin wypada jednak słabiej – z Carlsenem do tej pory przegrał czterokrotnie, raz wygrał, 16 gier zaś zremisował.

Na tydzień przed mającym odbyć się w Nowym Jorku meczem o tytuł mistrza świata, urzędujący mistrz poczuł się zagrożony działalnością rosyjskich hakerów. Podobno chcą oni wykraść tajniki jego treningu – przekazując je Kariakinowi pozwolą zniwelować element zaskoczenia. Zwrócił się więc o pomoc do firmy Microsoft, i pomoc tę uzyskał. Pani Vibeke Hansen z norweskiego oddziału firmy stwierdziła, że jej firma stworzyła bezpieczne środowisko treningowe, zaoferowała bezpieczne narzędzia komunikacji i pracy grupowej. Podkreśliła, że kluczową sprawą podczas przygotowań jest bezpieczeństwo, wymagają one wiele pracy, analiz, strategicznych sparringów i mnóstwo mocy obliczeniowej (…) W tym wszystkim nie mogą przepaść żadne dane, nic nie może wpaść w ręce osób trzecich.

Microsoft nie ujawnił, jak konkretnie wygląda pomoc dla Carlsena, ale trudno się temu dziwić, warstwa tajemnicy jest dodatkową obroną. Zachodni komentatorzy podkreślają, że obawy przez Rosjanami są uzasadnione, szczególnie w świetle ostatnich ataków spearfishingowych hakerskiej grupy Strontium, którzy już kilkakrotnie z powodzeniem przechwycili i udostępnili prywatne dane sportowców oraz wyniki testów ze Światowej Agencji Antydopingowej. Łączą to też z aktywnością rosyjskich hakerów, którzy przeprowadzić mieli ostatnio cyberataki wykorzystujące niedawno odkrytą przez Google lukę w Windowsach.

Z łopatą na koparkę

Całą sprawę oczywiście można potraktować jako kolejny etap napinania się w relacjach Wschód-Zachód. Jest jak w minionym stuleciu, gdy szachy, jak i cały sport były częścią zimnowojennej polityki. Tym razem jednak całą sprawę trudno traktować równie poważnie. Minęło niemal 20 lat od przegranej w szachy ówczesnego mistrza świata Garri Kasparowa z superkomputerem Deep Blue. Najlepsi ludzcy arcymistrzowie nie mają szans z programami szachowymi. W rankingu elo Carlsen miał w pewnym momencie rekordowe 2853 punkty. Tymczasem wszystkie najpopularniejsze silniki szachowe już dawno przekraczają 3200-3300 punktów. Nie zaskakuje więc, że w zeszłym roku wydało się, że arcymistrz Gruzji podczas gry z arcymistrzem Armenii po każdym ruchu uciekał do toalety, by tam skorzystać z pomocy programu szachowego uruchomionego na iPhonie. Szachy z jednej ze szczytowych dyscyplin ludzkiego umysłu stały się po prostu kolejną dziedziną, w której maszyny nas zdeklasowały.

Fani StarCrafta niech nie będą jednak tacy pewni siebie. Sztuczna inteligencja AlphaGo, która wygrała mecz z jednym z najlepszych ludzkich graczy w go, właśnie wzięła się za tego popularnego RTS-a Blizzarda. Jeszcze kilka lat, i nie będzie gry, w której ludzie nie wypadają kiepsko. No może poza koszykówką, piłką nożną czy innymi realnymi sportami.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNagranie kochane przez miliony. Włączają je w jednym celu