reklama

Multimedialny kombajn na parę — Steam to już nie tylko gry, ale też muzyka i filmy

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Platforma cyfrowej dystrybucji Steam kojarzona jest przede wszystkim jako sklep z grami (ewentualnie programami) do kupienia i pobrania, ale niebawem się to zmieni. Niedawno przeprojektowana usługa oferuje szybszy oraz wygodniejszy dostęp do tytułów, które mogłyby ewentualnie kogoś zainteresować, a w parze z tym idzie oto uruchomienie opcji Steam Music Player plus przypomnienie o dostępności filmów.

Jeśli ktoś na bieżąco interesuje się ogłoszeniami związanymi z popularnym wytworem firmy Valve, na pewno pamięta pierwsze wzmianki o odtwarzaczu muzyki z początku tego roku. Teraz funkcjonalność tę może sprawdzić każdy. Zaraz po zaktualizowaniu klienta Steam do najnowszej wersji, odtwarzacz pojawi się jako jedna z pozycji w menu Widok, zaś w Bibliotece dojdzie nowa zakładka Muzyka. Sama aplikacja działa w osobnym oknie, dając do odsłuchu wszystkie piosenki, jakie znajdzie w zdefiniowanych uprzednio w opcjach klienta folderach. Można więc bawić się z ulubionymi grami z własnoręcznie dobraną muzyką w tle. Łączy się to od razu z pewną małą promocją.

Wiele ścieżek dźwiękowych z gier sprzedawanych jest w sklepie jako DLC i teraz część z nich pobrać można zupełnie za darmo. Chodzi o najbardziej rozpoznawalne dzieła Valve, Half-Life'y oraz Portale. Posiadając którąś z tych gier na koncie, bezpłatnie uzyskuje się do niej tzw. soundtrack. Wszystkie przy okazji przeceniono o 75%, gdybyśmy wreszcie chcieli uzupełnić kolekcję cyfrowych tytułów o absolutne klasyki. Pojawiły się też nuty z Free To Play, które wcale nie jest grą, ale filmem dokumentalnym poświęconym Dota 2.

Może to wiele osób zdziwić, ale filmy przemycono na Steam już kilka miesięcy temu, skupiając się na niezależnych produkcjach powiązanych z tematyką gier (podobnie jak GOG). Jeśli wierzyć nieoficjalnym przeciekom, całkiem niebawem kinomaniacy dostaną znacznie większą kolekcję obrazów do kupienia, a także seriale telewizyjne. Biorąc pod uwagę, że nie ma chyba powodów, dla których system strumieniowania gier nie mógłby zostać także rozciągnięty na filmy właśnie, a też samodzielnemu systemowi SteamOS zwyczajnie przyda się funkcjonalność multimedialna, chyba wiemy, co będzie dalej...

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama