r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Naruszenie regulaminu strony internetowej to przestępstwo? Wyrok sądu stworzył miliony nowych kryminalistów

Strona główna AktualnościBIZNES

Czym właściwie jest licencja na korzystanie ze strony internetowej? Najwłaściwsza odpowiedź brzmi – to zależy, od obowiązującego w danym miejscu systemu prawnego. Jednak ze względu na rolę Stanów Zjednoczonych na świecie, w takiej odpowiedzi nie można nie uwzględnić tego, jak na sprawę patrzą amerykańskie sądy. A teraz istnieje szansa, że perspektywa ta się zmieni, w związku ze sprawą, jaka toczy się o naruszenie licencji, jaką swoim użytkownikom udziela Oracle.

Walcząca o prawa użytkowników organizacja Electronic Frontier Foundation (EFF) wystąpiła w tej sprawie jako przyjaciel sądu (amicus curiae), by przedstawić wolnościową perspektywę na kwestię natury licencjonowania. Zanim jednak do stanowiska EFF przejdziemy, przyjrzyjmy się bliżej sprawie Oracle vs Rimini street. Rozpatrywana jest ona obecnie przez Dziewiąty Obwodowy Sąd Apelacyjny po tym, gdy rok temu federalny sąd dla dystryktu Nevada uznał pozwanego w niej winnym przestępstwa ujętego w ustawie Computer Fraud and Abuse Act (CFAA).

Prawa stanu Kalifornia zakazują świadomego i bez zezwolenia pozyskania, skopiowania czy wykorzystania jakichkolwiek danych z komputera czy sieci komputerowej, lub ich dokumentacji. Prawa stanu Nevada mówią dodatkowo o świadomym i zamierzonym działaniu tego typu, nigdzie jednak nie mówią, co się dzieje, gdy użytkownik posiadający zezwolenie na korzystanie, skorzysta z udostępnionych danych w sposób, który nie podoba się udostępniającemu. A właśnie coś takiego zrobiła niewielka firma Rimini Street.

r   e   k   l   a   m   a

Rimini swój biznes zbudowało wokół niezależnego wsparcia dla produktów Oracle. Wśród wielu funkcji oprogramowania Rimini znalazł się też mechanizm automatycznej aktualizacji oprogramowania. Skrypty hurtowo pobierały ze stron Oracle aktualizacje i instalowały je na systemach klientów Rimini – i to właśnie zdaniem Oracle naruszyło warunki korzystania ze strony internetowej. Bazodanowy potentat wysłał więc nakaz zaniechania praktyki, jednak Rimini nim się nie przejęło, a sprawa trafiła do sądu w Nevadzie. Tam właśnie uznano, że niewielka firma winna jest naruszenia praw zarówno Nevady jak i Kalifornii. Naruszenie warunków korzystania ze strony jest tym samym, co użycie komputera bez uprawnień lub zezwolenia.

W swoim przedstawionym sądowi apelacyjnemu stanowisku EFF podkreśla przede wszystkim, że taka interpretacja prawa, jakiej dopuścił się sąd dystryktowy w Nevadzie, kryminalizuje powszechne zachowania milionów internautów. Czy ktoś o zdrowych zmysłach jest w stanie przeczytać warunki użytkowania każdej strony internetowej, z jakiej korzysta? Czy naruszenie tych warunków może być przestępstwem?

Najwyraźniej tak – naruszając warunki użytkowania w przeróżny sposób, np. poprzez podawanie fałszywych danych osobowych, kopiowanie fragmentów tekstu, udostępnianie swoich haseł do usługi itd., według sądu popełnia się przestępstwo. Nagle w USA pojawiły się więc miliony nowych przestępców, prokurator może zainteresować się tobą, jeśli podasz fałszywy rok urodzenia na Facebooku.

Jest takie postawienie sprawy zarazem naruszeniem zasady interpretowania wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonego (ang. Rule of Lenity, zasada wyrozumiałości). Amerykańskie prawo w szczególności wymaga by było jasno określone, jakiego rodzaju zachowanie jest przestępstwem – takie zasady musiałyby być jasno przedstawiane w regulaminie każdej strony (np. „zakazane jest pobieranie plików inaczej niż działaniem użytkownika korzystającego osobiście z przeglądarki”).

Pozostaje mieć nadzieję, że sąd apelacyjny przychyli się do opinii Electronic Frontier Foundation – gdyż jeśli interpretacja sądu w Nevadzie się utrzyma, będzie to miało groźne i osobliwe konsekwencje dla wszystkich usług internetowych świadczonych przez dostawców z USA.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.