r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

NetMarketShare, czyli wróżenie z fusów. 5% Linuksa było błędem pomiaru?

Strona główna AktualnościINTERNET

Blisko pięcioprocentowy udział Linuksa w rynku systemów operacyjnych, jaki wynikał z wrześniowej tury badania NetMarketShare, okazał się… pomyłką. Tak przynajmniej twierdzi Vince Vizzaccaro, dyrektor marketingu stojącej za badaniem firmy Net Applications. Firma już skorygowała wyniki, Linuksowi zostało nieco ponad 3%.

Przedstawione w interaktywnym panelu badania 4,83% nie było wcale pierwszym z wyników za wrzesień. Pierwszy z przedstawionych wyników był jeszcze wyższy, Linux po raz pierwszy w swojej historii wygrał tu z macOS-em, uzyskując 6,91%, o 0,13 p.proc. więcej, niż system Apple’a. Ten wynik utrzymał się jednak niespełna pięć godzin, Net Applications bez wyjaśnienia obniżyło go do 4,83%, wyniku o którym informowaliśmy.

Dzisiaj jednak w Net Applications zobaczymy, że wrześniowy wynik Linuksa to już „tylko” 3,04%, mniej niż w rekordowym sierpniu (3,37%). Tym razem wytłumaczenie się pojawiło. W wywiadzie udzielonym Stevenowi J. Vaughan-Nicholsowi z ZDNetu, dyrektor marketingu Net Applications Vince Vizzaccaro poinformował, że raportowany udział Linuksa nie jest poprawny, wiemy o problemie i badamy jego przyczyny.

r   e   k   l   a   m   a

Czyżby jakiś fan Linuksa znalazł sposób na ogranie metodologii badania NetMarketShare? Szczegóły badania nigdy nie były ujawnione, firma oferuje właściwie tylko ogólniki:

Zbieramy dane z przeglądarek odwiedzających witryny wpięte w naszą sieć HitsLink Analytics i klienty SharePost. Sieć ta obejmuje ponad 40 tys. stron internetowych i obejmuje swoim zasięgiem cały świat. Zliczamy tylko jedną unikatową wizytę w każdej witrynie sieci dziennie. Następnie porównujemy nasze wyniki do tabeli CIA Internet Traffic by Country, ważąc zgodnie z nią nasze dane. Na przykład, jeśli z naszych danych Brazylia ma 2% naszego ruchu, a tabela CIA pokazuje, że Brazylia odpowiada za 4% światowego ruchu, to liczymy każdego unikatowego użytkownika z Brazylii podwójnie.

Teraz użytkownikom pozostaje wierzyć w wyjaśnienie, że ta metodologia zawiodła i z jakiegoś powodu żadnego nagłego wzrostu popularności Linuksa nie było. Redaktor ZDNetu w to wierzy. Jego argumentem są zagregowane wyniki ruchu sieciowego do ponad 400 witryn amerykańskiej administracji federalnej. W tym badaniu Linux w ogóle nie istnieje, wrzucony zapewne do kategorii „Inne”, która ma ledwie 1,5%. Pozostaje oczywiście pytanie, dlaczego wyniki z federalnych witryn państwa amerykańskiego mają świadczyć o popularności systemów operacyjnych na świecie, na ile jest to dobra próbka? Na to Vaughan-Nichols już nie odpowiada.

Niektórzy fani Linuksa za to już węszą spisek, widząc w dwukrotnej modyfikacji wyników Linuksa interwencję pewnych sił, zaniepokojonych tak gwałtownym wzrostem popularności Pingwina. Jak w takim razie wyjaśnić coraz marniejsze wyniki Linuksa w badaniu Hardware Survey platformy Steam? I na to fani znaleźli odpowiedź – ostatnio Steam otworzył się na chińskich użytkowników, a że w kraju tym Windows 7 rządzi niepodzielnie, to procentowy udział użytkowników innych systemów znacząco zmalał.

Na otarcie łez mamy dla fanów Linuksa dobrą wiadomość. Najnowsza wersja Wine Staging 2.18 doczekała się integracji całego zestawu łatek dla gry Overwatch. Jak sprawdziliśmy, ta słynna strzelanka napisana na DirectX 11 działa już w Wine bardzo ładnie (przynajmniej na kartach Nvdii), bez konieczności samodzielnego dodawania eksperymentalnych łatek.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.