Netflix nie wyda aplikacji dla macOS. Programiści mają problem z Mac Catalyst

Strona główna Aktualności
Nie będzie Netflixa dla macOS. Programiści mają problem z Mac Catalyst
Nie będzie Netflixa dla macOS. Programiści mają problem z Mac Catalyst

O autorze

Apple umożliwia tworzenie jednej aplikacji dla systemów macOS i iOS. Wraz z wydaniem macOS Catalina na dobre ruszył projekt Mac Catalyst.

W skrócie jest to możliwość zbudowania aplikacji dla iPada (z systemem iPad OS na bazie iOS 13) i dla Maca bez modyfikacji kodu źródłowego. Wystarczy tylko zaznaczyć odpowiednie ustawienie w środowisku Xcode. Z praktycznego punktu widzenia Mac Catalyst przypomina Universal Windows Platform, choć firmie Apple zależy konkretnie na przenoszeniu aplikacji z iPada na Maca.

Catalyst to także problemy

Miało być pięknie, miało „po prostu działać”, a wyszło jak zwykle. Programiści skarżą się, że przeniesienie aplikacji z iPada na macOS wcale nie jest takie proste. Rzeczywiście można to zrobić, zmieniając jedno ustawienie, ale jeśli aplikacje mają wyglądać i zachowywać się jak przystało na desktopowe, trzeba nad nimi sporo popracować. Wygląda na to, że Mac Catalyst to jednak prowizorka dla leniwych.

Z takimi problemami musiał się zmierzyć James Thomson – autor świetnego kalkulatora PCalc. Programista musiał całkowicie przebudować interfejs aplikacji, by nie wyglądała jak kalkulator z iPada pływający na desktopie systemu macOS. Podczas testów okazało się, że jeśli aplikacja używa wysokopoziomowego frameworka 3D SceneKit, nie będzie działać na starszych Macach, jeśli zostanie zbudowana z użyciem Mac Catalyst. Takich przypadków jest więcej.

Mam dwa razy płacić za to samo?

W międzyczasie pojawił się jeszcze jeden poważny problem – płacenie za aplikacje. Nawet jeśli wersje dla Maca i iPada będą identyczne, w App Store trzeba zapłacić za każdą osobno. – Jako użytkownik nie chcę płacić drugi raz za tę samą aplikację. Jako programista nie chcę, by użytkownicy podejmowali tę decyzję – powiedział znany w kręgach programistów Steven Troughton-Smith.

Troughton-Smith zauważył też, że aplikacje przenoszone z użyciem Mac Catalyst mają spore braki. Między innymi nie są w stanie ukryć kursora podczas oglądania filmu, nie radzą sobie z przewijaniem dwoma palcami na gładziku i kiepsko obsługują klawiaturę w grach na pełnym ekranie.

Netflixa nie będzie, Asphalt 9 opóźniony

Na stronie Apple znajduje się lista aplikacji, które zostały przeniesione z iPada na Maca dzięki Mac Catalyst. Lista jest krótka, nie ma na niej też popularnych aplikacji, zapowiadanych podczas WWDC 2019. Nie wiadomo, kiedy się pojawią.

Wielkim nieobecnym jest gra Asphalt 9, której wydanie zostało przesunięte na końcówkę roku. Twitter był jedną z gwiazd prezentacji podczas WWDC, ale aplikacji nie widać. Z zapowiedzi na stronie Apple znikła też aplikacja DC Universe.

Netflix potwierdził, że w obecnych warunkach nie zamierza tworzyć aplikacji dla Maców, a przynajmniej nie użyje do tego Mac Catalyst. Zapewne wróci do tego tematu, gdy Mac Catalyst zostanie dopracowany. Mimo krytyki wiele osób uważa, że Mac Catalyst to przyszłość tworzenia aplikacji dla systemów firmy Apple.

© dobreprogramy