Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Miłość i nienawiść dzieli cienka linia - czyli moje przygody z budżetowym Androidem

Pół roku temu, po wielu latach wiernej służby ducha wyzionął mój SE w200i. Sprawiłem mu najlepszy pogrzeb na jaki było mnie stać, ale nie zmieniło to faktu że zostałem bez telefonu. Wtedy, dziwnym (nie)szczęśliwym zrządzeniem losu dostałem w swoje ręce model HTC Desire C. Podejrzewam że sam nigdy bym go nie wybrał, ale darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby. I właśnie o tym koniu będzie wpis.

Specyfikacja konia


  • Procesor: Qualcomm Snapdragon S1 600 MHz
  • Pamięć RAM: 512 Mb
  • Wyświetlacz: 3,5' 320x480, 16m kolorów, TFT
  • System: Android 4.0.4 ICS
  • Nakładka: Sense 4.0

Niemal na pierwszy rzut oka widać że porwano się z motyką na słońce - Sense jest w wielu miejscach okrojony, ale mimo to nadal zdarza mu się zwyczajnie "mulić". Prawdopodobnie rekompensatą za to ma być system BeatsAudio, specjalnych słuchawek w zestawie jednak nie uświadczymy, tak samo jak zmiany jakości dźwięku - jedyną zmianą po włączeniu Beatsa jest interfejs zamulający jeszcze bardziej.

Od strony technicznej nie mogę telefonowi dużo zarzucić - jest całkiem ładny, z trefnego co prawda materiału (ni to plastik, ni to coś - ale z dłoni się nie wyślizgnie) ale sprawnie złożony, bez latających elementów. Bardzo do gustu przypada mi stylistyka jego "bebechów", które są uwaga - czerwone ! Byłem zachwycony usuwając folie z baterii, nawet myślałem przez chwile że trzymam w ręku coś naprawdę dobrego.

r   e   k   l   a   m   a

To żyje !

Po uruchomieniu telefonu pokazuje nam się ładny kreator (o dziwo działający płynnie) prowadzący przez podstawy konfiguracji. Potem przenosi nas do w moim odczuciu brzydkiego pulpitu Sense. I od tego momentu jest tylko gorzej, ponieważ im dalej brniemy z radosną personalizacja telefonu, tym bardziej aparat daje nam znać że wcale nie jest mu to na rękę. Ot, po zainstalowaniu kilku podstawowych aplikacji opóźnienie w reakcji na odpalanie menu przekracza kilkukrotnie dopuszczalne normy.

O aplikacjach też słów kilka. Chrome, flagowy produkt wersji ICS, krótko mówiąc- nie działa. Instaluje się, owszem. Uruchamia się, jak najbardziej. Ale tylko masochista będzie używał przeglądarki która zacina się lub wyłącza nawet przy przesuwani z trudem wyświetlonej strony.
Angry Birdsy i inne klikadełka działają, zdarza im się czasami zawiesić czy troszkę przyciąć, ale generalnie działają płynnie. Wbudowana aplikacja SMS jest szybka, ale jej używanie to również sprawa dla masochistów. Alternatywne klienty mają czasami problem z wczytaniem listy wątkow, ale sprawdzają się przyzwoicie, tak samo jak alternatywne kontakty. Dialera nie ruszałem, ponieważ o dziwo jest naprawdę dobry.

Bierzemy się za szukanie czarodziejskiego sposobu na poprawę działania. Gmeramy na forach, gdzie w większości udzielane są odpowiedzi wynikające z logiki i już zastosowane. Telefon nadal łapie kilkusekundowe "freezy" podczas zmiany orientacji ekranu i wysuwania klawiatury - stwierdzam że coś jest nie tak, i że włączę wyłączone wcześniej animacje. Rewolucji to nie przyniosło (Chrome nadal działa jak na ziemniaku), ale teraz przynajmniej klawiatura wysuwa się po ludzku. Jest postęp, chociaż osiągnięty dziwnym sposobem.

Apogeum nienawiści...

... udało mi się osiągnąć tydzień później, kiedy to musiałem wyłączyć telefon żeby zakończyć rozmowę. Paranoja. Miałem ochotę roztrzaskać ten telefon o ścianę, zmiażdżyć go walcem i wygrzebać z piwnicy Nokie 3310. Postanowiłem jednak dać HTC ostatnią szansę - zacząłem się bawić launcherem. Konkretnie Apexem - znalazła się szybko prosta skórka, telefon działa jak nowy. Systemowy menedżer zadań również zastąpiłem aplikacja ze sklepu Play, z której jestem zadowolony. Nie mogłem uwierzyć że to mój telefon - działał naprawdę szybko, zacinki stały się rzadkością. No dobra, rzadkością nie. Przestały pojawiać się podczas przeglądania siatki aplikacji, tak będzie chyba trafniej powiedziane. W tej chwili, z moim telefonem da się żyć !

Panaceum

Lekiem na całe zło będzie w niedalekiej przyszłości nowy ROM, prawdopodobnie Cyanogenmod. Czekam tylko na jakaś wersje w której cokolwiek działa, i licze że to pojawi się już niedługo. Z procesora da się wyciągnąć 726 MHz - co jak co, ale te 126 MHz i odchudzony interfejs mogą naprawdę wyleczyć tego smartfona.

Podsumowanie

Telefonu nie polecam. Zdecydowanie.
Chociaż porównując go z innymi budżetówkami, jeżeli chce się nad nim chwile posiedzieć - można wyciągnąć z niego trochę mocy. Jednak zdecydowanie nie jest to zabawka dla osób którym smartfon "ma działać bez niczego".

Pozdrawiam.

P.S. Dodałbym obrazy, ale kurcze, mam niby w galerii, tag nadany, wpisuje co trzeba i klapa, obrazu nie ma. Wybaczcie.

 

oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze