Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mój kolega Debian

Chciałbym Wam opowiedzieć o moim koledze, któremu na imię jest Debian. Kończy on w tym roku 24 lata i jest najstabilniejszą osobą, jaką znam.

Mój kolega Debian ma wstydliwy problem, który przeszkadza wielu osobom. Mianowicie, ma on nieświeże jądra. Jak sam mówi, to część jego stabilności i jeżeli nie potrzebuje, to jąder nie odświeża. Gdy jednak już musi to zrobić, zażywa tzw. backport (silna substancja, po której masz świeższe jądra; Debian bierze ją najpewniej z przemytu).

Mój kolega Debian jest szybki i ma wszystko to, czego potrzebuję. Wiem, że mogę na niego liczyć, nawet jeśli będzie musiał brać backporty. To dobry kolega. Szkoda tylko, że swoje "zasoby" odświeża raz na parę lat i musi specjalnie dla mnie brać wyżej wspomnianą substancję.

Mój kolega Debian jest bardzo stabilny. Nigdy nie widziałem, żeby się posypał. To chyba kwestia tego, że dopuszcza do siebie tylko dobrze sprawdzone informacje, ale sam nie wiem, nie pytałem go i zbytnio się krępuję, by to zrobić. Niektórzy zarzucają mu, że jest przez to zbyt nudny, biorąc tylko jedno piwo, a nie sześć, ale ja wolę go takiego, jakim jest.

Mój kolega Debian czasem przyjmuje ksywkę Sid. Podobno wtedy zdarza mu się bardziej zabalować i jest wtedy niestabilny. Niektórzy wolą go właśnie takiego, ale ja nie chcę go tak męczyć. Nie miałem też nigdy do czynienia z nim w takim stanie. Widziałem go za to, gdy testował "świeższe pakiety". Dla niektórych jest to dobry środek w wyborze, jaki Debian ma być. Szkoda mi go, że jest przez nas tak męczony, ale wydaje mi się, że on to lubi. Mówi, że dzięki nam staje się lepszy.

Mój kolega Debian to wspaniały kolega. Nie jest idealny, ale przecież nikt taki nie jest. Jest on za to osobą, na której wiem, że będę mógł polegać w chwili, gdy inni mnie zawiodą. Nie dziwię się, że moi inni koledzy - Ubuntu i Mint - opierają swoje ja właśnie na nim. Jest on dobrym wzorcem i wielu chciałoby być tak fajnym jak on.

Obecnie utrzymuję z Debianem kontakt poprzez komunikator VirtualBox. Jesteśmy jednak w stałym kontakcie i wiem, że w razie czego mogę na nim polegać. Mówi mi, że pokaże swoje odświeżone oblicze i chyba niedługo znowu się spotkamy. Jeżeli jeszcze nie znacie mojego kolegi Debiana, to zachęcam do poznania go. Nie jest trudno do niego zagadać i jest naprawdę miły. To świetny kompan, by obejrzeć wspólnie film i popijać piwkiem (on tylko jedno).

/stockowe obrazki z: strategylab.ca/ 

linux

Komentarze

0 nowych
roobal   16 #1 19.03.2017 21:22

Debian ostatnio się popsuł, jeśli chodzi o sprawy serwerowe. Na desktop idealny system. Jednak zacząłem się nudzić na Debianie i przeszedłem na Archa. Obecnie siedzę na Gentoo.

Co do kerneli. Kernel jest na tyle stabilny, że spokojnie mozna sobie skompilować najnowszy w Debianie. Nic trudnego ;)

tylko_prawda   11 #2 19.03.2017 22:02

Nie powiem, kreatywny wpis :) Aczkolwiek ja wolę mniej stabilne distra, zależy mi na świeżości.

  #3 20.03.2017 01:29

@tylko_prawda: A Debian Sid nie jest świeży, psuje się to gorzej niż Arch stable a pakiety starsze. Wydaje mi się że Fedora 25 stabilniejsza od Sida.

