Microsoft znów zmienia nazwy nowych wydań Windowsa 10

Strona główna Aktualności

O autorze

Za niecałe 2 tygodnie pierwsi użytkownicy Windowsa 10 będą mogli cieszyć się z kolejnej dużej aktualizacji, która wewnętrznie konsekwentnie nazywana jest mianem Redstone 4 (lub RS4 w skrócie). Już teraz można także w ramach programu Insider i po skorzystaniu z opcji przeskocz naprzód testować kompilację Redstone 5, która do użytkowników Windowsa 10 trafi jeszcze jesienią bieżącego roku.

Microsoft nie planuje jednak dłużej trzymać się powyższego nazewnictwa. Jak donosi Windows Central, w przyszłym roku nie będziemy już mieli do czynienia z nazwą Redstone 6, ale z zupełnie nowym schematem. A ten, nietrudno przyznać, choć na pierwszy rzut oka może i mniej atrakcyjny – będzie bardziej czytelny. Od 2019 roku kolejne aktualizacje Windowsa 10 będą oznaczane skrótem pozwalającym szybko zdekodować datę wydania aktualizacji.

I tak, zamiast wspomnianego Windowsa 10 Redstone 6, w przyszłym roku zobaczymy najpewniej Windowsa 10 19H1, co oznaczać będzie, iż mamy do czynienia z pierwszą aktualizacją wydaną w 2019 roku. Analogicznie następna duża aktualizacja otrzyma nazwę 19H2, a kolejna (już w 2020 roku) – 20H1. Jak zauważa Windows Central, te zmiany mają nie mieć wpływu na pozostałe nazwy, które towarzyszą nowym wydaniom Windowsa. W przypadku obecnie najnowszej kompilacji bez zmian pozostałaby więc chwytliwa nazwa jesienna aktualizacja dla twórców oraz informacja o wersji 1709.

Na koniec warto przypomnieć, iż nazwa Redstone nie jest pierwszą, która towarzyszyła aktualizacjom Windowsa 10. Pierwsze dwie kompilacje systemu (z których druga to November Update) wewnętrznie określane były terminem Threshold. Aktualizacja Redstone 1 to Windows 10 Anniversary Update, który wydany został w sierpniu 2016 roku.

© dobreprogramy