r   e   k   l   a   m   a
reklama

Na iPhone'y trafią aplikacje progresywne, zapowiadają się kłopoty dla deweloperów

Strona główna Aktualności

O autorze

Aplikacje progresywne, Progressive Web Apps, a więc lekkie odmiany programów stanowiące pomost pomiędzy pełną aplikacją, a mobilną wersją strony internetowej znane są nie od dziś. Użytkownicy Androida mogą z nich korzystać od dłuższego czasu, ale korzystający ze sprzętu mobilnego Apple dopiero na nie czekają: obsługa pojawi się w iOS-ie 11.3, który aktualnie jest jeszcze w fazie testowej. Już teraz wiadomo jednak, że PWA w tym przypadku mogą stanowić kłopot dla programistów.

Jak zauważa Maximiliano Firtman na łamach Medium, problemów może być co najmniej kilka, a o części z nich wspominał już dużo wcześniej, gdy tego typu aplikacje pojawiały się po raz pierwszy. Wówczas jego uwagi wzięto częściowo pod uwagę, jednak – jak dodaje – większość opisanych wtedy problemów pozostaje aktualna.

Kłopotem, z którym przyjdzie się zmierzyć ma być na przykład duplikowanie niezbędnych do działania PWA plików: service worker'a oraz wykorzystywanej przez niego pamięci podręcznej. Pomimo jednej ikony na pulpicie, w tle aplikacja może się wielokrotnie powielać, zależnie od kontekstu jej użycia. Jako przykład podawane jest uruchamianie lekkiej wersji Twittera: bezpośrednio, z linka na Facebooku czy hiperłącza w mailu. W każdym z tych przypadków iOS wygeneruje nowe pliki, pomimo, iż dla użytkownika aplikacja będzie występować pod jedną ikoną na pulpicie.

Inny problem dotyczy pliku manifest, wykorzystywanego przez mobilne Safari w momencie uruchomienia PWA. Próby jego odczytywania są słuszne, jednak w przeciwieństwie do Androida, w iOS-ie można natrafić przy tej okazji na niespodziewane efekty: użycie tylko skróconych nazw aplikacji, brak kolorowych pasków tytułu, ekranów początkowych, opcji blokady orientacji ekranu i nie tylko.

Inna niedogodność dotyczy także tak błahej z pozoru sprawy, jak ikony. Większość aplikacji PWA wykorzystuje okrągłe (z myślą o Androidzie), które w przypadku iOS-a nie będą się właściwie prezentować ze względu na brak obsługi przezroczystości. Konieczne jest więc znalezienie alternatywnego rozwiązania (czy to w systemie, czy przez samych programistów aplikacji PWA).

Problemów i hipotetycznych kłopotów jest jednak dużo więcej. Naturalnie wszystkie można przypisać temu, iż mamy do czynienia z testową wersją systemu, która do czasu publikacji w stabilnym wydaniu zostanie zapewne dopracowana. Firtman zwraca jednak już teraz (i po raz kolejny) uwagę, jak wiele jest do zrobienia. Na tym etapie pozostaje mieć nadzieję, że do czasu wydania stabilnego iOS-a 11.3 funkcjonalność związana z PWA zostanie na tyle dopracowana, by użytkownicy mogli z aplikacji progresywnych korzystać z taką samą przyjemnością jak na Androidzie, zaś programiści nie będą zmuszeni do poświęcania na nie dużo większego nakładu pracy.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNajsłynniejsze kanały na YouTubie. W Polsce często nieznane