Ciero   7 #4 20.03.2017 07:18

Haha, dawno się tak nie uśmiałem! :)

kowgli   8 #5 20.03.2017 08:18

@roobal: Jak może się nudzić OS? Przecież to tylko podstawka do odpalania aplikacji. Grunt żeby nie przeszkadzał i dobrze wykorzystywał zasoby.

Autor edytował komentarz w dniu: 20.03.2017 08:18
  #6 20.03.2017 09:52

@roobal a co jest nie tak z debianem na serwerze?

preter_m   3 #7 20.03.2017 11:18

@roobal: W jakim sensie "się popsuł"?

Domker   7 #8 20.03.2017 11:23

@kowgli Może wszystko działało jak należy i nie było w czym grzebać :) w Gentoo masz zwykle więcej do roboty - emerge i jażda - kompilujesz :)
Jednak na dłuższą metę wychodzi Ci to na dobre - z resztą nazwa Gentoo zobowiązuje ^^
W Debianie apt-get install momencik i zainstalowane - gotowe binarki w pakietach :P
Jakbym tak długo nie miał słabego PC z nędznym CPU i marnym dyskiem ATA to pewnie też już bym śmigał na Gentoo na co dzień.
Na moim i7 4790k to by pewnie śmigał, że "hoho". Czasami kompiluje z AUR / Git na obecnym PC i już wiem, że nie trwałoby to wieki.

Autor edytował komentarz w dniu: 20.03.2017 11:24
biomen   8 #9 20.03.2017 11:42

Pisz o stabilności systemu - trzymaj go w maszynie wirtualnej.

Co do samego pomysłu na wpis - oryginalnie, fajnie. Całkiem spoko. ;)

  #10 20.03.2017 13:21

@biomen: "Pisz o stabilności systemu - trzymaj go w maszynie wirtualnej. "

A to maszyna wirtualna różni się czymś od PC? A nawet taki system na maszynie wirtualnej ma fory, bo ma swoje ograniczone środowisko. Mamy 2017 rok, nie 2003, wirtualizacja dzisiaj prawie niczym nie odstaje od natywnej instalacji.

  #11 20.03.2017 14:22

Czekam teraz, aż będzie wpis o dziewczynie Mint :)

zoolek   3 #12 20.03.2017 14:32

Pierwszego debiana, jakiego miałem to Woody z 2002 roku. Nie pamiętam dokładnie, ale dostałem wtedy do niego chyba 7 płyt CD. Od tej pory dużo się w nim zmieniło, nawet niektórzy nie zdają sobie sprawy, jak dużo...

Pom Pom   3 #13 20.03.2017 16:10

@biomen: Obecnie trzymam go w wirtualce. Na realnym sprzęcie też swoje służył :I

  #14 20.03.2017 17:36

To może ja dodam coś od siebie z mojego kolejnego podejścia do Debiana.
Chciałem go zainstalowac jak drugi system obok istaniejacego Win 10 no i stwierdzilem czas na to. Stworzyłem instalke na Pendrivie wystartowalem i Debian zaczał się instalować. W trakcie rzucił błedem o braku sterownika sieci Realtek, podawanego mu na odzielnym pendrivie w róznych konfiguracjach (Fat, Fat32, nazwa pliku identyczna z żądaną) oczywiście nie przyjął , wybrałem X managera Gnome i etap instalacji dobiegł końca. Po restarcie okazało się że Grub nie widzi systemu windows i aby się zalogować musiałem przełaczać w BIOSie domyślne urządzenia Boot pomiędzy SSD a Windows Boot Manager który również znajduje się na tymże SSD. Ok, pomyślałem da się to naprawić i w końcu GRUB odnajdzię zajnstalowanego WIndowsa. Wykjorzystałem wszelkie informacje z forum Debianowych i ..... os-prober tego nie zrobił. No nic myślę, może kiedyś indziej. Zacząłem instalacje sterownika grafiki pobranego ze strony AMD, według ich instrukcji. Ostatnią rzeczy jaką ujrzałem był grub a później czarny ekran. Znów grzebanie po forum, odinstalowanie i ponowne instalowanie sterownika i po kilku godzina znalazłem informację iż Gnome ma problem z tym właśnie sterownikiem. Oczywiście usunąłem w revovery mode. No i wygląda to tak. Niby taki super linux, stabilny a żeby sterownik przecież przeznaczonego dla niego zainstalować ... to się nie da. I to ma być ten świetny system wypierający Windowsa, zachwalany przez wielu, którym wystarczy chyba sama jego instalacja i wpisywanie komend apt-get ? Bez żartów.Jeszcze wiele lat upłynie nim Debian będzie w kwestjach, instalacji, konfiguracji i prostoty obsługi na poziomie WIndows XP. Nie opisałem tutaj wszystkich dziwnych wydarzeń z instalacji tego "domowego" systemu.

Michaello

Wowa Tatarin   11 #15 20.03.2017 18:30

@Pom Pom: Kurcze, fajne wpisy, tak trzymaj. Tekst niby o niczym, ale dobrze się czyta. W poprzednim wpisie pisałeś coś o pisaniu, można wiedzieć co to było?

Pom Pom   3 #16 20.03.2017 18:43

@Wowa Tatarin: Piszę o różnych rzeczach. Trochę fikcji i trochę typowych artykułów. Ogólnie kocham pisanie. Na dobrych daję swoje wpisy o Linuxie, bo one tak jakoś najlepiej tutaj pasują. Waham się przed publikacją rzeczy, bo ciągle mam wrażenie, że mogę lepiej. To, że tutaj moje wpisy się dobrze przyjmują, pozytywnie mnie nastraja i cieszę się, że Wam się podoba.

Wowa Tatarin   11 #17 20.03.2017 18:55

@Pom Pom: Udostępniasz to gdzieś? Akurat fikcję to lubię

Pom Pom   3 #18 20.03.2017 19:02

Póki co nie :I Mam niby bloga, ale nic tam nie daję. Złapałem serio hamulec z publikowaniem swoich rzeczy i piszę to do szuflady. Z fikcją bardzo chciałbym coś wydać, a tak to piszę jakieś komediówki dla znajomych. Zbyt hermetyczne, żeby to szerzej udostępniać. Jak można dać linka do siebie na łamach DP, to pewnie w końcu dam odnośnik do innych rzeczy. Kiedyś miałem kilka stron i blogów, ale pousuwane i naprawdę niewarte uwagi.

Wowa Tatarin   11 #19 20.03.2017 19:13

@Pom Pom: Tak, możesz dać link do swojej strony w ustawieniach profilu

  #20 20.03.2017 19:37

Debian Testing bywa niestabilny. Już 2 razy wywinął orła po aktualizacji.
Debian Stable ma zabytkowe pakiety, chociaż i testing nie jest nówką sztuką.
Instalator Debiana od kilku wersji zawiera błąd w instalatorze przy instalacji dodatkowych sterowników kart sieciowych.

Fhj   6 #21 20.03.2017 20:13

@roobal: Chrzanisz pan głupoty, chyba sam się pan popsułeś.

Fhj   6 #22 20.03.2017 20:15

@Anonim (niezalogowany): Sid nigdy chyba mi się nie posypał po aktualizacji, a pakiety ma świeższe niż Fedora, wliczając w to kernel.

icywind   8 #23 20.03.2017 21:22

Chyba więcej niż kolega skoro tak interesujesz się jego jądrami ( ?° ?? ?°)

kentaro   6 #24 20.03.2017 22:37

Wpis fajny, ale mimo wszystko ja polecę jednak Windowsa dla przeciętnego użytkownika, jest po prostu wygodniejszy, plug and play, auto-update, monopol na bibliotekę directX, współpraca z wielkimi firmami, bezproblemowe korzystanie z produktów z DRM np. płatne transmisje sportowe odpalasz, automatyk pobiera czy wtyczkę która sprawdza autentyczność wpłacasz kilka zł i oglądasz swój ulubiony sport, na linuksie ta operacja mi sie wyspała bo nie chciało mi wgrać z automatu wtyczki i bądź teraz mądry i szukaj wiatru w polu i to jest kropla w morzu dlaczego jednak lepiej wybrać systemy MS, szybciej,bezpieczniej,ładniej,funkcjonalniej, doskonała kompatybilność i pewny rozwój w przyszłości.

kentaro   6 #25 20.03.2017 22:38

Powiedz nie linuksowej propagandzie i korzystaj z Windows już dziś!

  #26 20.03.2017 23:38

@roobal: "Debian ostatnio się popsuł, jeśli chodzi o sprawy serwerowe"
a co się zepsuło konkretnie?
SOA#1

  #27 20.03.2017 23:43

@Anonim (niezalogowany): różnica pomiędzy pakietami w testingu a unstable to ok 2 tygodnie dlatego sid jest przeznaczony albo do nauki albo dla developerów bo właśnie te "dwa tygodnie" mogą kosztować twój system "jasny szlak" dlatego na desktop wrzucasz testinga i wybrane pakiety z sida, które są ci potrzebne a jeszcze nie trafiły do testinga a nie podbijasz całość do sida i jedziesz na kluczowych elementach systemu całkowicie w wersji unstable

  #28 20.03.2017 23:49

@Anonim (niezalogowany): #10 różni się tym, że nie pracujesz na nim codziennie czy tam w przypadku gdy odpalasz maszynę to chyba logiczne, po za tym inaczej zachowuje się system pod obciążeniem dźwigający kilka wirtualek, apek, gier itd gdzie można mieć realne spojrzenie jak system z nami współpracuje, jaka jest jego responsywność i stabilno9ść a inaczej system goszczony odpalany od czasu do czasu na wirtualce

  #29 20.03.2017 23:55

@Anonim (niezalogowany): #14 no niestety Debian nie polubi Cię od razu mnie mój pierwszy Lenny wręcz nienawidził dopiero ze Squeeze'm jakoś się dogadałem a później to już przyjaźń na lata :)

PAMPKIN   11 #30 21.03.2017 07:56

Fajne, czekam na wpis na moje urodziny czyli 1 kwietnia.

  #31 21.03.2017 11:37

@Anonim (niezalogowany):
1. Instalator Debiana jest skopany. Instalator zobaczy sterownik dopiero jak podasz mu go na tym samym pendrive z którego instalujesz. Przy czym nie widzi go od razu - nawet jeśli plik jest tam od samego początku, to musisz wypiąć nośnik, podpiąć jeszcze raz i zamountować używając drugiej konsoli. Sztuczka działa tylko w instalatorze graficznym. W instalatorze tekstowym nawet to nie pomaga. Nie wiem jak oni to testują. Błąd występuje od wersji 7.x i nadal tego nie poprawili.

2. Grub jest skopany. Dawniej Lilo bez problemu wykrywał wszystkie wersje Windows za jego czasów - od 95 po Windows 2003 Server. Grub ma w dalekim poważaniu obecność Windows na dysku. To tego plik konfiguracyjny to sieczka w porównaniu z Lilo.

3. Sterowniki w Linux to katorga. Grafiki AMD leżą, nowsze grafiki NV leżą. Do tego problemy ze sterownikami WiFi, LAN i BT na wielu chipach. A samo zainstalowanie sterowników i programu do BT nie gwarantuje poprawnego działania - przy czym tutaj na Windows jest dokładnie to samo. W przypadku XP pomagał program BlueSoleil. W przypadku 7 i nowszych bywa różnie.

Doświadczenia na podstawie instalacji na 2 lapkach i stacjonarce.

Ale jak już przebrniesz przez te problemy lub nie trafisz na nie (niektóre sterowniki Debian wykrywa bez problemu i nie trzeba nic kombinować), to sam system jest bardzo dobry. Polecam.

  #32 21.03.2017 14:20

@Anonim (niezalogowany): "błąd w instalatorze przy instalacji dodatkowych sterowników kart sieciowych."

Jaki błąd? Jeżeli chodzi o niemożność załadowania niewolnego firmware, to od Jessie już to poprawiono. Instalator bez problemu wykrywa czy potrzebne mu niewolne firmware i sam pyta się, czy ma je z czegoś załadować. Wcześniej był z tym problem faktycznie, ale jak ostatnio stawiałem Debiana, to bez żadnego problemu załadował mi firmware do mojego WiFi i bez problemu się z nim połączył.

  #33 21.03.2017 16:09

Anonim #31
"Instalator Debiana jest skopany. Instalator zobaczy sterownik dopiero jak podasz mu go na tym samym pendrive z którego instalujesz."

a o obrazach Debiana live-cd słyszał?

https://www.debian.org/CD/live/index.pl.html


"Grub jest skopany. Dawniej Lilo bez problemu wykrywał wszystkie wersje Windows za jego czasów - od 95 po Windows 2003 Server. Grub ma w dalekim poważaniu obecność Windows na dysku. To tego plik konfiguracyjny to sieczka w porównaniu z Lilo."

To mniej pretensję do developerów GRUB-a a nie Debiana. Po za tym Debian jako jedna z nielicznych dystrybucji udostępnia wybór lilo na poziomie instalatora także nie wiem do czego pijesz.

"Sterowniki w Linux to katorga. Grafiki AMD leżą, nowsze grafiki NV leżą. Do tego problemy ze sterownikami WiFi, LAN i BT na wielu chipach. A samo zainstalowanie sterowników i programu do BT nie gwarantuje poprawnego działania - przy czym tutaj na Windows jest dokładnie to samo. W przypadku XP pomagał program BlueSoleil. W przypadku 7 i nowszych bywa różnie."

Jak masz egzotyczny sprzęt, którego producent nie wspiera Linuksa to miej pretensję tylko do niego, że produkuje tak kiepski sprzęt, że nie stać go na ogarnięcie sterów dola dodatkowej platformy. Po za tym zamknięte stery graficzne od zielonych na linuksa stoją na bardzo wysokim poziomie. O amd się nie wypowiadam bo nie używam kart tego producenta także nie moge się wypowiedzieć o ich wydajności ale nigdy nie miałem problemu z instalacją takowych i jest to mitem, że czipy amd słabo współpracują z linuksem, kiedyś rzeczywiście były problemy z niektórymi modelami ale już dawno się to zmieniło.

"Doświadczenia na podstawie instalacji na 2 lapkach i stacjonarce. "

No to rzeczywiście niezłe doświadczenie, stawiałem nie raz linuksa (przeważnie Debiana) hurtowo na porządnych korporacyjnych sprzętach od della/hp itp i nigdy nie miałem problemów. Jak kupujesz plastikową chińszczyznę z marketu posiadającą jakieś egzotyczne podzespoły dedykowane do współpracy z windowsem to się nie dziw, że linux nie obsługuje takiego sprzętu w pełni.

trb888   3 #34 21.03.2017 16:53

@Anonim (niezalogowany): W oczekiwaniu na 9 przejrzałem listę błędów krytycznych i niby błąd z dodawaniem firmware rozwiązany, jak zwykle chodziło o koszerność oprogramowania i musieli jakieś patche nakładać, żeby kernel i systemd współpracował.

Ogólnie Debian fajne distro, wielkie repo, szybki itd. Na biurko raczej stable + backporty, bo reszta to loteria dla programistów i dłubaczy, tak samo jak Arch i inne rolling. Oczywiście tylko i wyłącznie moim skromnym zdaniem :)

  #35 21.03.2017 22:50

@cezet (niezalogowany): Jeśli A10-7870K + R7-250 jest egzotycznym sprzętem to tak mam. Instalowac probowalem najnowsza ,stabilna, dostepna kompilacje 8.7.1. i właśnie ta najnowsza powodawała tyle problemów. Acha, LZestaw Logitech DiNovo również kończy działamie przed Grubem i trzeba edytować już uruchomiony system aby móc go używać.
Michaello

  #36 21.03.2017 23:24

@trb888: "niby błąd"

Nie niby, tylko naprawiony. Bez problemu da się teraz ładować firmware w instalatorze.

marrrysin   6 #37 22.03.2017 00:17

@Anonim (niezalogowany): Bo to nie Debian jest dla ZU, tylko np. Mint lub Ubuntu, "nieskażone" ideowym podejściem do oprogramowania.

  #38 22.03.2017 12:46

@marrrysin: ""nieskażone" ideowym podejściem do oprogramowania."

Kolejna bzdura, tu nie chodzi o żadne ideowe podejście. Debian ma wydzieloną sekcję contrib i non-free po to żebyś mógł go zainstalować wszędzie nawet tam gdzie mogą być problemy z licencjonowaniem jakiegoś oprogramowania. Domyślna instalacja posiada tylko wolne oprogramowanie nie obarczone żadnymi blobami, patentami itp a instalator podczas instalacji grzecznie się pyta czy chcesz używać niewolnego oprogramowania także znów nie wiem ocb. Taka jest polityka i założenia Debiana, że jest w pełni wolnym (od wolności) i otwartym systemem, może go używać każdy, wszędzie gdzie mu się to żywnie podoba. Większość myli to ze Stallman'izm a nie ma to z tym nic wspólnego.

marrrysin   6 #39 22.03.2017 13:44

@cezet (niezalogowany): "kolejna" - a która była pierwsza? :D Uwielbiam takie zagrania słowne. Najpierw "nie wiesz ocb" a potem sam dodajesz "Taka jest polityka Debiana" - czyli jednak wiesz. Skąd ZU ma wiedzieć co to jest "contrib" i "non-free", jak odróżnić wolne i nie-wolne oprogramowanie, pomyślałeś kiedyś o tym? Przy instalacji konkurencyjnych platform takich pytań nie ma, co jasno pokazuje że Debian dla ZU się nie nadaje - oczywiście wg mnie i moich doświadczeń.

Apokryf   2 #40 22.03.2017 19:36

@Anonim (niezalogowany): twoja grafika to gcn, im lepszy kernel tym lepiej. Musiałbyś instalować kernel z backportow lub zainstalować nowszą dystrybucję.

  #41 22.03.2017 19:46

@Apokryf: Jaki jest nowszy od 8.7.1 ? To chyba jakiś żart.

trb888   3 #42 22.03.2017 21:41

@cezet (niezalogowany): Instalator pozwala tylko na instalację niewolnych sterowników, a nie na włączenie contrib i non-free, chyba że się coś w tej kwestii zmieniło na lepsze. Dzięki takim opcjom system byłby tak samo prosty i "multimedialny" jak jego coraz brzydszy fork, Ubuntu.

roobal   16 #43 22.03.2017 22:26

@Anonim (niezalogowany): np. przy soft raid system nie wstaje po wymianie dysku, na centos problem nie występuje.

Jakiś czas temu męczyłem się z jakąś usługą, która nie działa poprawnie, teraz nie pamiętam co, na gentoo zero problemów ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 22.03.2017 22:27
Apokryf   2 #44 22.03.2017 23:38

@Anonim (niezalogowany): o czym ty mówisz? Bo ja mówiłem o kernelu, a nie wydaniu Debiana. Stabilny Debian ma stary kernel i jeśli chcesz mieć obsługiwany nowy sprzęt musisz zainstalować kernel z backportow lub użyć innej dystrybucji.

