Moja przygoda z Nightly – aplikacją na smartfona, która optymalizuje sen

Strona główna Aktualności

O autorze

Aplikacja, która ma w jakiś techno-magiczny sposób sprawić, że będziesz wyspany? Naturalnie każdy podchodzi do takich rzeczy z dystansem - i w moim przypadku było podobnie. Bez większych nadziei i z mocno utemperowanym entuzjazmem zabrałem się za testowanie Nightly, a że z zasypianiem miewam problemy, nie protestowałem wcale.

Dzień 1: The Plan

Kiedy przemierzałem kolejne ekrany w aplikacji, odhaczając przy okazji tutorial, nagle coś mnie olśniło: skoro rednacz zleca mi testowanie apki, od której w dużym stopniu zależy to czy będę przychodził punktualnie do pracy, to chyba nie będzie się gniewał jak przyjdę godzinę spóźniony? Bo owa aplikacja nie zadziała tak jak trzeba. Plan został opracowany. Wyłączyłem standardowy budzik - zwykle ustawiony na 8.30 i to czy wstanę o czasie oddałem pod kontrolę Nightly. Z szyderczym uśmiechem położyłem się spać, przekonany, że pośpię dłużej, bo „to” (Nightly) przecież nie zadziała.

Obudziłem się przed (standardowym) budzikiem. Wyspany. Fu&#.

OK - jeden dzień w roku, każdy z nas wstaje wyspany i przed budzikiem, nie ma jeszcze powodu, aby odtrąbić sukces polskich naukowców&programistów, bo BTW: Nightly to polski projekt, a że podczas testowania aplikacji urodziło mi się kilka pytań, postanowiłem zadać je u źródła. Na moje pytania odpowiadał Łukasz Młodyszewski, CEO @ Nightly. Wywiad wpleciony został w recenzję.

Skąd pomysł na Nightly, kto tworzy aplikację i do kogo ją kierujecie?
Pomysł na Nightly zrodził się w czasie kiedy zarówno ja, jak i Michał Wolniak, który jest współzałożycielem firmy, dużo pracowaliśmy. W efekcie stresu i przemęczenia pojawiły się kłopoty ze snem. Szukaliśmy rozwiązania, które pomoże nam się wyspać, ale nie będzie ingerowało w nasz styl życia i nie będzie wiązać się z efektami ubocznymi. Nie znaleźliśmy niczego, co by spełniało nasze oczekiwania, postanowiliśmy więc stworzyć własne rozwiązanie na dobry sen. Nightly skierowana jest do osób, które mają kłopoty ze snem - a miewa je wg najnowszych danych World Sleep Society aż 45% dorosłych na całym świecie. Aplikacja pomaga zasnąć, zmniejsza liczbę nocnych wybudzeń oraz minimalizuje ryzyko występowania złych snów. Korzystają z niej osoby, które często doświadczają stresu w swoim życiu - zarówno pracownicy korporacji, jak i na przykład osoby zmagające się z syndromem stresu pourazowego.

Dzień 2: Jak to działa?

Pora na kolejny test, aplikacja już przypomina o sobie powiadomieniem na ekranie smartfona. To chyba dobry moment, aby wyjaśnić co trzeba zrobić, aby z Nightly skorzystać.

Otóż przed przytuleniem się do poduszki, należy pacnąć w ‘sleep now’ (PL wersji brak) wtedy aplikacja każe wybrać motyw. O co chodzi z motywem? Są to sielankowe, krótkie materiały filmowe, np. (mój ulubiony) „Meadow” czyli po prostu „Łąka”. Szybko można się zorientować, że coś tutaj jest „nie-tak”: ruch kamery jest bardzo wolny, elementy (np. źdźbła trawy) są ładnie wyostrzone, saturacja podbita, a to wszystko w akompaniamencie spokojnej muzyki i z efektami dźwiękowymi dopasowanymi do tego co widać na ekranie smartfona, czyli w tym przypadku kładąca się do snu łąka. Motywów jest wiele i każdy znajdzie coś dla siebie – fani Star Wars też.

