Problemy z GOG.com Downloader-em w Windows 8.1

Problem znany od dawna...

Od chwili wejścia Windows 8 na rynek, Internet wciąż huczy od informacji o niezgodności poszczególnych gier i aplikacji z tym systemem. Przepięknym przykładem jest tutaj wcale nie taka stara gra - Just Cause 2 - która z "nieznanych przyczyn" wysypuje się w najświeższej wersji systemu. Oczywiście, powstało na to obejście - w Steamie należy wymusić konkretny "wyświetlacz" w DirectX, a w samej grze wyłączyć opcję "Decays" (odpowiadającą m.in. za ślady kul na budynkach). Jednak i to rozwiązanie nie jest doskonałe - przykładowo, w mojej konfiguracji, gra w dalszym ciągu sypie się po losowym czasie, od 1 do 2 godzin :)

Kwestia tego wpisu tyczy się jednak nie samej gry, a narzędzia do jej pobierania. GOG.com to aktualnie jedna z popularniejszych platform do pobierania wielu gier, a w szczególności... Wiedźmina, szczególnie, gdy każdy jej użytkownik posiada możliwość umieszczenia w niej darmowej kopii zapasowej swojej pudełkowej edycji :) A że "sezon na Wiedźminy powraca" ze względu na nadchodzącą trójkę, pomyślałem, że warto by było sprawę problemów z Downloaderem tu poruszyć.

Co jest problemem?

Problemem jest Chrome, a raczej jego umiejętność do zarejestrowania protokołu gogdownloader, stosowanego do wysyłania polecenia pobierania do aplikacji powiązanej z platformą. Owszem, można się bez niego obyć (pobierając samodzielnie 15 kolejnych paczek z grą), jednak znacznie wygodniej jest stosować taktykę "kliknij i zapomnij", szczególnie, gdy możemy sobie pozwolić na ograniczenie maksymalnego transferu w aplikacji, aby siedząca w sąsiednim pokoju siostra mogła oglądać swój ulubiony serial... Od razu dementuję pogłoski - object SIOSTRA doesn't exist. Żeby nie było - to tylko przykład.

Z czego problem wynika, tego nie potrafię wyjaśnić. Pomoc GOG.com jest jednak kompletna, ale nie tak łatwa do znalezienia. Ponadto, dostępna jest jedynie w języku angielskim.

Jak naprawić problem?

Rozwiązanie 1, krok 1

Nie przedłużając więc. Krokiem pierwszym jest sprawdzenie, czy nasza aplikacja jest zarejestrowana w rejestrze. Najłatwiej to uczynić... rejestrując ją! Służy do tego skrypt dostępny w pomocy GOG.com (ciekawostka: w ichniej wyszukiwarce tego nie znalazłem - dopiero Google dopomógł).

Pobieramy plik: gogdownloader.reg

R: 1, K: 2

Następnie musimy sprawdzić, gdzie zainstalowaliśmy GOG.com Downloader. Jeśli w domyślnej lokalizacji - można pominąć krok 2. Jeśli gdzieś indziej, trzeba to zrobić. Otwieramy folder, w którym się znajduje, klikamy prawym i wybieramy opcję "edytuj".

Na końcu pliku znajdziecie linijkę:

@="c:\\Program Files (x86)\\GOG.com\\GOG.com Downloader.exe \"%1\""

W moim przypadku musiałem zmienić ją na następującą:

@="d:\\Apps32\\GOG.com\\GOG.com Downloader.exe \"%1\""

jako, że mój program znajduje się w lokalizacji D:\Apps32\GOG.com\.

R: 1, K: 3, ostatni

Odpalamy plik rejestru, zatwierdzamy zmianę. Restartujemy Chrome (całkowicie! Działające w tle aplikacje także zamykamy z menu w systemowym tray'u). GOTOWE! :)

Rozwiązanie 2, krok 1

Niekiedy bywa jednak tak, że Rozwiązanie 1 nie zadziała. Wówczas czeka nas ręczna zabawa (w szukanie "modułów obsługi" [eng. "handlers"] się nie bawcie - Chrome Wam i tak GOG.com Downloadera tam nie wyświetli) z plikiem Local State należącym do danych Chrome'a.

W tym celu, kopiujemy to, co jest tutaj napisane np. do Notatnika, albo drukujemy, po czym zamykamy Chrome'a. Tak jak wcześniej - całkowicie, do zera. Także usługi działające w tle, ukryte pod ikonką przy systemowym zegarze.

R: 2, K: 2

Wciskamy na klawiaturze Win+R, a następnie wpisujemy w okienko następującą lokalizację:

C:\Users\[NAZWA_UZYTKOWNIKA]\AppData\Local\Google\Chrome\User Data\

przy czym [NAZWA_UZYTKOWNIKA] zmieniamy na Wasz folder użytkownika (np. NRN, Zosia, Lucjan, itp.).

R: 2, K: 3

Klikamy prawym przyciskiem na pliku Local State, wybieramy opcję "Otwórz za pomocą..." i po odznaczeniu (opcja ma być niezaznaczona!) "Zawsze używaj tej aplikacji do otwierania plików tego typu" (jedyna opcja; treść może być odrobinkę inna :) ) otwieramy plik Notatnikiem.

R: 2, K: 4

Wreszcie - przewijamy myszką w dół pliku, by znaleźć wyrażenie "protocol_handlers", i w odpowiednim alfabetycznie miejscu dodajemy nową linijkę, dopisując w niej:

"gogdownloader": false,

R: 2, K: 5

Zapisujemy i zamykamy plik, po czym uruchamiamy naszego (ukochanego?) Chrome'a. Klikamy w link na GOG.com i... nastąpi jedna z dwóch sytuacji. Albo przeglądarka spyta nas o to, czy chcemy użyć GOG.com Downloadera (na co jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź: TAK!), albo sama od razu na to wpadnie. Tak, czy siak - problem solved.

Nihil novi?

Być może, a być może polska pomoc techniczna do tego zagadnienia się przyda :) Być może to już było, przyznam szczerze - nie szukałem pomocy w języku polskim, a jedynie angielskim, i nie wiem czy komuś w ten sposób pomogę / pomogłem, ale jeśli jest choć ziarnko szansy, choć jedna miliardowa nadziei, że tak będzie, to sądzę, że warto jest go tu zamieścić :)

Na wszelki wypadek - źródło rozwiązania.