  #45 23.03.2017 01:45

@marrrysin: " "kolejna" - a która była pierwsza? :D"
ta fraza była odniesieniem do niektórych postów nie doTwoich

"Najpierw "nie wiesz ocb" a potem sam dodajesz "Taka jest polityka Debiana"
ale napisałem, że masz już na poziomie instalatora wybór czy chcesz korzystać z sekcji contrib i non-free, instalator grzecznie się pyta 'CZY CHCESZ KORZYSTAĆ Z NIEWOLNYCH PAKIETÓW', jeżeli zechcesz instalator sam doda odpowiednie wpisy i wszystko zrobi automagicznie

"Skąd ZU ma wiedzieć co to jest "contrib" i "non-free", jak odróżnić wolne i nie-wolne oprogramowanie, pomyślałeś kiedyś o tym?"
A producent bmw czy mercedesa martwi się tym skąd ma ZU wiedzieć jak takim samochodem jeździć zimą i że jest inaczej niż standardowym z napędem na przednią oś? oczywiście, że nie! Debian to poważne dystro i nie celuje ani w biurko ani tym bardziej w ZU,, dostajesz nieoszlifowany uniwersalny system, który skupia się na stabilności, bezpieczeństwie i 'bebechach' a nie kolejnej tapecie, ikonkach, motywach, widżetach czy konfiguratorze. Kto Ci takich bzdur nawkładał do głowy , Debian ma być łatwym systemem w administracji zarówno w środowisku serwerowym jak i desktopowym ale nie dla newbie liniksa. Dla desktopowych świeżaków są inne dystrybucje oparte na debianie na których mogą nabrać ogłady tj ubuntu czy mint. Debian jest prosty ba dla mnie to najprostrza dystrybucja linuxa ale sorry trzeba mieć jakiekolwiek podstawy.

  #46 23.03.2017 02:05

@roobal: ja miałem drobne problemy jak debian migrował z sysv na systemd (wheezy->jessie) i tu przyznaję rację, że było trochę grzebania ale to normalne po tak newralgicznych zmianach.w systemie. Teraz jest już ok i raczej wątpię żeby były podobne jazdy przy migracji z jessie po wydaniu stretch'a.
Gentoo openrc używa, stara szkoła i szacun ale trochę jednak openrc odstaje, od systemd...trzeba iść z duchem czasu poza tym systemd naprawdę ułatwia życie w wielu sprawach jak już się na niego spojrzy mniej krytycznie:)

marrrysin   6 #47 23.03.2017 12:29

@Anonim (niezalogowany): Jak czytam twoje wypowiedzi to przypomina mi się jeden cytat z "Małego Księcia" - "I cały dzień powtarza tak jak ty: "Jestem człowiekiem poważnym, jestem człowiekiem poważnym". Nadyma się dumą. Ale to nie jest człowiek, to jest grzyb."

pocolog   12 #48 23.03.2017 16:11

@Anonim (niezalogowany): Przecież gentoo nigdy nie narzucało jaki init czy jakikolwiek inny składnik systemu masz używać. Nie opowiadaj głupot - chcesz używasz openrc, nie chcesz używasz systemd... tyle że mało kto chce openrc na gentoo :P

  #49 23.03.2017 17:00

@Fhj: To "Chyba" jest kluczowym słowem przy nigdy.

  #50 23.03.2017 17:03

@Anonim (niezalogowany): Coś za coś, albo systemd podatny na tylne furtki wszelakich służb od NSA, CIA, FBI lub ciut wolniejszy openrc i brak monolitycznego twora pokroju Xorg. Idealna dystrybucja to Wayland i brak systemd, może Devuan?

Fhj   6 #51 23.03.2017 18:42

@Anonim (niezalogowany): Ok. Nigdy

  #52 24.03.2017 12:01

@Anonim (niezalogowany): #50
a masz jakieś dowody na to jakoby systemd był podatny na furtki NSA, CIA, FBI. Wiesz takie pierd... o szopenie to mogę sobie o dosłownie wszystkim powiedzieć bez żadnego poparcia konkretnymi dowodami. A tak a pro po to bios/uefi sprawdzałeś na podatności, firmware dysku też? bo prędzej tam bym szukał jakiś furtek niż w linuksowym inicie tj systemd

  #53 24.03.2017 12:04

@Anonim (niezalogowany): #50
"może Devuan?"
Przecież na normalnym Debianie bez problemu możesz używać sysv czy nawet openrc albo upstart jak nie pasuje ci systemd

  #54 24.03.2017 20:59

@cezet (niezalogowany):
"a o obrazach Debiana live-cd słyszał? "

Nie widzę związku. Do instalacji używam Debian net z pendrive.

"Po za tym Debian jako jedna z nielicznych dystrybucji udostępnia wybór lilo na poziomie instalatora także nie wiem do czego pijesz."

Po włączeniu masochistycznego trybu ekspert? W zwykłej instalacji nie ma takiego wyboru.

"Jak masz egzotyczny sprzęt, którego producent nie wspiera Linuksa to miej pretensję tylko do niego, że produkuje tak kiepski sprzęt, że nie stać go na ogarnięcie sterów dola dodatkowej platformy."

Problem w tym, że to popularne sieciówki i ich sterowniki są w repo. Instalacja sieciowa powinna mieć z automatu wszystkie popularne sterowniki, by nie trzeba było się z tym babrać. Czasy instalacji z FDD czy CD dawno minęły i upchanie wszystkich popularnych sterowników w obrazie przeznaczonym do instalacji z udziałem sieci nie powinno być jakimś mega wyzwaniem czy obciążeniem dla obrazu.

"Jak kupujesz plastikową chińszczyznę z marketu posiadającą jakieś egzotyczne podzespoły dedykowane do współpracy z windowsem to się nie dziw, że linux nie obsługuje takiego sprzętu w pełni."
Taa, najlepiej zaszufladkować kogoś po tym co kupił. Tak się jednak dziwnie składa, że te same modele kart sieciowych występują w modelach Della i HP, na co trafiłem w sieci szukając sterowników. Ergo marka nie ma tu żadnego znaczenia i nie opowiadaj mi tu głodnych kawałków. Po prostu niektóre chipy są, innych nie ma i tyle. Sterownik zajmuje kilka lub kilkanaście MB i nie jest jakimś wielkim wyczynem dołożenie go do wersji net.

  #55 29.03.2017 12:05

Nie wiem jak wy, ale mam w domu 2 laptopy i od dwoch lat nie uzywam na nich Windowsa. Na jednym zainstalowany jest Mint (laptop uzywany do internetu glownie) na drugim - "stacji roboczej" Debian Stable + Backporty. Stacja robocza, poniewaz ma duzy monitor, takze uzywana do multimediow (Kodi, DarkTable itd).

Podsumowujac, dla mnie powyzej opisane problemy to abstrakcja. Przesiadlem sie z Manjaro, w ktorym po kazdej aktualizacji "cos" przestawalo dzialac na Debiana 8.0 i... BT dziala, NVidia dziala, bez problemu moge przerzucac dane z Androida przez BT, dzwiek, multimedialna klawiatura (nawet extra przyciski jakos zmapowalo automatycznie). Aktualizacje robie regularnie - nie ma problemow. Uzywam komercyjnego VM Ware Workstation, poniewaz programuje zawodowo w .NET - nie musze co aktualizacje reinstalowac modulow do kernela.

Dlaczego sie przesiadlem z Windows? Bo po zainstalowaniu "wszystkiego" co potrzebuje na Widowsie potrzebowalem 200GB a na Linuksie 8GB. Zaleta wpoldzielonych bibliotek...

Co do "egzotycznych" distro Arch, Manjaro, Solus itd. Fajne jak masz Windowsa albo awaryjne VM z czyms innym... Na Manjaro czasami po aktualizacji, chcialem cos zrobic na szybko i ku mojemu zaskoczeniu aplikacja ktora wczesniej dzialala, nie dziala. Czas potrzebny = "cos na szybko" + "czas na rozwiazanie problemu"... W Debianie czegos takiego nie ma..