Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Oby Toshiba Encore 2 była dobra, bo poprzednia to najwyżej fatalna wersja alpha

Ostatnio w Internecie miałem okazję przeczytać o nowej odsłonie tabletów Toshiba Encore oznaczonych numerem 2. Pomyślałem sobie wtedy: "oj, oby była lepsza niż poprzednie". O ile z samego systemu Windows 8.1 na tablecie jestem zadowolony milion razy bardziej niż z jakiegokolwiek Androida, którego miałem (i do którego już nigdy, przenigdy nie wrócę), to sam tablet zachowuje się czasem jak jakaś próbna wersja developerska, a nie ukończone urządzenie przeznaczone do konsumenckiej sprzedaży za grubą kasę. Nie chodzi o jakość wykonania, nie chodzi też o ekran czy inne parametry. Chodzi o to, że ten tablet w zasadzie żyje swoim życiem w stopniu takim, jakiego nie spotkałem w żadnym innym z moich dotychczasowych urządzeń. Czasem jest to nawet zabawne, ale zazwyczaj, jak to bywa, dzieje się w najmniej odpowiednich momentach. W tym wpisie zamierzam pokazać co wyrabia Toshiba, gdy nikt nie patrzy. Ale nie tylko.

Niebieska dioda, której o coś chodzi, ale nie wiadomo do końca o co

Po zakupie myślę sobie, fajnie. Dioda LED, która będzie mnie informowała o różnych rzeczach, jak stan ładowania tabletu, czy innych. Jak pewnie niektórzy już przypuszczają myliłem się bardzo. Przyznam się bez bicia, że do instrukcji wywalonej gdzieś głęboko do piwnicy nie zaglądałem i nie wiem do czego ta dioda służy. Rozgryzłbym to intuicyjnie, jednak nie jest to takie proste, o czym napiszę niżej.

Tablet przechodzący w tryb grzejnika

Normalnie wyżej opisana dioda zaświeca się na jakąś sekundę po procedurze zamknięcia systemu, a potem gaśnie (czemu to ma służyć, nie wiem). Jednak Toshiba wymaga specjalnej troski i diodę tą trzeba uważnie obserwować, ponieważ po zamknięciu systemu może się zaświecić na stałe, a tablet przejdzie w tryb grzejnika. Czym jest ten tryb, spieszę z wyjaśnieniami. Jest to taki stan tabletu, gdzie nie reaguje on na żadne przyciski oprócz wduszenia na 15 sekund przycisku zasilania, co powoduje "twarde" wyłączenie zasilania. Dioda się świeci, bateria się rozładowuje a górna część tabletu jest wtedy cieplejsza, niż podczas największych obciążeń. Czasami stanie się to zaraz po zamknięciu systemu, a czasami tak po prostu, gdy tablet jest uśpiony. Czemu tak się dzieje, nie wie chyba nikt. Mamy jednak pierwsze zastosowanie tej diody - sygnalizacja pracy w trybie grzejnika.

r   e   k   l   a   m   a

Nieoczekiwane zamknięcia systemu w stanie uśpienia

Szczerze, nie jestem w stanie stwierdzić, czy to wina dziecka Microsoftu, czy uroków tego tabletu. Podajcie mnie jednak do sądu, ale to wina Toshiby. Jakoś mam inne urządzenia z Windows 8.1 które mają czasem uptime liczony w tygodniach, i żaden nie żali się, że jego zamknięcie było nieoczekiwane. Do rzeczy jednak: zostawiając tablet włączony, ale uśpiony na dwa dni, powracając z jakiegoś powodu możemy zastać go wyłączonego, mimo że bateria jest naładowana. Po włączeniu go i zorientowaniu się, że straciliśmy wszystko, co mieliśmy wówczas otwarte odwiedzamy rejestr zdarzeń. Z rejestru zdarzeń dowiadujemy się, że zamknięcie systemu o 03:14 nad ranem, gdy my balowaliśmy na weekendzie było nieoczekiwane. Czemu, nie chce nam się nawet dociekać. Szkoda czasu i nerwów.

Nie ma żadnych oznak ładowania baterii

Czasem zachciewa nam się ładować tablet podczas, gdy jest wyłączony. W innych telefonach czy tabletach taki zabieg jest możliwy, a włączając ekran widzimy symbol, bądź animację pokazującą, czy tablet jest już naładowany. W Toshibie nie widzimy nic. Ewentualnie możemy zainstalować kamerę termowizyjną i obserwować, czy ogniwa lub ładowarka się nagrzewają, co może świadczyć o ładowaniu. Bo inaczej, gdy niedbale podłączymy wtyczkę do prądu lub do tabletu po sześciu godzinach możemy dalej tablet mieć rozładowany do zera. Oczywiście w momencie, gdy jest nam najbardziej potrzebny. Można by rozwiązać to za pomocą obecnej już niebieskiej diody, ale jak już wcześniej wspomniałem, sygnalizuje ona tryb grzejnika, dlatego byłby problem z pogodzeniem tych dwóch funkcji.

Uśpienie według Microsoftu może i trwa milisekundy, ale co jakiś czas trwa 2 minuty

Tu również nie wiem na 100% czy to wina Toshiby, czy systemu, ale system nie zawsze wstaje z uśpienia. Fakt, że gdy wstaje, to robi to bardzo szybko. Ale gdy tego nie robi, to w zasadzie nie wiemy czy ma chwilę zastanowienia, czy może całkowicie się zawiesił, a może przycisk odblokowania szwankuje? Wiele myśli prześladuje wtedy naszą głowę. Myślimy jednak wtedy "a, olać to", wracamy do oglądania TV, po czym po 30 sekundach nagle tablet się wybudza. Leżąc od 30 sekund na stole. Ponownie jednak napiszę: jakoś inne moje urządzenia tak nie robią, więc czemu mam winić Microsoft?

Sam system Microsoftu jednak niejednokrotnie nie pomaga

Będąc szczerym, bardzo mi odpowiadają niektóre rozwiązania Microsoftu, a całość odpowiada mi znacznie bardziej niż rozwiązania Google, ale idealnie nie jest, nie jest nawet blisko. OneDrive codziennie "nieoczekiwanie kończy pracę" bądź wyświetla okienko "trwa restartowanie usługi OneDrive". Nie wiadomo też, czemu, żeby wyłączyć bluetooth muszę przekopywać się przez ustawienia, a nie mogę tego zrobić tam, gdzie się ustawia WiFi i tryb samolotowy. Mechanizm zamykania aplikacji metodą "palucha w dół" raz zamyka aplikację, a drugi raz tylko usypia. Nie oglądajcie więc obscenicznych filmów, bo nigdy nie wiadomo, czy nie zostaną w pamięci, czy zostaną całkowicie zamknięte.

Podsumowanie

Cóż, po prostu nie kupujcie tego tabletu. Gdybym poczekał miesiąc w tej samej cenie miałbym Della Venue 8 Pro który jest ładniejszy, lżejszy i dla odmiany wykonuje te polecenia, które mu w danej chwili wskażemy. Może kiedyś wyjdzie od wielkodusznych ludzi aktualizacja naprawiająca te problemy. A teraz, cóż, takie czasy, w których wszyscy jesteśmy beta testerami. 

windows sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze