Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mój Lenovo Thinkpad x201

No i stało się. Rozpoczął się nowy rok i... przyszedł czas na wybór laptopa. Mój Asus EeePC przestał być wystarczający i w dodatku zaczął lekko zawodzić.

Jak szukałem

Otóż na komputer miałem przeznaczone 1000zł. Uzbierane ciężko przez lata pracy. Rozpocząłem poszukiwania. Oczywiście jak każdy szanujący sie internauta zacząłem od recenzji różnych komputerów. Jak się okazało, nic na tyle ciekawego w tej cenie nie znalazłem.
Rozpoczęło się więc przekopywanie 1000 forów i opinii. Nadal nic. No cóż, pozostało samemu takowe forum założyć. Z pomocą przyszły między innymi dobreprogramy, gdzie dowiedziałem się rewelacyjnych wiadomości "w tej cenie nic dobrego nie znajdziesz". To nie było zbyt pocieszające i optymistyczne, aż któregoś pięknego dnia wchodzę sobie na forum i znalazłem odpowiedź, która zmieniła moje oblicze postrzegania komputerów:
- Kup jakiegoś poleasingowego.
To był strzał w 10. Internet znowu zaczął szaleć. Kolejne 1000 artykułów i opinii na temat sprzętu poleasingowego. 1000 przegrzebanych aukcji allegro i 100 różnych sprzętów. Spośród nich wybrałem kilka. Nie obyło się oczywiście bez kolejnych pytań na forum o moim wyborze.
Któregoś pięknego dnia w końcu pozostały dwa sprzęty:
1) Dell Latitude e4310
2) Lenovo Thinkpad x201
Wybór padł po długich namysłach na Lenovo x201, którym przekonały mnie crash testy na youtube.

Kupno

No na tym się nie skończyło grzebanie po necie. Komputer wybrany, ale firma poleasingowa już nie. Oczywiście we wszystkich jest dell, ale Lenovo tylko w nielicznych. Fora, opinie, użytkownicy niewiele mogli pomóc. W końcu pozostało Allegro i dwie firmy. Po długich negocjacjach sprzęt zamówiłem. Za 1000zł dostałem komputer Lenovo Thinkpad x201 z roczną gwarancją, dyskiem SSD, nową baterią, procesorem i5 i 4Gb ram. A matryca 12,1" wydawała się idealnym rozmiarem miedzy ergonomia pracy, a mobilnością.

r   e   k   l   a   m   a

Instalacja systemu

Tu wybór był prosty - Xubuntu 14.04 LTS. Ponieważ od bardzo dawna pracuje na linux, dlatego wybór padł na komputer bez systemu. Pendrive i instalacja. Kurcze, jakie było moje zaskoczenie, gdy system instalował się 10 minut. Wcześniej nawet nie wiedziałem co to SSD, ale wybór okazał się idealny. Samo użytkowanie to też bajka. Instalacja swoich programów, deinstalacja preinstaowanych to kilka minut pracy. Pozostało tylko na podstawie kilku blogów dostosować system do pracy z dyskiem SSD. Restart komputera to 20 sekund, uruchamianie niecałe 10... Komputer, który mam w pracy jest bardzo szybkim sprzętem. Jednak z dyskiem talerzowym wydaje się mułowaty.

O samym komputerze

Lenovo Thinkpad x201 to sprzęt biznesowy. X201 to pierwszy biznesowy komputer ze stajni Lenovo. Poprzednie były jeszcze od firmy IBM. X200 czy X61 to wspaniałe komputery z kolorowym logo IBM. X201 to Lenovo. Komputer posiada lampkę oświetlającą klawiaturę, która tak prawdę mówiąc, działa średnio. Ale w nocy klawiaturę widać. :D

Klawiatura jest świetna. Skok klawiszy dość spory, ale używa się jej przyjemnie. Wiele użytkowników narzeka na zamianę miejscami klawisza CTRL i FN. Jednak to mi nie przeszkadza. Jedynie co trochę mi przeszkadzają klawisze nawigacyjne wstecz i w przód. Znajdują się w takim miejscu, że łatwo je wcisnąć. Ile nerwów straciłem, gdy po wpisaniu dość długiego komentarza przez przypadek wcisnąłem "wstecz"... i całe wypociny poszły w gwizdek.

Wygląd może się mało podobać, bo wygląda jak sprzęt z lat ubiegłego stulecia. W żaden sposób mi to nie przeszkadza.


Ten filmik chyba wszystko pokazuje. Lenovo Thinkpad to faktycznie niezniszczalna prawie maszyna. Acz swojego raczej tak nie testowałem. :)

Podsumowanie

Lenovo Thinkpad x201 to na prawdę świetny komputer. Praca na nim toczysta przyjemność. Zarówno nadaje się do zadań domowych, prostych gier oraz do biura. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć -> lepiej wybrać nie mogłem.
Ludzie jednak nie kłamią, ale często się mylą. Śmiać mi się czasem chce z ludzi, którzy mając do dyspozycji 1000zł wolą kupić nowy komputer zamiast poleasingowego. Sam kiedyś taki byłem, ale przekonałem się że nie miałem racji. Za 1000zł dostaniemy nowy sprzęt pokroju Asusa EeePC. W sklepach widzę często sporo laptopów do 1000zł. może i podzespoły mocne, ale już od nowości wydają się być w gorszym stanie niż mój 5-letni komputer. Plastiki skrzypią, zawiasy od nowości potrafią być lekko wyrobione... Pod choinkę wielu znajomych dostało nowe laptopy. Większość to wymysły wstawiane do sklepów Euro. Gdy będą w wieku mojego komputera (5lat), nie będą już nadawać się do użytku albo będą już po serii poważnych napraw. Mój thinkpad pewnie będzie działać następne 10 lat, dopóki nie padnie dysk albo sam czegoś nie rozwalę.
Spotkałem niedawno znajomą. Też ma Thinkpada z końca lat 90-tych. 15-letni sprzęt. Do tej pory żadnych napraw, żadnych poważnych awarii. Może już strasznie przestarzały sprzęt, bo podzespoły z tamtych lat raczej na dzisiejsze czasy nie nadają się do niczego poza pisaniem notatek. Sprzęt działa i podziała jeszcze długo. Mam nadzieję, że mój też. :)  

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze