Nastolatek włamał się na serwery Nintendo, by publikować przecieki. Stanie przed sądem

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

W 2016 r., jeszcze przed oficjalnym ujawnieniem konsoli Nintendo Switch, 17-letni wówczas Ryan Hernandez z Kalifornii włamał się na serwery Nintendo i ujawnił poufne dane o nowym urządzeniu. Wkrótce stanie przed sądem. Grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Jak wynika z dokumentacji Departamentu Sprawiedliwości USA, Hernandez dostał się do systemów Nintendo podstępem, w niesprecyzowany sposób uzyskując hasła od jednego z pracowników firmy. Następnie założył konto na Twitterze, kanał Discord i forum Ryan's Underground Hangout, gdzie co najmniej do października 2017 r. publikował zakulisowe informacje.

Wtedy to, jak twierdzą władze, z nastolatkiem i jego rodzicami skontaktowało się FBI, apelując o zaprzestanie przestępczego procederu. Hernandez miał powiedzieć, że rozumie konsekwencje przyszłych ataków i obiecać agentom zaprzestanie działalności. Jednak w czerwcu 2018 r. dane Nintendo znów zaczęły trafiać do sieci, a proceder ten przerwała dopiero rewizja domu sprawcy, przeprowadzona w czerwcu 2019 r.

Raport potwierdza odnalezienie na komputerze Hernandeza kilku tysięcy plików należących do Nintendo. Wiele z nich zostało ponoć udostępnionych publicznie.

Hernandez przyznał się do popełnienia przestępstwa i zobowiązał do pokrycia strat japońskiego producenta, które ten wycenia na 260 tys. dol. Niemniej czeka go jeszcze proces karny z oskarżenia publicznego za samo włamanie do systemu komputerowego, co według lokalnego prawa grozi karą pozbawienia wolności do lat 5.

Przy czym wyrok ten może być jeszcze cięższy, jako że przy okazji rewizji na komputerze Hernandeza znaleziono także większą ilość dziecięcej pornografii, a ponadto dowody świadczące o tym, że danymi wykradanymi z serwerów Nintendo mógł handlować.

© dobreprogramy
s