Netflix sam ściągnie odcinki seriali na twój smartfon, a ty ciesz się wakacjami

Strona główna Aktualności

O autorze

Netflix wprowadził właśnie do swojej aplikacji mobilnej funkcję, która idealnie sprawdzi się podczas wakacyjnych wyjazdów. Inteligentne pobieranie zadba o to, byśmy zawsze mieli co oglądać. Jednocześnie nie będzie ono zużywać danych pakietowych.

Netflix wystartował w roku 2007 razem z pierwszym iPhonem, ale wtedy mało kto spodziewał się, że smartfony będą jednym z podstawowych urządzeń, na których będziemy oglądać filmy. Aplikacja mobilna pojawiła się w roku 2010 i dziś trudno wyobrazić sobie korzystanie z Netflixa bez niej. Mobilne wideo jest bardzo ważną częścią rozwoju platformy. Obecnie większość użytkowników przynajmniej raz w miesiącu ogląda jakiś materiał na swoim smartfonie. Od 2016 roku możemy pobierać materiały do oglądania offline, ale trzeba o to zadbać samodzielnie. Według statystyk Netflixa, użytkownicy zwykle oglądają kilka odcinków zapisanych offline, a następnie je kasują i ściągają nowe. To dało podstawy do stworzenia nowego, inteligentnego sposobu pobierania.

Dzięki funkcji Smart Download aplikacja sama zadba o to, by na smartfon ściągnięte zostały kolejne odcinki. Nie będzie ona też korzystać z transmisji mobilnej danych, ani nie zapełni całej pamięci smartfonu. Jak to możliwe? Po uruchomieniu Smart Download, dla ulubionych seriali możemy wybrać ile odcinków każdego z nich będzie zapisanych do oglądania offline. Zostaną one pobrane tylko jeśli smartfon ma dostęp do Wi-Fi, co jest bardzo ważne podczas wyjazdów zagranicznych. Możemy więc oglądać serial w podróży, a po dojechaniu na miejsce połączyć się z WiFi – aplikacja automatycznie ściągnie dalsze części.

Po nawiązaniu połączenia te odcinki, które już obejrzeliśmy, zostaną usunięte, a w ich miejsce pojawią się kolejne. Aplikacja ściągnie tyle samo kolejnych „na zapas”, ile zapisała offline wcześniej. Nie trzeba więc martwić się o zajęte miejsce na smartfonie. Jeśli skończymy sezon, aplikacja zacznie ściągać następny jeśli tylko jest dostępny. W zasadzie w ogóle nie trzeba pilnować zapisanych odcinków i można w pełni cieszyć się wakacjami.

Inteligentne pobieranie możemy włączyć w karcie „Pobrane pliki” w aplikacji dla Androida, ale można też ją włączyć w ustawieniach aplikacji. Po połączeniu z WiFi pobieranie nastąpi automatycznie i nadpisze obejrzane elementy nowymi, o czym zostaniemy poinformowali powiadomieniem. Będzie tam także widoczny postęp pobierania lub informacja o zakończeniu ściągania odcinków. Automat nie pozwala zachować obejrzanych już kawałków, więc jeśli chcemy zachować któryś z nich na później, konieczne będzie wyłączenie Inteligentnego pobierania.

Inteligentne pobieranie to nie jedyna nowość mająca umilić nam oglądanie Netflixa na urządzeniach mobilnych. Od kwietnia możemy w aplikacji wygodnie przeglądać 30-sekundowe zwiastuny seriali i filmów - także prezentowane w pionie. Pojawił się też dział z nowymi zwiastunami. To świetne miejsce, by zająć się na krótszy czas (na przykład dojazd do pracy) zapoznając się z nowościami i planując dłuższe oglądanie. Kanał zawiera zapowiedzi na nadchodzące 2 tygodnie. Netflix póki co nie zamierza produkować krótkich form, których odcinek zająłby 5-10 minut. Mimo to stara się jednak przyciągać do aplikacji na krótsze chwile. W końcu smartfon to centrum życia online i pierwsza rzecz, na jaką wielu z nas patrzy po przebudzeniu.

Przeciwnicy oglądania w pionie mogą być spokojni. Netflix co prawda publikuje pionowe zwiastuny do oglądania na smartfonach, ale nie ma w planach produkcji pionowych seriali ani filmów. Standardem jeszcze długo będą produkcje w proporcjach 16:9. Nie ma też planów zastosowania VR, choć oczywiście rynek jest uważnie przez nich obserwowany. Strzałem w dziesiątkę okazały się interaktywne programy dla dzieci, w których młody widz może zdecydować o działaniach postaci.

Warto też zaznaczyć, że bardzo dużą wagę przykłada się do tego, byśmy nawet na łączach mobilnych mogli oglądać filmy bez czekania, bez przycięć i w doskonałej jakości. Dlatego na urządzenia mobilne otrzymujemy inny, bardziej oszczędny strumień danych, niż na telewizor czy komputer. Netflix podaje orientacyjny przelicznik, według którego 30 godzin oglądania to zaledwie 2 GB przesłanych danych.

Nie musicie jednak martwić się o to, że jakość produkcji spadnie przez oglądanie na urządzeniach mobilnych. Nie będzie z tego powodu mniejszego rozmachu ani cięć budżetu. Najważniejszy jest wybór i możliwość oglądania tych samych produkcji na dowolnym sprzęcie, nawet najmniejszym i najtańszym. Widać też, że ostatnio aplikacja dla Androida rozwija się szybciej niż na iOS-a. Ma to związek z ekspansją na rynki rozwijające się, gdzie Android ma większy udział.

Aplikację mobilną Netflix znajdziecie w naszej bazie. Inteligentne pobieranie od dziś jest dostępne dla Androida, na iOS-ie pojawi się nieco później.

© dobreprogramy