Moskwa bierze się za social media: albo się dostosujecie, albo będą kary

Strona główna Aktualności

O autorze

W trzecim i ostatnim czytaniu rosyjska Duma Państwowa przyjęła ustawę zobowiązującą do samodzielnego wyszukiwania i blokowania treści zakazanych przez serwisy społecznościowe. Niepokorni mają być karani.

Moskwa żąda, aby giganci społecznościowi tacy jak Facebook ustawowo identyfikowali i kasowali treści zakazane przez lokalne prawo, nawet jeśli nie naruszają one regulaminu.

Jak zdefiniowano, chodzi o materiały manifestujące "wyraźny brak szacunku" dla społeczeństwa, symboli państwowych, władzy i konstytucji, a ponadto wezwania do udziału w nielegalnych wiecach, obrazę godności ludzkiej oraz informacje piętnujące obywateli ze względu na płeć, narodowość, język, wyznanie, zawód, miejsce zamieszkania czy poglądy polityczne.

Roskomnadzor prowadzić będzie specjalny rejestr sieci społecznościowych, które odwiedza więcej niż 500 tys. Rosjan dziennie. I to właśnie one muszą dostosować się do nowego rozporządzenia. W innym razie czekają je dotkliwe karty, z całkowitą blokadą na czele.

Rosja stawia na swoim

Co się zmieni? Obecnie portale internetowe funkcjonują na zasadach prawnych adekwatnych do miejsca rejestracji, czyli np. Kalifornii w przypadku przytoczonego Facebooka. Ewentualne roszczenia o genezie regulaminowej rozstrzyga amerykański sąd. Rosja stawia tymczasem ultimatum: albo dostosujecie się do naszych zasad, albo zostaniecie ukarani.

Teraz ustawa musi zostać zatwierdzona przez Radę Federacji i podpisana przez prezydenta. Jeśli to się powiedzie, zacznie obowiązywać 1 lutego 2021 r.

Choć głosów na ten temat nie brakuje na całym świecie, rosyjski przypadek jest pierwszym, w którym władza rzeczywiście bierze się za regulaminy social media.

© dobreprogramy
s