r   e   k   l   a   m   a
reklama

Netflix w FullHD już nie tylko na Edge – pomogą dodatki do Chrome i Firefoksa

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Netflix swoich klientów, którzy oglądają treści na PC, dzieli na dwie kategorie. Pierwsza to korzystający z jedynej słusznej przeglądarki Microsoft Edge, druga to ci, którzy korzystają z innych przeglądarek. Pierwsi są lepsi – oferuje się im streaming w rozdzielczości 1080p. Drudzy… no cóż. Bez względu na możliwości łącza jak i wykupienie pakietu Standard, dostają jedynie 720p. Oficjalne uzasadnienie tej dyskryminacji? No cóż, ochrona praw autorskich.

Operator najpopularniejszej dziś na świecie usługi streamingowej nie ufa swoim klientom, nie ufa też w pełni technologiom DRM innym niż Protected Media Path w Microsoft Edge. Użytkownicy Google Chrome i pochodnych przeglądarek są zaś skazani na moduł DRM Widevine, zaś w wypadku Firefoksa wykorzystywany jest Adobe Access. Dlatego w najlepszym razie mogą liczyć na rozdzielczość 720p z bitrate 4420 kb/s, podczas gdy użytkownicy przeglądarki Microsoftu otrzymują 1080p z bitrate 7500 kb/s.

Co szczególnie zaskakujące, rozdzielczość 1080p można było uzyskać w przeglądarce Chrome, ale tylko w systemie Chrome OS. Czyżby na znacznie bardziej zamkniętej niż normalny Linux platformie Google’a Chrome z DRM Widevine uznano za bezpieczniejsze? A i tak z tego 720p należało się cieszyć. Użytkownicy złośliwie komentowali, że gdyby nie dominująca pozycja Chrome na rynku przeglądarek, Netflix dałby użytkownikom co najwyżej 480p, tak jak w pakiecie podstawowym.

To, czego nie da Netflix, dać mogą jednak niezależni programiści. Człowiek znany jako TrueDread stworzył rozszerzenie netflix-1080p do Chrome, które zajmuje się mechanizmem testującym w rdzeniu odtwarzacza (cadmium playercore) czy ma do czynienia z urządzeniem z ChromeOS-em i ustawiającym zgodnie z wynikiem tego testu profil wyświetlania. Zmiana jest trywialna, rozszerzenie po prostu usuwa test i ustawia profil 1080p jako domyślny. Rozszerzenie działa niezależnie od systemu operacyjnego, zarówno na Windowsie jak i macOS-ie oraz Linuksie.

Wkrótce po tym na podstawie udostępnionego na GitHubie kodu, programista vladikoff stworzył rozszerzenie netflix-1080p-foxfire, które pozwala dokładnie na to samo, ale w Firefoksie. Najwyraźniej rodzaj zastosowanego modułu DRM nie ma żadnego znaczenia dla odtwarzacza Netflixa, użytkownikom narzucono sztuczne ograniczenia.

Tymczasem jak widać po aktywności niezależnych grup wydawniczych, desperackie próby ograniczania płacącym użytkownikom dostępu do treści w wyższej jakości tylko ze względu na wybraną przez nich platformę po prostu nie przynoszą oczekiwanych antypirackich skutków. Znakomity niemiecki serial „Dark” pojawił się w niezależnym obiegu dzień po jego premierze na Netfliksie, w rozdzielczości 1080p i z 10-bitową głębią koloru, wszystko zakodowane kodekiem HEVC dla uzyskania najlepszej jakości obrazu przy najmniejszym rozmiarze.

Jeszcze lepiej gorzej było z głośnym ostatnio „Altered Carbon”, który od ponad tygodnia dostępny jest w drugim obiegu w rozdzielczości 4K dla każdego zainteresowanego. A trzeba pamiętać, że treści 4K na pececie Netflix oferuje wyłącznie posiadaczom Windows 10 z przeglądarką Edge na platformie sprzętowej z procesorem Intel Kaby Lake i wyjściem wideo zgodnym z HDCP 2.2. Po raz kolejny okazuje się, że płacący za dostęp do treści dostają ją gorszej jakości, niż ci, którzy sięgnęli do oferty piratów.

W naszej bazie oprogramowania znajdziecie netflix-1080p do Chrome i przeglądarek chromopodobnych oraz netflix-1080p-foxfire dla Firefoksa.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNa Facebooku zamówisz hydraulika. Nowość w Marketplace