Zadzwoń do rodziców!

Bo może się okazać, że padli ofiarą oszustwa.

O oszustwach czy wątpliwej jakości działania firm (przykład Cyfry+, przykład naszej Redakcji) w sieci jest sporo. Ostrzeżeń nigdy dość.

reklama

Dziś dowiedziałem się, że moim rodzice padli ofiarą oszustwa dokonanej przez przedstawiciela firmy Telekomunikacja NOVUM S.A.

Oszustwo to jest proste.

Wybiera się osoby w starszym wieku, które zazwyczaj nie potrafią sprawdzić informacji (dostępnych w Internecie, bo kilka ogłoszeń Orange emitowanych w TV chyba nie było skutecznych) czy zweryfikować przedstawioną ofertę. Przedstawiciele tej firmy sugerują, że działają w imieniu Telekomunikacji w domyśle Polskiej czyli Orange (Pani, która wcisnęła umowę moim rodzicom kilkakrotnie potwierdzała, że działa z polecenia Telekomunikacji). Gdyby przyszedł taki oszust do mnie, to wyleciałby z chaty ze śladem kapcia na tyłku. Zaraz za nim poleciałoby zawiadomienie do policji, prokuratory. Wprowadzić świadomie w błąd klienta (niedomówienia, pomijanie w rozmowie istotnych informacji, sugerowanie czegoś co nie jest prawdą, nie dostarczanie wszystkich niezbędnych dokumentów, regulaminów, cenników), wymusić tym sposobem podpisanie umowy, poczekać chwilę na przeniesienie numeru z Orange, odczekać okres rezygnacji z umowy przez klienta i liczyć kasę.

Firma ta działa od 2007 r. (2009 r. - początek świadczenia usług telekomunikacyjnych) i mimo wielu zgłoszeń i nałożonych kar w dalszym ciągu prowadzi proceder nieuczciwego pozyskiwania klientów.

Korzystając z okazji, że na naszej blogosferze udziela się Orange Ekspert chciałem zapytać o kilka rzeczy.

Firma Novum nie ma fizycznej możliwości świadczenia swoich usług w miejscach, ze względu nieposiadania własnej infrastruktury, więc aby firma mogła te usługi świadczyć musi dzierżawić łącza Orange. Do tego dochodzi przeniesienie numeru (WLR) do nowego operatora. Dobrze rozumuję? Jeżeli tak, to nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro UOKiK informuje o skargach innych abonentów Orange jak i sami klienci zgłaszają te oszustwa Waszej firmie, to chyba macie świadomość, że coś jest nie tak? Jeżeli wpływa wniosek o przeniesienie numeru to prewencyjnie powinniście dzwonić do takich klientów z zapytaniem czy są świadomi, że mogli paść ofiarą oszustwa. Jeżeli był to świadomy wybór klienta, to ok. Jeżeli nie, to wtedy wystarczyłoby cofnąć zgodę na przeniesienie numeru.

Czy na stronie Orange jest ostrzeżenie, że ktoś podszywa się pod Państwa firmę? Lub jest poradnik co w tej sytuacji zrobić? Pytam, bo nie znalazłem takowych (jeśli jest, to zwracam honor częściowo, bo powinna ona wisieć na stronie głównej).

Czy 200 000 pozyskanych przez tę firmę klientów, nie jest wystarczające do skutecznej reakcji (bo z tego co można wyczytać w Internecie poszkodowani to klienci Orange)? Chyba Orange nie jest jakim ułomkiem, że nie potrafi poradzić sobie z taką firmą? Gdybym był złośliwy czy wyznawcą teorii spiskowych, to pomyślałbym, że Orange nie zależy na skutecznym rozwiązaniu problemu, bo i tak czerpie z tego korzyści.

Drugą wkurzającą rzeczą jest to, że na stronach wspomnianych powyżej Instytucji nie ma jasnych i konkretnych "przepisów", co należy w tej sytuacji dokładnie zrobić, gdy ktoś zorientował się dość późno. Jeżeli ktoś się zorientował szybko, to ma 10 dni na wypowiedzenie umowy. Ale i to nie koniec możliwości, gdyż w tym czasie realizowane jest również zlecenie WLR - ponoć trwa to miesiąc, więc mamy dodatkowy czas na anulowanie tego zlecenia. Udało mi się również znaleźć informację, że jeżeli ofiara nie została poinformowana o warunkach rezygnacji i nie otrzymała odpowiedniego formularza (odstąpienia od umowy) to również z tego tytułu może wypowiedzieć umowę (bez dodatkowych kosztów). No właśnie, tylko czy te informacje są prawdziwe?

Uważajcie. 

porady inne
reklama

Komentarze