Po wybraniu motywu, ustawiamy budzik, oglądamy małe, filmowe dzieło sztuki i kładziemy się spać, a smartfon jeszcze przez kilka minut, coraz ciszej odtwarza muzykę i dźwięki z filmu, który przed chwilą oglądaliśmy.

Dlaczego ludzie mają wybrać Nightly, a nie waszą konkurencję? Czy taka w ogóle istnieje?
Na rynku pojawia się wiele rozwiązań, które mają poprawiać sen. Większość z nich to tzw. Sleep trackery, które dostarczają podstawowych informacji na temat snu. W odróżnieniu od nich, Nightly zarówno pomaga zasnąć, dzięki oglądanym przez użytkownika krótkim wideo opracowanym przez psychologów, jak i aktywnie stymuluje sen przez całą noc. Technologia Sleep Stimulation wykorzystuje akcelerometr w telefonie i opracowany przez nas algorytm bazujący na AI, który pozwala dokładnie śledzić poszczególne fazy snu użytkownika i aktywuje krótki sygnał audio w momentach, w których użytkownik może się obudzić. Pozytywne skojarzenia wywołane dźwiękiem zmniejszają również możliwość wystąpienia koszmarów sennych. Oprócz samej technologii, istotne jest to, że Nightly testowana jest w warunkach klinicznych dzięki współpracy z Instytutem Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Sprawdzamy bezpieczeństwo jej używania, ale możemy też zweryfikować skuteczność aplikacji.

Dzień 3: Wczesna pobudka

Los tak chciał, że akurat wypadł mi wyjazd do Warszawy (z Wrocławia). O 7 rano musiałem być na dworcu PKP, czyli „3,14 razy drzwi” musiałem wstać o 5 rano, kładąc się standardowo o 2.

Przyznam szczerze, nie znaliśmy się z Nightly tak dobrze, abym powierzył aplikacji budzenie w takiej sytuacji. Ustawiłem więc sobie zapobiegawczo “normalny” budzik. To też dobry moment, aby doprecyzować - w Nightly ustawiamy przedział czasowy: od której do której chcemy, aby aplikacja nas obudziła, a apka sama (wiadomo: magia) ocenia w którym momencie ma to zrobić, abyśmy byli najbardziej wypoczęci. Nie emituje z siebie przy tym dźwięków grozy niczym Nokie 3210 (kto miał ten wie - "utwór" Fuga mrozi krew nawet dzisiaj), zamiast tego budzi nas motywem muzycznym z filmiku, który oglądaliśmy przed zaśnięciem.

Nightly mnie nie obudziło, dopiero standardowy budzik wyrwał mnie ze snu. Nie mam pretensji, obudzić mnie nie jest łatwo, ale o tym później.

Tutaj mam jednak mały zarzut do twórców - w zasadzie to aplikacja o niczym nas nie informuje, tutorial nic nie wyjaśnia, tylko pokazuje gdzie mamy pacnąć, aby rozpocząć korzystanie z Nightly, ale dlaczego? Co będzie się działo? Czy mój standardowy budzik będzie działał obok Nightly? Czy powinienem go wyłączyć? Nie wiem, nikt mi nie powiedział - tzn. teraz już wiem: będzie działał.

Jeśli to nie magia, to co sprawia, że Nightly działa? Odpowiedz proszę tak prosto jak się da (z minimalną szczyptą marketingowego żargonu)
Badania naukowe od lat wskazują na to, że zwłaszcza muzyka ma pozytywny wpływ na pacjentów cierpiących na bezsenność - pomaga w procesie zasypiania. Bazując na tych doniesieniach, postanowiliśmy przenieść wyniki badań z papieru, wprost do sypialni. Funkcjonowanie aplikacji opiera się na specjalnych filmach oglądanych przed snem, które opracowane są przez psychologów w oparciu o najnowsze doniesienia naukowe np. z zakresu neuro estetyki. Drugim elementem jest oparty na sztucznej inteligencji algorytm, który pozwala dzięki wmontowanemu w smartfona akcelerometrowi wykrywać poszczególne fazy snu i aktywować krótki sygnał audio w kluczowych momentach, tak aby chronić użytkownika przed wybudzeniem i zmniejszyć ryzyko wystąpienia koszmarów sennych. Z badań wynika, że liczba wybudzeń zmniejsza się blisko o połowę, a częstotliwość występowania złych snów spada o 85%.

Dzień 4: Akcelerometr

Hasło “Akcelerometr” padło już w wypowiedziach Pana Łukasza. Jest to jedna z kluczowych rzeczy dla poprawnego działania Nightly. Kładąc się spać, smartfona kładziemy na łóżko. Nightly zbiera dane z akcelerometru, który uaktywnia się gdy użytkownik podczas snu rusza się na łóżku. Aplikacja analizuje zebrane dane i wie w jakiej fazie snu jesteśmy - i kiedy ukoić nas uspokajającymi dźwiękami oraz kiedy nas ze snu wybudzić, abyśmy byli najbardziej wyspani. Sprytne, bardzo sprytne.

Ron Swanson cierpiący na dolegliwość o nazwie “sleep fighting” byłby zachwycony:

Dzień 5: Druga połówka

Wiecie już, że Nightly odtwarza dźwięki również podczas snu, wiecie że smartfon powinien leżeć na łóżku obok Was. Pytanie gdzie znaleźć miejsce na partnerkę/partnera? Odpowiedź jest prosta – w drugim pokoju.

Niestety są rzeczy, których nie da się pogodzić. Wiercenie się na łóżku drugiej osoby zaburzy odczyty akcelerometru i tyle (panowie, życzę powodzenia w tłumaczeniu Derpinie dlaczego ma iść spać do innego pokoju - “kochanie, zaburzasz mi akcelerometr” :D).

Jak ważne dla użytkownika jest odtwarzanie dźwięków i filmów w waszej aplikacji przed snem - pytam, bo w opcjach można wyłączyć dźwięki, a film można po prostu przewinąć do końca.
Filmy oraz dźwięki są istotne dla działania aplikacji. Te, które odtwarzane są przed snem pozwalają się zrelaksować, wyciszyć i ułatwiają proces zasypiania. Pracując nad aplikacją staraliśmy się żeby była jak najlepiej dostosowana do indywidualnych potrzeb użytkowników, stąd kilkanaście różnych motywów tematycznych, które pozwalają żeby każdy znalazł wśród nich ten, wywołujący pozytywne skojarzenia. Jest również możliwość dostosowania głośności dźwięków oraz długości odtwarzania dźwięków w momencie zasypiania - wiadomo, że niektórzy wolą zasypiać w ciszy, inni z kolei lubią kiedy kładzeniu się spać towarzyszą dźwięki. Dźwięk pełni kluczową rolę podczas stymulacji snu. Jeżeli użytkownik wyłączy całkowicie dźwięk będzie mógł jednak korzystać z podstawowych funkcjonalności takich jak raport dotyczący długości snu oraz jego architektury a także inteligentnego alarmu.

Dzień 6: Sobota

Tradycyjnie Sobotę witam około 11, tym razem w aplikacji ustawiłem szersze widełki budzenia. Twórcy zalecają 30 minut, ale ja ustawiłem godzinę (czyli maksymalne widełki): od 6 rano do 7 – przyznaję, że wyszedłem z założenia, że aplikacja mnie nie obudzi, odtworzy swoje dźwięki, a ja sobie pośpię. Nightly wybudziło mnie przed 7 rano. W Sobotę. Normalnie, gdyby to sąsiad obudził mnie wiertarką był bym... niezadowolony, ale chwila, wstałem, nie chce mi się dalej spać, worków pod oczyma nie stwierdzono. Tylko co tu robić o 7 rano? W Sobotę? Szczęśliwie Northgard (trailer niżej) miał premierę kilka dni wcześniej - nieszczęśliwie w domu panuje tradycja "kto rano wstaje ten zapier... po bułki".

Warto się chwilę nad tym zastanowić - jakaś aplikacja oddała mi 4 godziny w ciągu dnia, które spędziłbym (zmarnowałbym) w objęciach Morfeusza, zamiast tego mogłem wikingami zarzynać owce (i iść po bułki).

Dzień 7: The Walking Dead

No dobra, a co jeśli zamiast sielankowej łąki chciałbym zasnąć oglądając nowy odcinek równie sielankowego The Walking Dead? Wielu z nas lubi przecież przed snem odpalić jakiś serial – co na to Nightly?

Niektórzy zasypiają wgapieni np. w ostatni odcinek The Walking Dead, czy tacy ludzie też mogą liczyć, że Nightly ulepszy ich sen?
To błędne koło, które obserwujemy często u osób, które mają problemy z bezsennością. Trudno im zasnąć, więc żeby nie kręcić się w łóżku włączają telewizję, oglądają seriale na laptopie w łóżku lub grają na komputerze czy przeglądają na telefonie media społecznościowe. Efekt tego jest taki, że jeszcze trudniej im później zasnąć, a na dodatek te czynności są pożeraczami czasu, więc zanim się zorientują mijają kolejne godziny i … pora wstawać. Czy Nightly może takim osobom pomóc? Myślę, że jak najbardziej - pomaga zadbać o tzw. higienę snu, czyli przypomni np. o tym, że najwyższy czas iść spać, pozwoli także się wyciszyć i zrelaksować.

Dzień 8: Koty

Drogi pamiętniczku, dzisiaj przekonałem się (empirycznie niestety), że jeśli posiada się koty (z pewnością dotyczy też posiadaczy jednej sztuki) to nie jest najlepszym pomysłem wybieranie motywu, który w tle odtwarza dźwięki ptaków i owadów. Skaczące w środku nocy po łóżku koty nie sprzyjają wysypianiu się.

Dzień 9: 4 gwiazdki

Z ciekawości sprawdziłem, co o Nightly myślą inni użytkownicy. W sklepie Google Play: 4 gwiazdki na 5 - to chyba niezły wynik, biorąc pod uwagę, że niezadowoleni są głównie Ci, którym aplikacja się wykrzaczyła - co też muszę zaznaczyć, przydarzyło mi się raz: zaraz po wyświetleniu filmu, Nightly stwierdziło, że już pora wstawać (sic!). Restart aplikacji rozwiązał problem.

Przyznam, że mi aplikacja pomogła wstawać prawą nogą, a jaki feedback zbieracie od innych użytkowników?
Dostajemy wiele pozytywnych wiadomości. Każda z nich nas cieszy, ale chyba najbardziej te, które pochodzą od osób, które od lat mają poważne problemy ze snem i próbowały już właściwie wszystkiego. I nagle okazuje się, że odkrywają rozwiązanie, które działa, ale nie powoduje skutków ubocznych. Mieliśmy też niesamowitą wizytę w naszym biurze jakoś przed miesiącem. Przyszedł do nas starszy Pan, około 70-tki, który usłyszał o Nightly w radio albo przeczytał o nas w gazecie. Szukał pomocy dla swojego syna, więc wybrał się do Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, bo dowiedział się, że tam prowadziliśmy badania, stamtąd został skierowany do naszej siedziby. No i pewnego dnia usłyszeliśmy pukanie do drzwi i pytanie „Czy to ta firma… Nightly Czy jakoś tak? Bo ja chcę ją kupić dla syna”. Trochę czasu zajęło nam tłumaczenie, że aplikacja nie jest czymś namacalnym i jak należy ją ściągnąć, ale determinacja tego Pana naprawdę zrobiła na nas wrażenie.

Dzień 10: Filmy & dźwięki

Przerobiłem już wszystkie motywy filmowe/dźwiękowe i choć mam swój ulubiony, to muszę przyznać, że wszystkie są piekielnie dobre i dopracowane, momentami wręcz hipnotyzujące.

Oprócz wspomnianej Łąki na wzmiankę zasługuje „Most we mgle” – od razu pomyślałem o tym jak fajnie oglądało by się to na większym ekranie. Kawał dobrej roboty!

Kto pomagał Wam tworzyć materiały wideo?
Materiały wideo stworzone są we współpracy psychologów i ekspertów sztuk audiowizualnych - np. kompozytora. Na stałe współpracuje z nami Rafał Ryterski, absolwent Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie. Wszystkie motywy opracowane są w oparciu o wyniki badań naukowych z zakresu psychologii ewolucyjnej czy neuroestetyki. Na ich podstawie dobierane są takie elementy jak chociażby barwa obrazu, szerokość ujęcia czy częstotliwość i głośność wykorzystywanych dźwięków. Każdy motyw po przygotowaniu jest również poddawany testom, aby sprawdzić jak jest finalnie odbierany przez użytkowników.

Dzień 11: Śpiąca królewna

Kolejny dzień z aplikacją, kolejny raz wybudziłem się przed standardową godziną przy dźwiękach natury. Nagle, zupełnie niespodziewanie, przypomniała mi się historia z dzieciństwa, wyparta z pamięci na lata, aż do teraz. Otóż, był taki okres kiedy koledzy, koleżanki, rodzice, wszyscy wołali na mnie Śpiąca królewna. Wzięło się to z tego, że gdy rodzice wyszli na imieniny do cioci, ja zamknąłem grzecznie dom, niestety zostawiłem klucz w zamku - i poszedłem spać. Naturalnie rodzice nie mogli wejść do domu i zaniepokojeni tym, że dzwonek i walenie w drzwi nie dają rezultatu, postawili cały blok na nogi (grubo po północy). Tak oto wszyscy sąsiedzi próbowali mnie obudzić, waląc w rury od kaloryfera, kamyczkami rzucanymi w szybę, wołając, dzwoniąc domofonem i do drzwi. Tata z sąsiadem w tym czasie przewiercali zamek wiertarką. Generalnie było głośno (podobno). W spaniu mi to jednak nie przeszkadzało, dopiero gdy tłum ludzi wpadł do mojego pokoju i zaczął mnie szturchać, obudziłem się.

Tak oto stałem się śpiącą królewną i choć dzisiaj nikt tak na mnie nie mówi {Lenny Face}, to tzw. mocny sen towarzyszy mi do dzisiaj. Ustawiając budzik w nowym smartfonie, zawsze kieruję się tym, aby był jak syrena okrętowa, a nie tym, aby ładnie/miło brzmiał. Z Nightly jednak budzę się przy sielankowych dźwiękach natury.

Czy jest to aplikacja dla każdego? Czy jest jakaś grupa ludzi na których Nightly zwyczajnie nie zadziała (tak jak hipnoza nie działa na wszystkich)?
Korzyści wynikające z korzystania z Nightly odczuwają najbardziej osoby, które faktycznie mają kłopoty ze snem. Nie mamy zidentyfikowanej grupy osób, na które aplikacja nie będzie działała. Zdajemy sobie jednak sprawę, że są osoby, które nie będą chciały z niej korzystać z uwagi na swoje osobiste preferencje, np. jeżeli ktoś mimo kilku prób nie jest w stanie zasnąć przy delikatnych dźwiękach nikt go nie zmusi do dalszych prób. Innym, być może będzie przeszkadzało umiejscowienie telefonu na łóżku.

Dzień 12: Staty

Wstawanie przed budzikiem weszło mi już w krew. Warto też dodać, że w aplikacji można sprawdzić przebieg snu z każdego dnia.

Dowiemy się min. o której położyliśmy się spać, o której wstaliśmy, ile trwał sen, ale też bardziej dokładne dane, np. w których godzinach snu byliśmy w fazie REM, a kiedy w fazie głębokiego i lekkiego snu.

Dzień 13: Xiaomi lepsze

Tak się (nie)szczęśliwie złożyło, że moje Xiaomi Mi Max postanowiło sobie przestać działać, koszt naprawy nieopłacalny, a zanim dojdzie nowy smartfon, wiadomo - trzeba wyciągnąć z szuflady jakiegoś starocia. Padło na Samsunga Galaxy S4, oczywiście “domyślny OS” został zastąpiony “niedomyślnym OS-em” (konkretnie LineageOS 14.1) - po co o tym piszę? Aby płynnie przejść do kolejnego pytania:

Czy Nightly wymaga świetnego smartfona, czy wystarczy “byleco” z Androidem/iOS?
Jeżeli chodzi o wymagania aplikacji to w wypadku iOS Nightly działa na iPhone 4s lub nowszym, w wypadku Androida wymaganie systemowe to co najmniej wersja 7 (Android Nougat).

Dzień 14: Płać i płacz (ale bądź wyspany)

W darmowym wariancie z Nightly obudzicie się 14 razy, potem za aplikację trzeba zapłacić - i tak oto przechodzimy do największego minusa aplikacji - nie, nie chodzi o to, że trzeba za nią zapłacić, chodzi o sposób w jaki trzeba to robić, a mianowicie co miesiąc płacić albo 21 zł, albo 12,5 zł jeśli zapłacimy za cały rok z góry (czyli 150 zł/rok).

Z subskrypcyjnym modelem płacenia za software spotykam się na co dzień - np. Adobe Premiere, tylko że w przypadku Premiere płacenie co miesiąc ma jakiś sens i sam potrafię to sobie wytłumaczyć: mam dostęp do najnowszej wersji stale rozwijającego się programu, który ma perspektywy rozwoju, tzn. jeśli jutro 8K stanie się standardem, to ja mam narzędzie, które pozwoli mi takie materiały tworzyć. Jak usprawiedliwić model płatności subskrypcyjnych w Nightly, apce, która działa dzisiaj i nie musi być już rozwijana, bo (again) działa i nawet jak dodanych będzie 100 nowych opcji, to nie zmieni to faktu, że aplikacja działa i bez nich?

Dodam, że nie jest to aplikacja webowa, utrzymaniem serwera nie można tutaj wytłumaczyć pobierania opłaty co miesiąc. To pewnie mały policzek dla Nightly, no ale w świadomości większości użytkowników: to jest budzik, budzik w abonamencie.

Dlaczego zdecydowaliście się na subskrypcyjny model bilingowy? Może “dlaczego” jest złym pytaniem - lepszym jest: jak usprawiedliwiacie subskrypcyjny model bilingowy? Czy planujecie wydanie aplikacji za większą jednorazową kwotę?
Nightly technologicznie cały czas się rozwija, wprowadzamy do aplikacji nowy content - motywy, aby były atrakcyjne zarówno dla nowych użytkowników jak i dla tych, którzy przez dłuższy okres czasu korzystają z aplikacji. Prowadzimy również badania w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, które weryfikują skuteczność Nightly. Testujemy funkcjonowanie aplikacji i usprawniamy jej działanie. Biorąc pod uwagę specyfikę pracy nad technologią, która może być alternatywą dla farmakologicznego sposobu leczenia bezsenności, która nie ma co ukrywać, wymaga ciągłych inwestycji, miesięczna i roczna subskrypcja jest najkorzystniejszym rozwiązaniem dla obydwu stron - użytkownika - i nas - twórców. Pozwala zachować dostępność cenową na której nam zależy, przy jednoczesnym dopasowaniu się do potrzeb osób, które zdecydują się na zakup. Każdy nowy użytkownik ma 14 dni na darmowy test Nightly, kiedy może ocenić czy to rozwiązanie dla niego. Następnie podejmuje decyzję czy sukcesywnie przedłuża co miesiąc dostęp do aplikacji, czy woli wykupić roczny abonament.

Jak już wspomniałem, nie mam żalu o to, że twórcy za swoją ciężką pracę chcą od użytkowników $, ale jestem uczulony na pchanie modelu „płacenia co miesiąc” wszędzie gdzie się tylko da, nawet w sytuacji kiedy aplikacja świetnie działa już teraz i na dobrą sprawę wcale nie wymaga połączenia z Internetem (wszystkie motywy można pobrać zaraz po zainstalowaniu aplikacji).

Z drugiej strony – te 150 zł rocznie, za działające narzędzie to przecież nic dla osób, które mają problemy z zasypianiem i które wydały już pewnie więcej na niedziałające medykamenty/magię. Jest to zatem bardziej kwestia drażniąca, niż stanowiąca jakąś przeszkodę.

Na koniec podkreślę jeszcze raz, na mnie, osobę która ma problemy z zasypianiem (ale jak już zasnę to sen mam mocny) aplikacja działa.

Nightly z całą pewnością zasługuje abyście dali apce szansę - okres testowy jest przecież bezpłatny, po nim sami będziecie wiedzieć czy to na was działa, czy nie, a jeśli działa, to czy jesteś w stanie wysupłać te kilkanaście/kilkadziesiąt złotych co miesiąc z portfela.

Linki

© dobreprogramy

Komentarze