reklama

Microsoft pomoże Wysokiemu Komisarzowi ONZ w walce o prawa człowieka

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Książę Zeid bin Ra'ad al-Hussein, Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka, ma nowego sojusznika w swojej walce z reżimami na całym świecie. Tym sojusznikiem jest Microsoft, który zdecydował się na bezprecedensowe partnerstwo, do dyspozycji urzędu komisarza przekazując grant w wysokości 5 mln dolarów na realizację celów statutowych. Na pieniądzach to się jednak nie skończy.

Microsoft, jako działająca na skalę globalną firma, widzi problemy całego świata – i wierzy, że jest odpowiedzialny za pomoc w ich rozwiązaniu – stwierdził Brad Smith, prezes Microsoftu. Mamy niewykorzystaną jak dotąd okazję by zaprząc technikę do zbierania danych, analizowania ich i wyposażenia przez to Narodów Zjednoczonych w narzędzia do wspierania praw człowieka na całym świecie – dodał.

Mocne słowa, szczególnie jak na prezesa firmy, której przecież niejednokrotnie zarzucano naruszenia prywatności, będącej przecież jednym z najważniejszych praw człowieka. A jednak zadeklarowany dziś grant na potrzeby urzędu Wysokiego Komisarza ma być przeznaczony przede wszystkim na tworzenie i wdrażanie nowych technologii, które pomogą w działaniach na rzecz obrony praw człowieka.

Firma z Redmond chce też pomóc w tworzeniu rozwiązań, które pozwolą lepiej przewidywać, analizować i odpowiadać na zagrożenia w tej dziedzinie. Wszystko to w oparciu o dwa dzielone z Wysokim Komisarzem założenia: że technologia odegra pozytywną rolę w ochronie praw człowieka, oraz że sektor prywatny musi odegrać większą rolę w związanych z tym działaniach.

Sam książę bin Ra’ad uznał partnerstwo za prawdziwie przełomowe. Zauważył, że w naszych czasach technologia może albo służyć ochronie praw człowieka, albo ich podważaniu – i tak samo firmy mogą działać albo na rzecz praw człowieka, albo im szkodzić. Wspólnie z Microsoftem chce on pokazać, że sektor prywatny może skutecznie działać na rzecz praw człowieka. Większe wsparcie z tej strony może bardzo dużo zmienić – uznał Wysoki Komisarz.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama