Nagrody od IBM dla polskich finalistów konkursu dla programistów

Strona główna Aktualności

O autorze

Zdobywcy pierwszego miejsca w światowym finale konkursu dla młodych programistów - trzej studenci Uniwersytetu Warszawskiego - odebrali w piątek od dyrektora generalnego IBM Polska nagrody - po najnowszym notebooku.

Zespół reprezentujący UW - Andrzej Gąsiennica-Samek, Krzysztof Onak i Tomasz Czajka (studenci III i IV roku Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki), pokonał drużyny z 69 uczelni z całego świata podczas konkursu w Beverly Hills w USA, organizowanego w marcu przez stowarzyszenie Association for Computing Machinery (pisaliśmy o tym między innymi tutaj). Podczas finału konkursu drużyny w ciągu pięciu godzin rozwiązywały 10 skomplikowanych zadań przy użyciu jednego komputera. Członkowie każdego zespołu oceniali stopień trudności zadań, opracowali tzw. wymagania brzegowe i tworzyli rozwiązania programistyczne, umożliwiające rozwiązanie każdego problemu.

"Na finałach było 10 zadań, my rozwiązaliśmy dziewięć, druga drużyna rozwiązała osiem, trzecia - siedem. Była to dość duża przewaga" - opowiedział PAP jeden z finalistów, Tomasz Czajka. "Nigdy nie było tak zdecydowanego zwycięstwa" - skomentował opiekun drużyny, prof. Jan Madey z UW. "Wiedzieliśmy, że jesteśmy mocną drużyną, że mamy szansę. Cieszymy się, że mogliśmy zwyciężyć w takim stylu" - dodał Krzysztof Onak.

W piątek na UW finalistom konkursu wręczono notebooki. Jeszcze w USA, tuż po ogłoszeniu wyników konkursu, odebrali oni 10 tysięcy dolarów do podziału. Mówiąc o planach związanych z nagrodą pieniężną, Andrzej Gąsiennica-Samek zdradził, że "choć za te pieniądze firmy się nie założy, to poszukujemy inwestorów, skłonnych zainwestować w myślących ludzi". "Jeśli uda się zgromadzić kapitał, chcemy założyć w Polsce firmę tworzącą nowe technologie. Plany są takie, żeby założyć firmę, która będzie jak gdyby pośrednikiem między nauką a biznesem. Będzie skupiać i wykorzystywać potencjał najlepszych ludzi. Chcemy w ten sposób wypchnąć polską informatykę mocno do przodu" - wytłumaczył Andrzej.

© dobreprogramy

Komentarze