Netflix wreszcie pozwala wyłączyć irytujące automatyczne zwiastuny

Strona główna Aktualności
Netflix pozwala wyłączyć automatyczne odtwarzanie zwiastunów, fot. Thibault Penin
Netflix pozwala wyłączyć automatyczne odtwarzanie zwiastunów, fot. Thibault Penin

O autorze

Netflix uchodzi za wzór platformy VOD o schludnym, przemyślanym i szybkim interfejsie. Jednakże w swoich dążeniach do jak największej wygody użytkownika, niektóre jego funkcje mogą być odbierane jako uszczęśliwianie na siłę abonentów.

Jedną z takich opcji jest automatyczne odtwarzanie zwiastunów (nie mylić z autoodtwarzaniem kolejnego odcinka), którą Netflix wprowadził już w 2015 roku. Przy każdym przejściu na stronę danego filmu czy serialu, serwis od razu serwuje jego podgląd w formie wideo. Niektórzy uważają, że to zbyt nachalne rozwiązanie. Od tamtego czasu firma zebrała bardzo wiele krytycznych głosów na ten temat, w tym na przykład od znanego reżysera Riana Johnsona.

W międzyczasie powstały nawet specjalne wtyczki (jak np. Netflix Classic) dla przeglądarki Google Chrome, które pozwalały wyłączyć niechcianą funkcję. Problem jednak polega na tym, że 70 procent użytkowników Netflixa ogląda go na telewizorze. Albo bezpośrednio, badź przy pomocy przystawki lub konsoli.

Jak się okazało, presja miała sens (prawie zawsze ma). Netflix wreszcie ogłosił, że od teraz możliwe jest wyłączenie funkcji automatycznego odtwarzania zwiastunów. Można tego jednak dokonać wyłącznie z poziomu przeglądarki internetowej.

Po zalogowaniu się, należy przejść do opcji Zarządzaj profilami, a następnie wybrać profil, na którym chcemy dokonać zmian. To tam właśnie będziemy mogli odznaczyć opcję Automatycznie odtwarzaj podglądy podczas wyszukiwania.

Netflix informuje przy okazji, że po wyłączeniu tej funkcji, może ona nie zadziałać od razu. W tej sytuacji najprościej jest przełączyć się na inny profil, a następnie wrócić do tego docelowego, na którym dokonaliśmy zmian. Funkcja automatycznego odtwarzania powinna być wtedy wyłączona na wszystkic urządzeniach, na których korzystamy z Netflixa.

© dobreprogramy
s